Hideo Kojima zdradza kulisy zakończenia współpracy z Sony. „Byłem w szoku”
Wydaje się, że Sony robi ostatnio wszystko, by zniechęcić do siebie graczy. Jak nie koniec z płytami, to próba anulowania Physinta Hideo Kojimy – tajemniczego projektu, ponoć w stylu Metal Geara, który na szczęście dla fanów Kojima Productions znalazł innego sponsora w postaci Xboksa. W wywiadzie z IGN-em twórca opowiedział nieco o tym, jak to wszystko się stało.
Według Kojimy decyzja zapadła już w czerwcu. Od tego czasu starał się o wsparcie innych firm, które miały pomóc w wydaniu Physinta. W pierwszej chwili jednak przeżył niemały szok. Poniższe cytaty zostały przetłumaczone przez IGN.
W czerwcu SIE oznajmiło, że chce odbyć rozmowę na Zoomie. Byłem wtedy bardzo zajęty – właśnie poleciałem do Nowego Jorku na wydarzenie Prady, a zaraz potem do Los Angeles. Ale tak czy inaczej, wróciłem i odbyliśmy tę rozmowę.
Powiedzieli, że nie mogą dłużej finansować prac nad Physint. Byłem zszokowany i zapytałem: »Co powiedzieliście?«. Nie mogłem do końca przetworzyć tego, co do mnie mówili. Nie byłem pewien, bo byłem w szoku.
Hideo Kojima
Niezależność to dla Kojimy ważny temat. Jego studio podpisuje kontrakty na konkretne projekty – nie jest pod stałą „opieką” żadnej firmy. Według reżysera tak właśnie powinna wyglądać branża, co miało wpływ na jego decyzję, by zaciekle walczyć o alternatywne środki finansowania.
Kolejną ważną rzeczą, o której pomyślałem, było to, że stałem się niezależny i stworzyłem własne studio, a wielu ludzi zrobiło to samo. Ale nikt nie odniósł wielkiego sukcesu, bez względu na to, gdzie na świecie się znajduje. Uważam jednak, że trendem tej epoki powinno być to, by twórcy mogli realizować własne, niezależne projekty i rosnąć w siłę. Jeśli jednak Kojima Productions upadnie, zupełnie nie będzie to zgodne z tym trendem. To krok w tył dla gamedevu niezależnego. Musiałem więc twardo stanąć na nogach i kontynuować ten projekt.
Hideo Kojima
Na pytanie, czy Physint nadal ukaże się na PlayStation, Kojima odpowiedział, że „nie wie tego na pewno”. Nie wiadomo jeszcze, kiedy tajemniczy projekt pojawi się na rynku ani kiedy dowiemy się o nim więcej.

Sony miało dylemat. Finansować nowa grę Kojimy, albo przeznaczyć tą kasę na kolejnego Concorda.
Wybór był oczywisty.
A za jakiś czas pewnie M$ też mu podziękuję, jak zobaczą rachunek jaki im wystawi.
Uważasz, że oni podpisują umowy z nieograniczonym finansowaniem? I to w ciemno? Serio?