21.07.2014
9 Komentarze

Final Fantasy Record Keeper: Miejmy tego newsa za sobą

Final Fantasy Record Keeper: Miejmy tego newsa za sobą
Jakiś czas temu kręciliśmy głową na kolejną mobilną odsłonę Final Fantasy. Prawdopodobnie na tym byśmy poprzestali, ale pojawiły się szczegóły i... gdzieś w głębi duszy jestem w stanie uwierzyć, że może ona kogoś z was zainteresować. Nawet jeśli zaraz potem was zawiedzie. Co najpewniej się stanie.

Nie jestem fanem sceptycyzmu opartego o szczątkowe dane. Tym razem jednak mamy do czynienia z kolejnym mobilnym Final Fantasy, a więc nie pierwszym tego typu przypadkiem, tylko kolejną odsłoną serii spin-offów, które na razie – delikatnie mówiąc – nie prezentowały poziomu, jakiego oczekiwalibyśmy od tej marki.

Tak czy siak, oto jest: Final Fantasy Record Keeper. Nowa Ostateczna Fantazja na iOS i Androida, która pełnymi garściami czerpać będzie z numerowanych części głównego trzonu serii. Pozwoli nam ona wskakiwać do każdego z tamtych światów i razem z tamtymi postaciami pokonywać tamtych bossów. Po udanej walce będziemy mogli werbować różne osoby i używać ich w następnym świecie – a więc, na przykład, bierzemy Clouda i lecimy do bossa z Final Fantasy VIII.

Gdyby był to news o nowym konsolowym spin-offie, mielibyśmy powody do mruczenia. Zwłaszcza jeśli walki odtworzone zostałyby wiernie i zgodnie z każdym z systemów i stylów graficznych. To dopiero byłoby coś!

Ale oczywiście mowa o grze na komórki, więc wszystko utrzymane zostało w wygładzonych pikselach i zapewne okaże się zaledwie grywalne. Nikogo nie powinno też zdziwić, że gra będzie darmowa i po brzegi wypełniona mikrotransakcjami. Ukaże się jeszcze latem w Japonii, gdzie oczywiście odniesie sukces, ugniatając ścieżkę dla kolejnych tego typu hiperprodukcji.

Z przyjemnością dam wam znać, że się myliłem. Tymczasem możecie popłakać do muzyki przygrywającej na oficjalnej stronie Record Keeper.

9 odpowiedzi do “Final Fantasy Record Keeper: Miejmy tego newsa za sobą”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 21 lipca 2014 o 14:02

    Jakiś czas temu kręciliśmy głową na kolejną mobilną odsłonę Final Fantasy. Prawdopodobnie na tym byśmy poprzestali, ale pojawiły się szczegóły i… gdzieś w głębi duszy jestem w stanie uwierzyć, że może ona kogoś z was zainteresować. Nawet jeśli zaraz potem was zawiedzie. Co prawdopodobnie się stanie.

  2. Zasnąłem w trzeciej linijce drugiego akapitu. Chrrrrrrrrr…………

  3. Dawid „spikain” Bojarski 21 lipca 2014 o 14:12

    @QQSed: Faktycznie przesadziłem. Podaję skróconą wersję: „FF, iOS, Android”.

  4. @Spikain|Odnosnie przedostatniego zdania w tym newsie: nadzieja umiera ostatnia…

  5. @spikain w skróceniu zapominałeś o F2P 🙂

  6. Ja wszystko rozumiem – sam nie pałam miłością ani do gier mobilnych, ani do ostatnich decyzji Square. Ale, mimo wszystko, taki stopień osobistych odczuć autora pasuje bardziej do blogowego wpisu, a nie do oficjalnego newsa na głównej stronie poważnego serwisu. Ale może ja się po prostu nie znam.

  7. Czy to jest świadoma zagrywka CDA, żeby portal był na żenująco niskim poziomie a pismo na wysokim, żeby nie spadła sprzedaż?

  8. kolejny już news o mobilnym FF pisany tak, że się czytać nie da. Spikain, jak cię tak bardzo ten temat boli, to po prostu o nim nie pisz.

Skomentuj Dawid „spikain” Bojarski Anuluj pisanie odpowiedzi