2 godzin temu
Często komentowane 18 Komentarze

„GOG.com potrzebuje więcej graczy, by ktokolwiek się nim przejmował”. Szef wydawcy boomer shooterów obawia się o przyszłość platformy

„GOG.com potrzebuje więcej graczy, by ktokolwiek się nim przejmował”. Szef wydawcy boomer shooterów obawia się o przyszłość platformy
GOG.com nigdy nie celował w bycie drugim Steamem, lecz mimo to niektórzy zadają pytania dotyczące przyszłości platformy w obliczu jej niszowości.

Steam jest niekwestionowanym liderem na rynku gier pecetowych i obecnie nie ma żadnej zagrażającej mu konkurencji. Jego dominująca pozycja nie zniechęciła jednak wielu firm do próby stworzenia alternatywnego sklepu, z czego najbardziej znanym jest Epic Games Store. W Polsce również mieliśmy przynajmniej dwa przykłady tego typu starań – 11 bit studios miało swoje Games Republic, które zamknięto po 2 latach, a CD Projekt założył bardziej udane GOG.com, istniejące po dziś dzień. W kontekście tego drugiego wypowiedział się ostatnio Dave Oshry, szef New Blood Interactive, który wyraził swój pozytywny stosunek do polskiej platformy, lecz jednocześnie podzielił się swoimi obawami co do jej przyszłości.

New Blood Interactive to wydawca przede wszystkim boomer shooterów, takich jak Dusk czy Ultrakill, nie dziwi zatem, że firma współpracuje z GOG.com, by umieszczać w nim swoje gry. Wydaje się to naturalne również dla Oshry’ego, który w wywiadzie dla RPG Site powiedział, że uwielbia polską platformę. Zdradził jednak, że z czasem przestał z niej korzystać na rzecz konkurencyjnego Steama.

Zawsze kochałem GOG-a. Wszystko było świetnie, kiedy mogłeś na nim wypuścić każdą starszą produkcję, zanim Steam zalał nas grami. Wówczas platforma Valve służyła do kupowania nowych tytułów, a GOG.com do nabywania tych starszych, prawda? Później ten pierwszy zaczął wpuszczać do siebie każdego i nagle okazało się, że nikt nie potrzebuje GOG-a.

Oshry docenił starania platformy nakierowane na zachowywanie gier, w tym aktualizowanie ich pod nowsze systemy operacyjne, a także działania w sferze modów. Zdradził, że jest fanem bardzo prostego sposobu ich wgrywania, gdzie nie trzeba bawić się pobieranie i przenoszenie plików z folderu do folderu. Wystarczy za to jedno kliknięcie, by zaopatrzyć się np. w Heroes of Might and Magic 3 z obsługą wyższych rozdzielczości i wsparciem dla Windowsa 11 czy w ogrywane przez niego Fallout London, stale rozwijaną modyfikację przenoszącą gracza do Londynu.

Problem polega jednak na tym, że Oshry w zasadzie tylko do tego korzysta z GOG-a, ponieważ jego potrzeby w znacznej większości zaspokaja Steam. To samo zresztą zauważył również w sprzedaży gier New Blood Interactive. Firma kiedyś sprzedawała na GOG-u 5-10% tego, co na platformie Valve, a dziś jest to 1-5%. Stwierdził przy tym, że GOG.com zwyczajnie potrzebuje więcej graczy.

GOG.com jest świetny. Doceniam starania w sferze zachowywania gier i inne jego inicjatywy, ale potrzebuje odpowiedniej liczby osób, by ktokolwiek się nim przejmował, bo inaczej w jaki sposób będzie z nami przez kolejne lata?

Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć Michał Kiciński, nowy właściciel GOG.com, który zapowiedział w rozmowie z nami, że nie zmieni drastycznie charakteru sklepu i nadal stawia przede wszystkim na gry retro i remastery (w tym No One Lives Forever, o którym platforma marzy już od dłuższego czasu). Ponadto firma planuje też działać jako wydawca niezależnych gier, choć na ewentualne działania w tej materii najpewniej jeszcze trochę poczekamy.  

18 odpowiedzi do “„GOG.com potrzebuje więcej graczy, by ktokolwiek się nim przejmował”. Szef wydawcy boomer shooterów obawia się o przyszłość platformy”

  1. Kubuś Ruchatek 23 lutego 2026 o 14:12

    Gość pisze, że przez to, że na Steamie są stare gry to nikt nie potrzebuje GOGa. A przy większości starych gier na Steamie są komentarze, że nie działa na nowych systemach, a wersje z GOGa działają. Do tego na GOG nie ma DRMa. Więc jak najbardziej GOG jest potrzebny. Problem w tym, że prawie nikt tam nie kupuje. Kiedyś ktoś podał statystykę, że dla gry mającej premierę w tym samym momencie na Steam i GOG na jedną sprzedaną grę na GOGu przypadało 8 albo 9 kopii na Steama. A może nawet więcej. Na GOGu ludzie kupują głównie klasyki a resztę na Steamie. W końcu GOG pewnie padnie, bo raczej tej statystyki nie zmienią.

    • Niestety, klucz na GOGa nie kupisz w kluczykowni, a na Steam już tak, i to sporo taniej niż bezpośrednio u Gabena.

    • Masz launcher GOGa a jak włączasz Wiedźmina 3 to wita cię kolejny launcher. Co to za kompletny debilizm?! Z Cyberpunkiem jest nie inaczej.

      • To coś nawaliłeś przy instalacji. U mnie nie było żadnego launchera (wersja next gen z dodatkami)

    • Jedna kopia na GOGu na 8-9 na Steamie to by był niezły wynik. Tyle że dzisiaj sporo większych gier, jeśli jest w ogóle dostępnych na GOGu, to debiutuje z opóźnieniem, w momencie gdy większość osób które chciały kupić grę już ją kupiły na Steamie.

      • Dokładnie.
        Gdyby W4 był na dzień dobry tylko na GoGu, to wiele osób by zapewne kupiło tam, z czego większość pewnie by się wtedy dopiero dowiedziała o takim sklepie.

        Zawsze mnie zastanawia dlaczego developerzy indie lecą najpierw ze swoją grą na steam, a dopiero potem o ile w ogóle na GOG.
        Taki Tormented Souls 2 na przykład.
        Gra robiona przez 2 braci, wydana pod koniec zeszłego roku na steamie, bez Denuvo, a jednak tylko na parowie.
        Gra na gogu do dziś widnieje jako „Wkrótce”, a gdy spytałem kiedy wyjdzie, to mi powiedziano że developerzy na razie nie chcą wypuszczać jeszcze na gogu. To po kiego wała strona produktu na gogu, odkąd ja zapowiedzieli? XD

    • Ja np jak coś wleci na przecenę na liście życzeń to pierwsze sprawdzam czy nie ma tej gry na gogu. Wolę zdecydowanie wersje bez drm. Nie raz się odpali jakaś starą gierkę i wolę to robić z instalki na kompie lub dysku zewnętrznym niż być zmuszonym do odpalania launcherów. Pierwsze dwa wieśki mam jeszcze nawet na płytkach dvd. W3 na dysku i na gog, na razie starczy do puki któryś nie padnie, oby nie gog, bo to ostanie legalne źródło faktycznej własności

      • Kubuś Ruchatek 23 lutego 2026 o 15:17

        Instalkami z GOGa mam prawie zapchany dysk 4TB (plus kopia na drugim).

  2. Osobiście bardzo mnie to cieszy bo przestałem kupować gry na GOGu na znak protestu w sprawie spartolonej premiery Cyberpunka. CD Projekt obnażył swoje prawdziwe oblicze: po prostu kolejna korporacja która wypuszcza gniota a potem udaje że gra jest naprawiona i wszystko jest wspaniale. Pamiętam wszystkie te ich „obietnice” sięgające wstecz do 2012 roku kiedy ogłosili równoległe prace nad Wiedźminem 3 oraz Cyberpunkiem 2077 i co z tego wyszło każdy wie. Koniec końców z GOGiem jest to samo: dużo gadania i „obietnic” a będzie jak zwykle.

  3. Ja osobiście kupuję jeszcze gry na Steamie, gdy nie ma ich na GOG.
    Większość ludzi ma po prostu w dupie DRMy, i kupują na Steamie, bo nie chcą się bawić w kilka launcherów.

  4. Metalmorphosis 23 lutego 2026 o 15:00

    Niestety dla wielu ludzi gry poza STEAM nie istnieją. Jak czegoś tam nie ma to nie kupują bo „lubią mieć wszystko w jednym miejscu”. Zupełnie zapominając że tam jest to im tylko wypożyczone. Co prawda jest GOG wypuścił Galaxy, ale nie zawsze dobrze działa i ciężko do niego przekonać tych, którzy chcą mieć wszystko za jednym kliknięciem i nie chce im się go konfigurować.

    • Ja sobie akurat chwalę Galaxy.
      Ludzie którzy używają tylko Steam, to zindoktrynowane owce, które nie wiedzą co tracą.

  5. BenDover napisał(a):

    Ja sobie akurat chwalę Galaxy.
    Ludzie którzy używają tylko Steam, to zindoktrynowane owce, które nie wiedzą co tracą.

    Korzystam z obu, co tracę na Steam? Mam poradniki, warsztat.

    • Napisałem „którzy używają tylko Steam”.
      Sam nigdy nie używałem warsztatu, a poradnik jak już to gdy wyskoczył po wygooglowaniu.

  6. Ja tam zawsze sprawdzam, czy interesująca mnie gra jest na GOG-u. Dopiero jak nie ma, to trafia na listę życzeń na Steamie. A że mi się z kupnem nowości nie spieszy, to tak co roku sprawdzam tę listę, czy coś pojawiło się na GOG-u. I jak jest, to wylatuje z listy Steama i trafia do listy na GOG-u, gdzie prędzej zostanie nabyta.

    To nie znaczy, że w ogóle nie kupuję na Steamie, ale obecnie jakieś 90% growych zakupów robię na GOG-u i mam zamiar kontynuować to, dopóki to będzie możliwe.

    • Dokładnie tak samo.
      A jak nie ma jakiejś gry, to wchodzę na GOG Dreamlist, i głosuję na gry które chcę by się na gogu pojawiły.
      Już kilka gier się dzięki temu doczekałem.

  7. Czy ten sklep się utrzyma to ja się zastanawiam odkąd się tam zarejestrowałem, ale na razie jeszcze zipie. Jak byli pod CDP to byłem spokojniejszy, bo zawsze zakładałem, że będą trzymać go dla PRu, dopóki nie zacznie generować zbyt dużych strat. Teraz, jak pan Kiciński nie podejdzie do niego trochę na zasadzie mecenatu, to różnie może być.

Skomentuj Kubuś Ruchatek Anuluj pisanie odpowiedzi