God of War Laufey zapowiedziane. Zgodnie z plotkami w nowej grze pokierujemy Faye

God of War Laufey zapowiedziane. Zgodnie z plotkami w nowej grze pokierujemy Faye
Nowa produkcja z serii God of War wygląda naprawdę obiecująco.

Pokaz State of Play zakończyło ujawnienie gry, o której 3 miesiące temu grzmiały już plotki – nowego God of Wara, w którym zagramy jako Faye. Gracze mogli obejrzeć 20 minut gameplayu, w którym mieli okazję popodziwiać realistyczną grafikę i efektowną walkę produkcji. Zgodnie z plotkami pojawiają się także postacie i motywy inspirowane Egiptem, ale też takie, które wyglądają na pochodzące z innych mitologii i kultur.

Faye gra się nieco inaczej niż Kratosem – jest szybsza i zwinniejsza, choć nadal zabójcza. Widać to przede wszystkim w starciach. Trudno zaprzeczyć, że God of War: Laufey wygląda naprawdę obiecująco. 

98 odpowiedzi do “God of War Laufey zapowiedziane. Zgodnie z plotkami w nowej grze pokierujemy Faye”

  1. „Naprawdę obiecująco” wydaje się być w tym przypadku niedopowiedzeniem dekady. Zaprezentowany fragment rozgrywki wygląda wprost obłędnie! Niemniej, największym sukcesem Sony Santa Monica wydaje się być „sprzedanie” Fey jako pełnoprawnej głównej bohaterki. Gdy pojawiły się pierwsze pogłoski o tym, że dostanie własną grę, kręciłem nosem, bo jednak co Kratos to Kratos. Po dosłownie dwóch minutach gameplayu nie mogę się jej doczekać. Jeszcze raz: to wygląda FE-NO-ME-NAL-NIE!

  2. Może to dziwne, ale podobają mi się jej włosy. To jak światło przez nie przenika, jak spływają po ramionach. Jest w nich coś hipnotyzującego

    • Niewyobrażalny 3 czerwca 2026 o 13:52

      Nie wiem dlaczego miałoby to być dziwne. Włosy dobrze wyglądają to mogą się podobać. Nie bez przyczyny twórcy tak się o to postarali.

  3. Co za gówn..o stworzyli. Co to ma być??? God of war?? Czy to są jakieś jaja??? To nie jest żaden Got of War 😀 To nie miało prawa nawet powstać, to jest wstyd 😀 Jeżeli tworzymy jakąś gre to trztymamy się od początku do końca jakichś ram – To nie jest „God of War” tylko „Freya”, Mogli nazwać tą grę tylko „Freya”.
    To tak jak stworztyć Tomb Rider i zamiast dać kobietę, to dajemy czarn skórego mężczyzne.
    To tak jak w filmie bad boys zamiast dwóch czarnoskórych aktorów, to dać dwie białe kobiety

    ps. to się kompletnie nie klei

    • Bardzo dziwne, że twój argument do tomb raidera to „zamiast dać kobietę, to dajemy czarnoskórego mężczyzne”.
      NGL, kinda racist.

      • A ty to upośledzony jesteś czy co?? To bardzo dobry argument, jak ci nie pasuje słowo czarno skóry mężczyzna, to niech będzie biało skóry mężczyzna. To bez różnicy jaki kolor skóry, chodzi tu o zmianę głównego bochatera z kobiety na mężczyznę

      • Niewyobrażalny 3 czerwca 2026 o 13:55

        To nie jest 'kinda racist’ tylko dobrze wiadomo o co chodzi więc nie pajacuj.

    • Tomb Raider? Nah. Womb Raider.

  4. Tymczasem prawoskrętni już narzekają że łołk gra bo „jak to tak grać kobietom!?”
    No nie dogodzisz xd

  5. Wow, no robi wrażenie. W co jak w co, ale filmowe gry akcji to jest marka Sony. Szkoda tylko, że przez ceny nie zagram przez najbliższe kilka lat, ale może kiedyś…

  6. Tu nie chodzi o prawo czy lewo, tylko o ramy – jeżeli tworzymy grę gdzie głównym bochaterem jest kobieta, to na siłe nie wstawiamy w kolejnych częściach gry mężczyzny, bo to poprostu nie pasuje. To naprawde proste. 😀 A tak między bogiem a prawdą to God of War powinien się zamknąć w pierwszych trzech częściach Tzn. w mitologi greckiej.

    • Tylko że to jest spin-off, więc można grać czymkolwiek/kimkolwiek, bo to nie jest główna historia gry, a co najwyżej jakieś rozszerzenie dla historii gry. Dlatego np w Hollow Knight Silksong grasz jako Hornet a nie Hollow Knightem.

      • Tu nie ma czego bronić, to nawet nie jest w jaki sposób rozszerzenie gry. To jest kompletnie inna gra, a nazywanie tego God of Warem, to kpina i brak szacunk dla twórców i samej gry God Of war I, II i III. Jeżeli chodzi o God Of War ragnarok to i tak z tym mocno odlecieli, ale można przymknąć oko przez pryzmat głównego bohatera.

        Ps. Nie zapominajmy co spowodowało że God Of War I, II i III stał się kultową grą

      • To nie jest żaden spin-off, a kolejna, pełnoprawna odsłona God of War. Spin-offem serii było Sons of Sparta. Podobnie jak Silksong jest sequelem Hollow Knighta.
        Twórcy tym całym God of War Laufey informują nas wyraźnie, że Kratos już nie jest głównym bohaterem serii, a formuła wariacji na temat boga cierpienia wrzucanego w jakieś postmodernistyczne przedstawienie klasycznych mitologii, ma ustąpić silnej i niezwyciężonej heroinie w kompletnie wyimaginowanym w głowach młodych absolwentek scenopisarstwa, świecie przedstawionym z silnymi nawiązaniami do Chin bo to wymarzony rynek dla działów marketingu i sprzedaży. Tych samych, które pomysły absolwentek scenopisarstwa zestawiły z zamówionymi w różowych pracowniach statystycznych, modelami oczekiwań modern audience.

      • W Hollow Knight nigdy nie grało się Hollow Knight’em xD

        I ani Silksong No nowy GoW to nie spin offy a pełnoprawne kolejne części.

        Jezu tyle głupot w jednej krótkiej wypowiedzi

    • Pamiętam jak około premiery San Andreas dość głośne było grono ludzi niezadowolonych, że głównym bohaterem będzie MURZYN!

      • Ja się jarałem, że będzie klimat gangsta rapu i te lata 90, flanelowe koszule itp. Do tej pory moje ulubione gta, ale wciskanie na siłę czarnych czy kobiet tam gdzie nie pasują to inna sprawa i to mi przeszkadza, mimo, że lubię kulturę czarnych, nba itd.

      • Już się szykuje, że Wiedźmin 4 to nie Wiedźmin XD

      • Mosparko napisał(a):

        Już się szykuje, że Wiedźmin 4 to nie Wiedźmin XD

        Możesz czekać na kolejną grę CD-Projektu w uniwersum „Wiedźmina”, możesz być fanem Ciri jako protagonistki, możesz chwalić decyzje Cedepu co do rozwoju marki, ale proszę – nie nazywaj się fanem „Wiedźmina 4”. Nazywaj się fanem „Arystokratki Czarodziejki Dziecka Starszej Krwi O Kilku Wiedźmińskich Zdolnościach Co Wcale Nie Czyni Jej Wiedźminką 4”

    • co z control resonant? trails In the sky 3rd? little nightmares 2? hollow knight silksong? Według mnie zmienianie protagonisty jest lepsze niż usilne trzymanie się pojedyńczej postaci.

  7. KRATOS BYŁA KOBIETĄ!

  8. Niewyobrażalny 3 czerwca 2026 o 07:17

    God of War bez God of War. I pod względem braku tej postaci, i pod względem braku związku z serią poza lore.

  9. Pavulon napisał(a):

    W Hollow Knight nigdy nie grało się Hollow Knight’em xD

    A to nie było tak, że na koniec nim zostajesz po pokonaniu poprzedniego i jest to twoje przeznaczenie? Więc niby nim nie grasz, ale niby grasz. To jest dosyć kryptyczna gra, ma dużo symboliki.

  10. Również chciałbym dodać dla znawców gier, że zgodnie z mitologią nordycką Bogini Laufery nie była boginią wojny – i tu sie zaczynają jakieś jaja – jeszcze troche i stworzą gre „god of war teletubisie” – nie róbmy sobiej jaj

  11. Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 08:48

    Po każdym State of Play wydaje mi się, że Sony już bardziej upaść nie może, a oni zawsze udowadniają, że się myliłem. To co zobaczyłem wczoraj to katastrofalna katastrofa. Tak zniszczyć God of Wara… Jakieś gadające galaretki? Niech to nazwą może Gellwe of War. Dramat! Jeszcze ta kolorystyka, wszystkie barwy tęczy. Te jaskrawe róże, fiolety, nasrane tych kolorów do porzygania. Czy nikt tam nie ma odrobiny wyczucia stylu? Toż to wygląda jak Fortnite.
    Ta paskudna kolorystyka też jest w tej grze Komori czy jak to się nazywało. Pstrokate lokacje, pstrokate postacie, kretyńskie stroje, jakieś maski… Do tego jest tam to idiotyczne szybowanie, jakieś skoki z budynków, bieganie po ścianach, nie cierpię tego. Nie można zrobić postaci, które się normalnie poruszają.
    Until Dawn 2 tak samo – z klimatycznej jedynki nie zostało nic, jakieś kolorowe to wszystko.
    Dobrze że było to ILL, bo jakaś odmiana z tymi kolorowymi badziewiami. Najlepsze po raz kolejny to gry, które będą w PS Plus, czyli Gitaroo Man, Onimusha czy PSI Ops.

  12. Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 09:06

    A może to jest po prostu żart? Może ta gra nie istnieje i za chwilę zobaczymy prawdziwego God of Wara. Laufey brzmi jak Laughey, a laugh znaczy śmiech. Może sobie z nas tylko jaja robią, jak Kojima?

    • G*acze, kiedy kobieta ⬆️

      • Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 10:31

        Ale ta seria nazywa się 'God of War’ a nie 'Goddess of War’. Czy inne 'Jelly of War’. Tak samo by narzekano, jakby zamiast Lary w Tomb Raiderze był facet. Poza tym tu nawet nie chodzi o nią, a to że ta gra nie ma w ogóle feelingu GoWów, do tego graficznie wygląda po prostu paskudnie. Zero klimatu. Sto procent Fortnita. Jakieś gadające bronie czy żelki mogą być w High on Life a nie tu. To czerwone zwierzę, czy co to było, to ma być odpowiednik współczesnych kotów? Będziemy go głaskać? Ta żelka będzie z nami przez całą grę i cały czas o czymś gadać (i pewnie podpowiadać co dalej zrobić, żeby modern audience się nie stresował). Żelka to nowy Atreus i będzie nam pomagać. Litości, jakieś Haribo atakujące przeciwników? Nie wiem kiedy oglądałem jakiś trailer z takim zażenowaniem.

        Wolverine ma w sobie więcej z God of Wara, szkoda że Insomniac nie robi nowych GoWów, a Santa Monica mogłoby się zająć czymś innym, bo chyba są już zmęczeni serią God of War.

  13. Artur Mazurek 3 czerwca 2026 o 09:08

    Piotr Ryś napisał(a):

    bochatera

    Ponieważ w dobie powszechnej edukacji tudzież autokorekty zaszytej w każdej przeglądarce napisanie „bohater” przez „ch” wymaga… pewnych specyficznych cech intelektu, wnioskuję, że „Piotr Ryś” oraz „NN” to jedna i ta sama oszczędnie dysponująca mądrością osoba. Z tego też powodu chciałbym cię prosić, żebyś łaskawie przestał spamować i wrócił po kamień, spod którego wypełzłeś.

    • Dla widoczności – jestem za wyłączeniem możliwości komentowania przez osoby zalogowane, bo syf w komentarzach jest straszliwy.

  14. pig_on_the_wing 3 czerwca 2026 o 09:35

    wy to chyba lubicie się oburzać, tylko po to, żeby się oburzać XD

  15. Luz jak wyjdzie na PC to może będzie pierwszy GoW w którego zagram xd.

    • Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 09:55

      I właśnie dla takich jak ty jest ta gra. Podobnie jak Veilguard. I sukces będzie podobny. I podobnie jak mówiąc o Dragon Age’ach nie mówi się o Veilguardzie, mówiąc o God of Warach będzie się pomijać Laughey.

  16. NN napisał(a):

    Również chciałbym dodać dla znawców gier, że zgodnie z mitologią nordycką Bogini Laufery nie była boginią wojny – i tu sie zaczynają jakieś jaja – jeszcze troche i stworzą gre „god of war teletubisie” – nie róbmy sobiej jaj

    O chłopie ale się sprułeś, dawaj kolejny komentarz XD Zgodnie z mitologią nordycką żadnego Kratosa tam nie było

  17. Artur Mazurek 3 czerwca 2026 o 10:28

    Quetz napisał(a):

    G*acze, kiedy kobieta ⬆️

    Gracz też może być idiotą, o czym kolega Kubuś dość regularnie stara się nam przypominać. 😉

  18. Seria God of War kompletnie mnie nie interesuje, pomimo że ładnie wygląda. Ale fajnie się czyta komentarze. 😀

  19. Lol, co to za gowno. Nigdy fanem GoW nie bylem (nie lubie rąbanek) ale potrafie zrozumiec czemu ta seria obrosla kultem.
    Ale potem te nowsze czesci to byla porazka. Najpierw z glownego bohatera zrobili starego zrzedzacego dziada i pol gry kazali nam grac jakims gowniarzem ktory nikogo nie interesuje, a teraz Kratosa w jego wlasnej grze calkiem porzucili na rzecz kolejnej silnej niezaleznej feminy . Jak sa tacy progresywni i odwazni to proponuje zmienic nazwe gry, zobaczymy ilu sie wtedy nabierze, jak nie bedzie Gow w tytule.

    Nie wiem jak wy, ale ja nie mam zupelnie problemu w olewaniu takich gowno gier. Zero hajpu, gry nie kupie, w ogole stwierdzam ze Sony sie stoczylo i mimo ze bylem fanem to juz nie jestem, bo zwyczajnie nie maja nic interesujacego do zaoferowania. Klony gier z przeszlosci z babami jako protagonistkami, no thanks.

    • No właśnie piszesz emocjonalny post o tym jak coś niby olewasz XD

      • Emocjonalny? No nie bardzo. Z gatunkow gier bardzo lubie soulsy i metroidvanie, to moze o nie bym sie emocjonowal, Gow jest mi calkiem zbedny, w te stare nie gralem, w te nowe troche ale mnie na kolana nie rzucily, ani gameplayem ani tym calym podejsciem do historii Kratosa.
        Natomiast potrafie sie wczuc w fana serii, ktorą na sile zmieniają progresywni i nie podoba mi sie to. Ale to ogolny problem w branzy rozrywkowej, a nie tylko tej gry.

  20. Artur Mazurek 3 czerwca 2026 o 11:02

    Maksu napisał(a):

    Wszystko co mi się nie podoba jest tęczowe

    „Żyj kolorowo”, jak śpiewa Ewa Bem. W sumie szkoda, że chłopaki nie stosują się do tej rady. Nie zazdroszczę nikomu, kto nosi w sobie takie pokłady negatywnej energii. Na dłuższą metę musi to być potwornie męczące. No, ale jak ktoś nie rozumie, że przy odrobinie szczęścia może dociągnie do 60, a później zaczną się już głównie PRAWDZIWE problemy, to niech nadal marnuje becenny czas na dławienie się własnym jadem. Smutna perspektywa, ale jak takiemu przemówić do rozsądku?

  21. Bólu 4 liter o bohaterkę nie rozumiem, mnie tam rażą te potworne dialogi, ciągłe komentowanie wszystkiego co się widzi w taki bezpośredni sposób. Może to kwestia wychowania na KOTORach, albo za duże przywiązanie do Soulsów, ale strasznie mnie drażni ta marvelowa komunikacja

  22. Kubuś Puchatek napisał(a):

    Ale ta seria nazywa się 'God of War’ a nie 'Goddess of War’. Czy inne 'Jelly of War’. Tak samo by narzekano, jakby zamiast Lary w Tomb Raiderze był facet. Poza tym tu nawet nie chodzi o nią, a to że ta gra nie ma w ogóle feelingu GoWów, do tego graficznie wygląda po prostu paskudnie. Zero klimatu. Sto procent Fortnita. Jakieś gadające bronie czy żelki mogą być w High on Life a nie tu. To czerwone zwierzę, czy co to było, to ma być odpowiednik współczesnych kotów? Będziemy go głaskać? Ta żelka bę…

    Ale Tomb Raider nazywa się Tomb Raider a nie Lara Croft: The Tomb Raider.
    Biłbyś pianę, jakby pewnego razu postanowiono zrobić jakiś prequel, gdzie się gra jej ojcem, który chyba też był archeologiem?

    • To nie do mnie pytanie, ale tak, biłbym. Bo Tomb raider kazdemu graczowi (i nie tylko) jednoznacznie kojarzy z Larą a nie jej ojcem, psem, kuzynem.
      Zmienianie glownego bohatera jest mega slabe i gracze go nie lubia (dowodem chociazby slaba sprzedaz Alan Wake 2 gdzie pol gry nie gramy Alanem).

    • Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 11:50

      Tak, biłbym pianę jeśli przy okazji dodaliby żyjące Haribo.

  23. Znowu jakieś zlewacenie gierki. Będzie dużo hałasu, a potem gra się słabo sprzeda i ojej czemu tak się stało. Będzie to oczywiście wina fanów którzy nie zrozumieli przesłania.

    • To już trzeci God od War z rzędu który jest okrzyknięty mianem zlewaczałego, kiedy w końcu przestanie się sprzedawać?

  24. 20 minut „gameplay’u”, w którym 15 minut to oglądanie cut scenek. No, ale po komentarzach widać, że jest na takie filmogry widownia.
    Raz im ze mną się prawie udało. Mówię „prawie”, bo o ile w GoW 2018 przez pierwszych 5 godzin zbierałem szczękę z podłogi oglądając te wizualne fajerwerki, o tyle ten gameplay, a dokładnie ten mega monotonny i płytki system walki mnie po prostu wykończył. Tam się nic nie robiło oprócz słuchania niekończących się dialogów i toczenia jednej i tej samej walki. Byłem w połowie i musiałem sobie zrobić kikumiesięczną przerwę żeby potem się zmusić skończyć tę historię i szybciutko grę sprzedać. Ragnaroka dostałem w zestawie z PS5 i tam nawet nie zrobiłem 10 godzin zanim wypieprzyłem to z dysku. Gameplay’owo to była ta sama gra, tylko Kratosa zrobili jeszcze bardziej miękkiego, a tego obrażonego nastolatka nie byłem w stanie zdzierżyć.
    Czy grafika jest przepiękna? Jest. Czy mocno filmowa historia może kogś wciągnąć? Może. Ja jednak już widzę zbyt dużo podobieństw do poprzedników, by już teraz by wiedzieć, że raczej tej gry nie kupię. Ten duet kostka + wstążka z humorem a’la James Gunn też nie pomaga.
    Gdyby to był jakiś nowy twór studia third party, to bym powiedział: „OK, to nie dla mnie – co tam następne?”. Ale to jest Sony. Po tym Ragnaroku, Last of Us II i Horizonie, które łączy spory budżet i przepiękna grafika, ale jednocześnie słabe historie, kiepsko napisani bohaterowie i nudny gameplay chyba powoli mogę sobie podarować czekanie na jakiś świetny exclusive od Playstation.

    Ale Raymanem to się jaram!!

    • Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 12:05

      Jak mnie wnerwiają te gry, gdzie ktoś z nami ciągle łazi, ciągle komentuje co się dzieje i podpowiada co zrobić dalej. Postać którą gramy gada ciągle do siebie co ma dalej zrobić, co widzi. W takiej Senua Sacrifice to pasowało do klimatu, ale w większości przypadków nie pasuje. Za pierwszym czy drugim razem to jeszcze było zabawne, ale widząc to po raz tysięczny już się grać odechciewa. I w takiej przykładowej grze mamy otworzyć bramę – ja chcę jeszcze pobiegać po lokacji, poszukać znajdziek, czy np. jakichś upgrade’ów, a mój towarzysz co 10 sekund mówi, że „musimy otworzyć bramę”, „tutaj!”, „zgubiłeś się?”, „musimy otworzyć bramę”, „tutaj!”, „zgubiłeś się?” Do tego moja postać mówiąca coś w stylu „nie powinienem marnować czasu”, „muszę iść dalej” itd. Tęsknie za tymi niemymi bohaterami ze starych gier, gdzie nikt z nami nie chodzi, nie gada do nas, nie komentuje wydarzeń. Cisza i spokój.

    • Serio oceniasz grę po krótkim wyselekcjonowanym fragmencie gameplayu?

  25. OldHeroes napisał(a):

    Solniczka napisał(a):
    Kubuś Puchatek napisał(a):
    Ale ta seria nazywa się 'God of War’ a nie 'Goddess of War’. Czy inne 'Jelly of War’. Tak samo by narzekano, jakby zamiast Lary w Tomb Raiderze był facet. Poza tym tu nawet nie chodzi o nią, a to że ta gra nie ma w ogóle feelingu GoWów, do tego graficznie wygląda po prostu paskudnie. Zero klimatu. Sto procent Fortnita. Jakieś gadające bronie czy żelki mogą być w High on Life a nie tu. To czerwone zwierzę, czy co to było, to ma być odpowiednik wspó…

    Smutny z ciebie człowieczek.

  26. Niewyobrażalny napisał(a):

    To nie jest 'kinda racist’ tylko dobrze wiadomo o co chodzi więc nie pajacuj.

    To niech napisze że boi się nagle grać facetem, zamiast od razu straszyć murzynem.

  27. Stwierdzam, że ludzi już kompletnie pojebało.

  28. Solniczka napisał(a):

    i te „zlewaczałe” God of Wary mają najwyższą sprzedaż w serii

    Przeciez Ragnarok sprzedal sie gorzej od tego z 2018, a ten sprzeda sie jeszcze gorzej.

    • To wciąż więcej niż „te pierwsze” gry które nie były przez was uważane za „zlewaczałe”

      • Solniczka napisał(a):

        To wciąż więcej niż „te pierwsze” gry które nie były przez was uważane za „zlewaczałe”

        Ale co ty porównujesz czasy, gdy granie należy do mainstreamu, gdzie ludzie nawet nie znający poprzednich gier i tak zagrają do czasów, gdy graczy jeszcze wyzywano od nerdów i była to raczej niszowa rozrywka i 100 tysięcy sprzedanych kopii to był sukces, a teraz 1 milion kopii w pierwszym tygodniu premiery to zamknięcie studia xD

  29. Gr*cze z takim zawzięciem szukają okazji do bycia uciskanymi, że to zakrawa na sadomasochizm

  30. Kurwa mac te komentarze na tej stronie to patologia jakas. Wezcie ogranijcie to gowno, nie da sie komus odpowiedziec sensownie.

    • blob napisał(a):

      Kurwa mac te komentarze na tej stronie to patologia jakas. Wezcie ogranijcie to gowno, nie da sie komus odpowiedziec sensownie

      Bracie w Chrystusie, to Ty podejmujesz decyzję o napisaniu wysłaniu komentarza znając swoje zdolności komunikacji i będąc świadom swojej elokwencji, nikt Cię nie przymusza do wypowiadania się

      • Nie wiem czy zrozumiales o co mi chodzi, ale nie chodzilo mi o tresc komentarzy, a o kretynski sposob ich wyswietlania.
        Dalem „odpowiedz” komus i moj komentarz wyladowal na samym dole i do tej pory tam jest (3 czerwca 16:53) zamiast pod komentarzem na ktory odpowiadalem. A potem napisalem jeszcze drugi (juz nie odpowiadajac nikomu) i wyladowal on w polowie wszystkich komentarzy (to ten komentarz ktory wlasnie skomentowales, z godziny 16:54). Przecie to dziala beznadziejnie.

      • blob napisał(a):

        Nie wiem czy zrozumiales o co mi chodzi, ale nie chodzilo mi o tresc komentarzy, a o kretynski sposob ich wyswietlania.
        Dalem „odpowiedz” komus i moj komentarz wyladowal na samym dole i do tej pory tam jest (3 czerwca 16:53) zamiast pod komentarzem na ktory odpowiadalem. A potem napisalem jeszcze drugi (juz nie odpowiadajac nikomu) i wyladowal on w polowie wszystkich komentarzy (to ten komentarz ktory wlasnie skomentowales, z godziny 16:54). Przecie to dziala beznadziejnie.

        Ano, tu się zgodzę, że jest to czasem nie do ogarnięcia

  31. Wygląda w porządku, choć gadający sześcian jest trochę dziwnym dodatkiem. Bardziej pasuje do DnD niż GoW.

  32. Solniczka napisał(a):

    Ba, Kratos nawet nie jest bogiem, a tym bardziej bogiem wojny w każdej z gier.

    Jest, co ty pieprzysz xD

    W 2 części jest bogiem wojny, który wysyła na wojnę ludzi i dogląda bitwy, ale jest podczas niej zdradzony i traci moc, którą chce odzyskać, a w 1 na końcu zastępuje Aresa, boga wojny, i zasiada na tronie boga wojny jako bóg wojny xDDD

  33. Trochę spojrzałem co tam grifterzy za baje wypisują i już widziałem jakieś wysrywy że „gra feministyczna bo się gra babom, no i że jednym devów jest jakaś kobita i to pewnie dlatego” (dziecinne nazywanie gry femoid of war).
    Narzekania na wygląd postaci także się pojawiają. Porównują stopklatkę twarzy z niby twarzą aktorki, twierdząc że ją oszpecili i w ogóle, ale:
    1) Tamto zdjęcie to nawet nie jest ta aktorka, tylko jakaś ai ruda baba.
    2) Żonka Kratosa i aktorka wyglądają niemal identycznie, jedyna różnica to kolor włosów (bo jest blond
    Więc niezłe odpały tam mają.

  34. Niewyobrażalny napisał(a):

    To nie jest 'kinda racist’ tylko dobrze wiadomo o co chodzi więc nie pajacuj.

    nom, wiadomo, FULL racist

  35. Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 08:55

    Przecież te rimejki trylogii nie będą miały nic z nią wspólnego. Tak samo jak remake Wiedźmina.

  36. Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 08:54

    Galareta pewnie też dostanie swoją pełnoprawną grę – Jelly of War.

  37. Mała podpowiedź: jak cię coś nie interesuje to możesz o tym nie krzyczeć na lewo i prawo tylko mieć to gdzieś. Szkoda nerwów. Jak człowiek się będzie tak denerwować nieważnymi rzeczami to w końcu mu pikawa siądzie

  38. Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 14:34

    Jeśli dobrze rozumiem to sugestia dla aktywistów, którzy krzyczą na prawo i lewo, gdy bohaterem gry jest silny, biały mężczyzna, nie ma w grze różnorodnej obsady, kobieca bohaterka jest atrakcyjna, nie można wybrać fikuśnego zaimka itd.? Bo ich gry i tak nie obchodzą, ale cancelować gry czy ludzi to bardzo lubią.

  39. Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 14:35

    Jeśli dobrze rozumiem to sugestia dla aktywistów, którzy krzyczą na prawo i lewo, gdy bohaterem gry jest silny, biały mężczyzna, nie ma w grze różnorodnej obsady, kobieca bohaterka jest atrakcyjna, nie można wybrać fikuśnego zaimka itd? Bo ich gry i tak nie obchodzą, ale cancelować gry czy ludzi to bardzo lubią.

  40. Często boksujesz się z powietrzem?

  41. Nie pamiętam kiedy ostatnio coś takiego słyszałem, tylko ciągle słyszę płacz o woke że jest baba albo czarna osoba w grze. Ale to wycie nikogo bo jakoś te całe progresywne lewicowe agendy cały czas są kupowane przez ludzi.

  42. Masz paranoje jakaś, japę dra jedynie tacy jak Ty. Przypominacie dzikie zwierzęta, które zapuściły się w głąb miasta, nic nie rozumieją, wszystko je przeraża i wściekłe atakują całe otoczenie.

  43. Kubuś Puchatek 3 czerwca 2026 o 15:44

    Veilguard, Akolita, Avowed, Dustborn, Concord, Justice League – widać jak te lewicowe agendy są kupowane.

  44. Chyba zależy od tego, kto w jakiej bańce siedzi, ale generalnie to wszyscy płaczą. Prawa strona jest głośniejsza w komentarzach, ale za to z lewej są twory pokroju Sweet Baby. Jakaś tam równowaga jest, a nad tę radą: „jak cię coś nie interesuje to możesz o tym nie krzyczeć na lewo i prawo tylko mieć to gdzieś” to wszyscy mogliby się pochylić. Z tym że IMO można pokrzyczeć o grach, które naprawdę cię interesują i ci na nich zależy, a nie rozdziawiać usta za każdym razem.

  45. Chyba nie za bardzo sledzisz rynek gier, co?

  46. Kubuś Puchatek napisał(a):

    Veilguard, Akolita, Avowed, Dustborn, Concord, Justice League – widać jak te lewicowe agendy są kupowane.

    Baldur’s Gate 3, Clair Obscur, Kingdom Come Deliverance 2, Dispatch, Ghost of Yotei, Marvel’s Spider-Man 2. Nawet ten nieszczęsny AC Shadows sprzedał kilka milionów kopii. Zastanów się trochę.

  47. jak gra jest słaba to żadna „agenda” nie ma znaczenia, paniał Boris?

  48. Za mało, jakby nie był lewicową agendą, to by sprzedał kilka miliardów.
    (ps. to prawda)

  49. Za mało, jakby nie był lewicową agendą, to by sprzedał kilka miliardów.
    (ps to prawda)

Skomentuj