Przed chwilą
1 Komentarze

„Jak mamy trenować kolejne pokolenia twórców?” Reżyser narracji serii Dragon Age krytycznie o AI w produkcji gier

„Jak mamy trenować kolejne pokolenia twórców?” Reżyser narracji serii Dragon Age krytycznie o AI w produkcji gier
Wielu developerów nie ma dobrego zdania o sztucznej inteligencji będącej częścią procesu tworzenia gier.

Wśród największych studiów nie brakuje tych, które entuzjastycznie inwestują czas i pieniądze w rozwój sztucznej inteligencji. Niedawno Sony postanowiło poszerzyć partnerstwo z Bandai Namco w tym temacie, Ubisoft zatrudnia kolejne osoby znające się na AI, a Capcom zamierza wspierać produkcję gier wspomnianą technologią. Trudno na ten moment określić, jakie długofalowe skutki przyniosą takie działania. Niemniej, jak sądzi David Gaider, reżyser narracji serii Dragon Age, mogą sięgnąć mało oczywistej sfery produkcji gier.

Austin Wood z Games Radaru skontaktował się z ponad 30 twórcami, by wypytać ich o to, co sądzą o sztucznej inteligencji zaprzęganej na różnych etapach produkcji gier. Ogólne nastawienie było jednoznaczne – w zasadzie każdy z nich wypowiadał się negatywnie o tej technologii (jak zaznacza jednak dziennikarz, być może jej fani zwyczajnie nie chcieli o tym rozmawiać lub do takowych nie dotarł).

Powodów ku temu było kilka, a jednym z nich jest kwestia praw autorskich. Developerzy mówili, że nigdy nie mogli być pewni, z czego AI czerpało przy generowaniu np. obrazka. Danny Koo, producent wykonawczy Marvel Rivals, stwierdził, że to między innymi przez to nie wykorzystuje się tej technologii w jego zespole. David Szymanski (twórca Dusk) i David Gaider podnosili przy tym również kwestie etyczne związane z wykorzystaniem cudzej pracy.

Mniej widocznym na pierwszy rzut oka problemem jest też kwestia nowych osób wchodzących do branży gier. Zdaniem rozmówców Wooda, redukcje etatów na rzecz zwiększonego użycia AI przy produkcji może prowadzić do tego, że zatrudnianych jest coraz mniej osób na stanowiska juniorów. W wyniku tego przepływ wiedzy pomiędzy nimi, a bardziej doświadczonymi koleżankami i kolegami z pracy, może zostać zakłócony. Dlatego też Gaider zadaje takie pytanie:

Jak mamy trenować kolejne pokolenia twórców gier, jeśli wyeliminujemy każdą pracę niższego szczebla?

Twórcy podkreślali też, że obecnie AI używane do celów kreatywnych jest niepraktycznie. Jak twierdzą, efekty końcowe prac wygenerowanych przez sztuczną inteligencję wymagają sporo poprawek, co paradoksalnie może zwiększyć czas pracy nad danym zadaniem. Jednocześnie jego rezultat wcale nie musi być lepszy, gdyby podejść do tematu w tradycyjny sposób. Wspominali o tym nie tylko Gaider i Szymanski, ale też Sam Barlow (twórca m.in. Her Story) i Xalavier Nelson Jr. (założyciel studia Strange Scaffold), który ponadto zauważa, że wspomniana technologia nie jest prostą drogą do obniżenia kosztów produkcji gier.

Wszystkie osoby, które mówią, że AI pozwoli nam na tworzenie dużych gier szybciej i taniej w obliczu rosnących kosztów produkcji, nie mówią głośno o podjętej przez nich decyzji. Zamiast zadać sobie pytanie o to, czy rozmiar gry jest realny do zrealizowania i czy stanowi odpowiednio znaczącą wartość dla gracza, uznano, że sam zakres projekt jest bogiem procesu tworzenia i musi zostać zrealizowany za wszelką cenę.

Wszystko to będziemy mogli ocenić dopiero z perspektywy historii. Natomiast to, co już teraz możemy stwierdzić z całkowitą pewnością, to fakt, że sztuczna inteligencja stanie się coraz powszechniejsza w produkcji gier i w najbliższej przyszłości się to nie zmieni.

Jedna odpowiedź do “„Jak mamy trenować kolejne pokolenia twórców?” Reżyser narracji serii Dragon Age krytycznie o AI w produkcji gier”

  1. Może to i dobrze że od 2019 roku patrzę na giereczkowo tylko przez pryzmat gównoburz w komentarzach – a z grami nie mam już nie wspólnego, pomimo tego że cały dzień spędzam w internecie, zwłaszcza na youtube, i człowiekowi nie chce się grzebać w mechanikach, które są w pełni rozwinięte przez max 20 procent graczy, a cała reszta ludzi kupuje gry żeby sobie stały ma półce…

Skomentuj