Dalsze podwyżki cen RAM-u mają utrzymać się nawet do 2028 roku. Słowa analityka nie pozostawiają złudzeń
Dużo się ostatnio mówi o sztucznej inteligencji, jej wpływie na branże kreatywne i procesy optymalizacyjne, ale także na konsekwencje towarzyszące korzystaniu z tego typu programów. Cała ta dyskusja zdaje się mieć dwie strony – są wśród nas przecież tacy, którzy nie wyobrażają sobie przyszłości bez AI, więc starają się upchnąć jak najwięcej tej technologii do realizowanych projektów i doskonale widać to po aktualnej polityce wielkich korporacji.
Są również i tacy, którzy starają się funkcjonować z dala od kontrowersyjnych programów, zasłaniając się ideologiczną tarczą ekologii czy wyższością pracy ludzkiej nad sztucznie wygenerowanymi treściami. Są w końcu i ci pośrodku, którzy zmęczeni ciągłym wzrostem cen po prostu zastanawiają się, kiedy w końcu będą mogli wymienić swoje przestarzałe podzespoły w kompie czy kupić nową konsolę w niżej cenie. Cóż, dla tych ostatnich mam niestety złe wieści. Odpowiedź brzmi – nieprędko.

A przynajmniej tak wynika z opublikowanego niedawno tekstu na łamach portalu WCCFtech, w którym spekuluje się dalszy wzrost cen podzespołów elektronicznych wykorzystywanych m.in. w branży rozrywkowej i elektronicznej. Autor za przykład podaje Micron Technology, jedną z trzech firm produkujących karty pamięć, która kolejny kwartał z rzędu notuje wyższe zyski, niż początkowo zakładano na Wall Street. Według jego słów:
Sugeruje się wzrost cen rok do roku o 40-45%, a jedyne ożywienie nastąpi do 2028 roku, kiedy to spodziewany jest spadek średnich cen sprzedaży (ASP) wraz z pojawieniem się nowych mocy produkcyjnych, wynoszących około 15-20%. Podaż ta nie będzie tak znacząca, jak przewidywano, ponieważ popyt na sztuczną inteligencję i technologie obliczeniowe stale rośnie.
Z kolei raporty Samsunga, drugiej co do wielkości firmy produkującej pożądane podzespoły, informują, że niedobór kart pamięci utrzyma się do końca 2027 roku, bowiem większość zasobów kierowana jest do bardziej opłacalnego segmentu HBM, czyli akceleratorów AI. Zaś trwałe przesunięcie priorytetów największych producentów podzespołów najprawdopodobniej poskutkuje dalszym wzrostem cen RAM-u.
I choć dla inwestorów i samej spółki spekuluje się rekordowe marże, to przeciętni konsumenci cały czas pozostają na przysłowiowym lodzie. Finalnie to my będziemy zmuszeni zapłacić więcej za wymarzony sprzęt, bo giganci i tak dojdą między sobą do bardziej korzystnego układu, zostawiając ochłapy dla pospólstwa po zawyżonych cenach. No, a przynajmniej z tego co piszą eksperci – na pewno do przyszłego roku.
W nawiązaniu do tytułu, pragnę zwrócić uwagę, iż słowa analityka są prognozą, prognozy zaś z istoty nie są niczym pewnym. Na czym polega zatem „niepozostawianie złudzeń”, przecież to nie ma najmniejszego sensu? Złudzeniem może być co najwyżej deterministyczna wiara w prognozy. Rozumiem, ze klikbajt wymaga „nie pozostawiania złudzeń”, „miażdżenia konkurencji”, „tego nikt się nie spodziewał”, „oburzonych graczy” itd, ale niech to będzie też uzasadnione treścią komunikatu 😉