04.10.2013
Często komentowane 39 Komentarze

Grand Theft Auto V: „Niech zagrają, zanim zaczną gadać” – aktorzy o przemocy

Grand Theft Auto V: „Niech zagrają, zanim zaczną gadać” – aktorzy o przemocy
Głośna misja z Trevorem i obcęgami oraz wiele innych scen w GTA V zgodnie z oczekiwaniami wywołało dyskusje o przemocy w grach. Do sprawy odnieśli się też aktorzy podkładający głos głównym bohaterom, zdaniem których problem jest bez sensu rozdmuchany.

Ned Luke, „głos” Michaela, mówi w rozmowie z redaktorami PC Advisor:

Każdy, kto ma jakąkolwiek koncepcję o grach, w które nie grał, powinien iść i zagrać, zanim się odezwie. […] Największym nieporozumieniem jest to, że gra gloryfikuje przemoc. Nie robi tego. Popatrz na moją postać, Michaela – jest bogaty, ale i smutny. Widzimy to nawet w reklamach. To facet, który desperacko zmaga się ze swoimi decyzjami. […] Jeśli chcesz wynieść coś z gry, zwróć uwagę na gościa, który kocha swoją rodzinę, jest zagubiony. Próbuje wziąć się w garść, być dobrym, ale nie może. Dręczą go wewnętrzne demony, z którymi z trudem walczy. Weź to i spójrz, jak kocha rodzinę, mimo że ma czasem ochotę posłać ją do piachu. Przyglądaj się relacjom, humorowi, ironii i satyrze w grze. […] Jako aktor robię różne szalone rzeczy, a potem wracam do żony i syna w domu, idziemy na podwórko, gram z nim w baseballa jak normalny ojciec. Myślę, że o to chodzi w tych grach. Ci ludzie, którzy podchodzą do nich zbyt poważnie i twierdzą „o, to jest życie”… nie, to nie jest życie, to wyobraźnia, zwykła zabawa. Nie chciałbyś, by GTA wychowało twoje dzieci, ale dobrze się spisuje, kiedy chcesz od nich odpocząć.

Steven Ogg, czyli Trevor w GTA V, dodaje, że krytykowanie gier przy przymykaniu oka na inne brutalne treści w mediach jest hipokryzją.

Ta hipokryzja doprowadza mnie do szału, odwraca uwagę od właściwych spraw. Dlaczego nie mówimy o dostępie do broni, opiece nad dziećmi, upadku wartości w rodzinie? Jest tyle tematów wartych rozmowy. Zobacz, co ogląda się w telewizji. W jednym z odcinków Breaking Bad bohaterowi rozwalono twarz. Wiele się tam dzieje. Gry wideo to łatwy do upolowania kozioł ofiarny. Mój siostrzeniec gra [w GTA V]. Spytałem siostry, czy jej to nie martwi, bo w grze widzimy sporo niesmacznych scen. Odpowiedziała – „wiem, że nie pójdzie jutro do szkoły z bronią. Nie jest taki”.

Shawn Fonteno – były gangster użyczający głosu Franklinowi – odnosi z kolei treść gry do swoich doświadczeń:

Znam kilku ludzi, którzy prowadzili styl życia związany z przemocą i mogą znaleźć do tego odniesienie, kiedy grają w GTA. To ma znaczenie – są szczęśliwi, że mogą po prostu grać bez konieczności ponownego przeżywania tych chwil naprawdę. I o to tu głównie chodzi – to jest gra, a ludzie, którzy żyli w ten sposób, tak samo jak ja, mogą po prostu dobrze się bawić. I tak można to zostawić – nikt nie cierpi, jest tylko zabawa. […] Ludziom wydaje się, że GTA jest dla dzieci, bo jest grą. Potem słyszą o przemocy i zaczynają ją atakować, bo jest grą. Gdybyśmy mówili o firmie, sprawa wyglądałaby inaczej, a ci sami ludzie by ten film wspierali. GTA V jest jak film. Kiedy tylko wezmą grę w swoje ręce – zobaczą to. Zresztą, jest napisane jak byk – dla dorosłych. Nie dla dzieci, tylko dla dojrzałych odbiorców. Jeśli dzieciaki dobiorą się do gry, jest to sprawą ich rodziców.

Mamy więc trójgłos – a jak jest waszym zdaniem?

39 odpowiedzi do “Grand Theft Auto V: „Niech zagrają, zanim zaczną gadać” – aktorzy o przemocy”

  1. Głośna misja z Trevorem i obcęgami oraz wiele innych scen w GTA V zgodnie z oczekiwaniami wywołało dyskusje o przemocy w grach. Do sprawy odnieśli się też aktorzy podkładający głos głównym bohaterom, zdaniem których problem jest bez sensu rozdmuchany.

  2. Nic dodać, nic ująć.

  3. Dokładnie.

  4. Dokładnie, chyba nie trzeba nic już pisać, bardzo dobrze zostało przedstawione jak to wszystko wygląda.

  5. No to zaczynamy kolejne bicie piany o przemocy w grach. Idę po coś do picia 🙂 .

  6. Swoją drogą ten były gangster mówi bardzo mądrze.

  7. Nikogo nie obchodzi, że dzieciak miał cpających/pijących rodziców, że w szkole był szykanowany itp. Wszyscy to widzieli, ale każdy miał to głęboko w (Y) Zabił kogoś z tych powodów, ale znalziono u niego grę w której sie zabija, to od razu wiadomo co jest winne. I nagle tłumy wszelkich ćwierć intelgentów, którzy… nawet mi się pisać o tym nie chce.

  8. Łał, chyba pierwszy raz zobaczyłem taką wypowiedź zwykłych aktorów, którzy podkładają głos i do tego gadają bardzo mądrze.

  9. Noża codziennie używają różni ludzie i pewnie dzieci i jakoś nikt niewidzi w tym jakiegoś zagrożenia.

  10. Gra jest od 18 lat więc niech ludzie się liczą z tym co tam jest. Osobiście nie grałem i nie wiem co tam jest, ale uważam, że jeśli ktoś kupuje grę od 18lat i to o gangsterach to powinien wiedzieć, że nie będą to sceny z gier od 12… nie ogarniam o co tym ludziom chodzi. zawsze mogą przestać grać

  11. http:www.youtube.com/channel/UC_Tq5y9K3db_RQE-MjMQ65g?feature=watch Tyle w tym temacie 🙂

  12. Kurde link do kanału wstawiłem zamiast do filmiku 😛 tu jest dobry http:www.youtube.com/watch?v=uwLJy0tvxbY

  13. Wszystko się bierze stąd, że spora część społeczeństwa uważa gry za rozrywkę dla dzieci i pryszczatych nastolatków. Stawiając ją znacznie niżej niż książkę czy film, które są uważane za „prawdziwe rozrywki dla zdrowych, normalnych ludzi”. Myślę, że sytuacja i tak uległa poprawie w ciągu kilku-kilkunastu ostatnich lat, ale dalej wielu ludzi tak to niestety odbiera. Z Panami aktorami oczywiście się zgadzam – zwłaszcza pod ostatnią wypowiedzią się podpisuję.

  14. przemoc w grach…. czy te tabuny psychoanalityków widziały god of war 3 ? GTA 5 jest dużo grzeczniejsze. Nawet Last of Us z naturalizmem swoim ,rozwalaniem cegieł na głowach czy wbijaniem noży w łeb co jest pokazane w możliwie szokujący sposób stanowi znacznie brutalniejszą rzecz niż GTA, (kogoś szokuje, że można tam zastrzelić policjanta albo przejechać kogoś na chodniku ?)

  15. Trzeba poczekać, aż pokolenie pierwszych graczy będzie miało wnuki. Wtedy dopiero skończy się pieprzenie o wpływie brutalności gier na psychikę młodego człowieka. Na Ziemii jest bardzo mało ludzi z otwartym umysłem, większość woli zwalać winę na rzeczy, których nie zna i nie rozumie, często też boi się tych rzeczy. Wtedy też zacznie się gadanie o złym wpływie jakiegoś innego cudu technicznego, osobiście stawiam na cyberprotezy ;]

  16. Te teksty voice-actorów i niektóre komentarze tutaj to niestety odwracanie kota ogonem. Nie walczmy z głupimi mediami, które mają nasze hobby za łatwy cel… Pomyślmy raz, żeby problem rozwiązać we własnym gronie… Bo ten jak najbardziej jest! Pokazało to Hotline Miami i Spec Ops: The Line. Czemu ciągnie nas w grach do ogólnej przemocy, strzelania, zabijania itp.? I tu zwykle następuje argument graczy… „Ale nie robi to ze mnie mordercy!” OCZYWIŚCIE ŻE NIE ROBI. Temat zamknięty. Problem jest inny… cdn.

  17. Problem jest taki, że przez to że gramy, a nie oglądamy, jesteśmy niejako autorami wydarzeń. „Pokonaliśmy tego ostatniego bossa”, „Wyprułem mu kręgosłup”, „Zaliczyłem multikill miotaczem ognia”. Brzmi to niemalże makabrycznie i z zewnątrz naprawdę wygląda to nieciekawe. Gracze jednak nie zwracają na to uwagi. U większości graczy nie nachodzi żadna refleksja. Nie ważne czy to zrobi z ciebie złą osobę (Spoiler: nie zrobi) ważne żeby ludzie zdali sobie sprawę z tego co robią. Co ciekawe gry gra pokaże… cdn.

  18. Problem, przynajmniej u nas, jest taki że GTA jest ofiarą własnego sukcesu. I grają w nią dzieciaki. Co z pozycji dorosłego rodzica jest nie do przyjęcia. O ile rodzic jest świadomy w co gra jego latorośl… Jak sie nie znają mają PEGI…

  19. cd. Jak gra pokaże konsekwencje działań gracza, to do niektórych ten przekaz bardzo mocno trafia. (Po słynnej scenie ze Spec Opsem ludzie rezygnowali z dalszej gry). Gry niestety biora się za temat przemocy, bardzo ALE TO BARDZO przedmiotowo – i to powinno być debatą wśród graczy. Dla mnie scena z GTA V mimo że nie była ewidentnym „lepem na skandal”, to i tak pozostawia w ustach obrzydliwy posmak i w moich oczach artystycznie jest ona mało wartościowa. Z kolei cała scena nie jest taka satyrą jak reszta GTA

  20. Ostatecznie… Dając graczom możliwość tortury innego człowiek w kontekście gry, dało możliwość rozwinięcia tematu, w mądry i dorosły sposób, z czego znane są filmy i książki – pokazując pełne spektrum emocji i konsekwencji jakie generuje taki akt przemocy. Dla mnie niestety to co daje GTAV jest mało wystarczające by usprawiedliwić twórców. I niestety, za mało by usprawiedliwić graczy, którzy przeszli przez tą scenę ze 100% obojętnością… Czy nasza brać growa jest aż tak znieczulona?

  21. Aha… Majac na myśli. że nie usprawiedliwiam twórców. Nie mówię, że zrobili oni ZŁĄ, NIKCZEMNĄ i SZERZĄCĄ ZŁO robotę, tylko że naprawdę nie postarali się by całość była czymś więcej niż za tani sposób na scharakteryzowanie FBI i Trevora jako potworów. Tyle przegrać…

  22. Ja pojadę starym dobrym: Starzy ludzie i hipokryci nie chcą (choć widzą, że już tak się dzieje.) Gry mają coraz większy głos jako media. W serialach i filmach non stop kogoś zabijają, w horrorach straszą. To że można robić złe rzeczy w grze, czyli medium interaktywnym, nie oznacza iż wyjdę na ulicę z kluczem nastawnym i rozbiję komuś łeb….

  23. życie to gra. zanim wyjdę z domu rozglądam się uważnie czy w oknach po drugiej stronie ulicy nie czai się jakiś kamper ze snajperką.ok,wychodzę i jak najszybciej staram się dotrzeć do najbliższej osłony,przy czy poruszam się zygzakiem,skokami,turlam się, wszystko po to aby stać się trudniejszym celem.gdy dotrę do celu wpierw rozglądam się uważnie czy nie ma gdzieś claymora lub podobnej niespodzianki,przed wejściem do środka wrzucam granat,tak na wszelki wypadek.ok, cel osiągnięty.

  24. @NBlastMax|Jakoś przeszedłem tą misję i nie myślałem o niej nawet aż przeczytałem ten news. I co – mówisz, że NIC MNIE NIE USPRAWIEDLIWIE i jestem potworem? ocb? Scena tortur jak scena tortur, to że wybierałem narzędzie to akurat za mało bo nie moje mięśnie poruszały nimi ani żaden prawdziwy człowiek nie ucierpiał.

  25. Gramy po to żeby robić czasem coś czego naprawdę nie robimy – wojna i walka jest w naturze człowieka. Ja tam lubię się wcielić w typa spod ciemnej gwiazdy w jakiejś grze – jak komuś się nie podoba przemoc w GTA to niech NIE GRA. proste

  26. Swoją drogą jest pewna świetna gra – Spec Ops The Line, była tam misja w której zabija się cywilów białym fosforem. W GTA, postać ma swoje cele – ale jeśli grasz żołnierzem który miał ratować cywili i w końcu dociera do ciebie co naprawdę zrobiłeś, tak jak w Spec Ops to naprawdę potrafi dać kopa.

  27. Spec Ops: The Line nie było świetną grą 😛 .

  28. EastClintwood @ Przynajmniej się zgadzamy, że Spec Ops trafia w żyć bardzo mocno, dlatego takim szacunkiem tą grę darzę. Mimo wszystko w mojej opini GTA V nie podchodzi do tematu ani na poważnie, ani satyrycznie, a gracze podchodzą do mniej obojętnie i to mnie najbardziej boli. Niby to tylko gra, ale czy naprawdę musimy dostawać takie sceny dla „rozrywki”?

  29. Najlepsze komentarze jakie słyszałem, na ten temat, całkowicie podzielam opinię aktorów. Brawo. Może teraz hejterzy z bólem rzyci stulą dziub, debilni politycy itd…

  30. Dużo osób się wypowiada na temat przemocy w grach. Krytykuje, neguję, przedstawia jako zło wcielone którego należy unikać. Super. Rozumiem że pewne treści nie są dla każdego. Może porozmawiajmy z tymi osobami nie o przemocy w grach, czyli świecie wirtualnym tylko tym realnym i ich nieodpowiedzialności skoro pozwalają swoim małym pociechą na dostęp do tytułów +16 czy +18. Zapytajmy czy filmy porno, świerszczyki w ich domach też leżą na wyciągniecie ręki 10 latka. Ile kroć dziecko było marudne a rodzice

  31. włączali im tv nie sprawdzając co w nich leci tym samym narażając ich na treści seksistowskie, przemoc, gwałty i inne złe rzeczy umieszczane w filmach. Ile razy puścili im tv nie pilnując co dziecko ogląda a te mając dostęp do +100 kanałów trafiało na kanały +18 ? O tym się nie mówi i tematu nie porusza. Wszak rodzic ma dopilnować co dziecko ogląda. Dlaczego zatem ten sam rodzic nie może dopilnować po jakie tytuły gier sięgają ich pociechy? Pilnujesz by nie oglądało playboya pilnuj by nie kupiło gta

  32. @AttonRandom|To twoje zdanie, zdecydowana większość tych którzy grali mocno ją chwali

  33. @NBlastMax|Co do tortur w GTA – jak dla mnie, tortury będące częścią przestępczych rozgrywek nie są zbyt „poruszające” i mogę przejść koło tego obojętnie, jednak ludobójstwo w Spec Ops złapało mocno za jaja.

  34. No brutalne, i co z tego? Nie kupię przecież gnata, i nie zacznę strzelać do ludzi. Co prawda czasem taka brutalność na ekranie może stać się wyzwalaczem, ale tylko w przypadku ludzi którzy i tak mają dosłowne kuku na muniu. Więc może i lepiej że jednostki takie szybciej chycą za nóż w przypływie podjarania grą, niż żeby to miało być zaplanowane, po latach – w końcu taki wariat dożywocie dostaje tylko raz…

  35. W wypowiedzi Shawna Fontero jest błąd w zdaniu „Gdybyśmy mówili o firmie” , powinno być „|Gdybyśmy mówili o filmie”

  36. w gta gra kilkaset milionów ludzi (wszystkie części oryginały+piraty) a zabójstwa przez tą grę to sporadyczne przypadki , to może zróbmy aferę o ludziach co sobie jedzą fast foody ,piją piwo , albo chociaż chodzą do szkoły przez takie rzeczy ginie więcej osób.

  37. Brutalne gry i filmy nie tworzą psychopatów! One sprawiają, że psychopaci są bardziej kreatywni ;]

  38. Wg logiki telewizji, która atakuje gry można powiedzieć, że przez gry jest kryzys na świecie, i gdyby nie gry (berek, podchody) to nie byłoby przemocy na świecie… -_- Idę mordować w BF4, pozdrawiam.

  39. Najłatwiej szukać osła ofiarnego w grach bo jak ma się bronić. Jeżeli gramy w GTA czy inne gry gdzie jest przemoc to od razu według ludzi jesteśmy mordercami ? To dlaczego gdy gramy w Fife itp, nie powiedzą że jesteśmy sportowcami ? Ludzie często widza tylko to co im pasuje :/

Skomentuj kostarykat Anuluj pisanie odpowiedzi