19.05.2012
Często komentowane 33 Komentarze

Jenova Chen: „Gry nie są wystarczająco dobre dla dorosłych”

Jenova Chen: „Gry nie są wystarczająco dobre dla dorosłych”
Dorośli często mówią, że gry „to zabawki dla dzieci”. Twórca Journey w jednym z wywiadów wyjaśnił, dlaczego starszyzna plemienna z reguły nie rozumieją wirtualnej rozrywki. Gry nie są dla nich po prostu „wystarczająco dobre”.

Jenova Chen, jeden z twórców Journey, w wywiadzie dla Gamasutry poruszył problem odbioru gier przed dorosłych. Jak mówi:

Moim największym zarzutem w kierunku gier jest fakt, iż nie są one wystarczająco dobre dla dorosłych. Aby ciszyć się czymś, potrzebują oni stymulacji intelektualnej, czegoś, co jest związane z prawdziwym życiem. Granie w pokera uczy, jak oszukiwać ludzi, a to jest istotne w życiu. Headshot ze snajperki nie przydaje się w rzeczywistości. Gry muszą mieć znaczenie intelektualne. Potrzeba także głębi. Masz przygodę – czujesz jej dreszczyk – ale potrzebujesz też gęsiej skórki.

Jak dodaje:

Czy dzięki grom ty i druga osoba możecie nauczyć się czegoś inteligentnego i przydatnego od siebie? Czy dzięki grom możecie doświadczyć emocji na tyle głębokich, aby poruszyły one dorosłych? Właśnie nad czymś takim pracuję. Robię emocjonalne gry, które są intelektualnie istotne, w których gracze mogą się ze sobą połączyć, współpracując ze sobą.

33 odpowiedzi do “Jenova Chen: „Gry nie są wystarczająco dobre dla dorosłych””

  1. Dorośli często mówią, że gry „to zabawka dla dzieci”. Jedna z twórczyń Journey – jednej z nielicznych produkcji aspirujących do miana sztuki – w jednym z wywiadów wyjaśniła, dlaczego nasi rodzice/wujkowie/dziadki nie rozumieją wirtualnej rozrywki. Gry nie są dla nich po prostu „wystarczająco dobre”

  2. Zgadzam się, że gry powinny nieść ze sobą wartość intelektualną. Co do dorosłych ludzi (ja mam 15 lat), dzielą się oni na trzy stanowiska wobec gier. Pierwsze to ci, którzy grają. Drugie to ci, którzy odrzucają gry i bojkotują je. To stanowisko jest spowodowane przesadną brutalnością gier i popularnością takich tytułów, która przesłania inne, wartościowe produkcje. Trzecia grupa to ludzie, którzy nie rozumieją gier i zrozumieć ich nie chcą. Powinno być więcej gier poważnych, które uczyłyby jak żyć.

  3. A na przykład Wiedźmin 2 lub też Deus Ex: Bunt Ludzkości nie pobudzają intelektu i nie wnoszą nic do życia? Są to gry dla dzieci? No dajcież spokój.

  4. True Story

  5. Wreszcie ktos zauwazyl ten problem. Dodalbym jeszcze do tego fakt, ze dorosli gracze to czesto ludzie, ktorzy graja od dziecka, a co za tym idzie troche juz tych tytulow w swoim zyciu zaliczyli. Ja osobiscie mam problem ze znalezieniem gry, przy ktorej zostane na dluzej, bo ilez mozna grac w to samo? Potrzeba wiecej gier odwazniejszych, mniej sztampowych. Tymczasem nawet wiekszosc dzisiejszych hitow to gry strasznie zachowawcze, z przewidywalnym scenariuszem i uproszczona rozgrywka.

  6. A potem docieramy do faktu, że ogólna średnia wieku graczy to 25~ lat.

  7. A co z rodzinami wielopokoleniowymi, które razem grają w WoW? Sądzicie, że WoW jest dla sześćdziesięciolatków wystarczająco „dorosły”? 😀 (Tak, tak, to tylko przypadki, ale takich przypadków jest dużo)

  8. Badiczek – to sa jaskolki, ktore wiosny nie czynia. I prawdopodobnie ta wiosna szybko nie nadejdzie bo jesli mozna wydac 7 czesci call of duty oferujecy dokladnie ten sam model rozgrywki, serwujacy dokladnie te same emocje, itd. jednoczesnie co rok zaliczajac rekord otwarcia to po co? (nielinowiosc w nowym black opsie 2 to fajny dodatek, ale jak narazie filmiki nie przekonuja mnie o tym, ze bedzie to „nowa jakosc”). Na szczescie sa jeszcze perelki w ktore da sie przyjemnie pograc przez dluzszy okres czasu.

  9. Dorośli poszukują wyszukanej rozrywki ? Np rekordy kasowe debilnych filmów 12+ z płytką fabułą ? Niezwykła popularność wielu soap oper/telenowel ? Z całym szacunkiem, mimo iż pan uczestniczył w procesie powstawania wspaniałej gry, to poprostu najnormalniej na świecie pie%oli. Ludzie starsi poprostu nie chcą uczyć sie czegoś nowego, nie mają czasu aby odkrywać wszystkie mechanizmy które są wymagane w grach. Dla nas, pokolenia gracza to nie jest problem, 43 letni kowalski nie będzie sobie tym zawracał głowy

  10. Gry które uczą jak żyć. Hmmmm…… Simsy!! 😛

  11. Najwidoczniej pan nie grał w rzaddną część Half Life’a ani Bioshocka, jeśli twierdzi iż gry nie poubudzają intelektualnie. I prosze ludzie, nei wyskakujcie z Codami, bo to Mcdonald bizsnesu growego, rak który niszchy rozwój elektronicznej rozrywki.

  12. bartekking, wydaje mi się, że to pytanie retorycznie, ale prawda jest taka, że to przez graczy, którzy kupią wszystko od znanych twórców.

  13. @Nezi23|Rak nadzwyczaj duży.|EA, Acti, Ubisofr – to jest rak.|Rak, który rządzi organizmem.|Gry takie jak Machinarium, giną w cieniu – bo kto chce inteligentnej rozgrywki?|Ludzie chcą tylko nap****alania w innych, taka prawda – debila stanowią zdecydowaną większość świata.|Nic na to nie poradzimy.|Nic nie poraqdzimy, że media chcą się dostosować do „debili” chwaląc niedopracowane produkcje bez żadnej głębi, takie jak BF3, Cod i AC.|Czy może jest inaczej?

  14. Czy CDA zjechało np. BF3, za płytkość rozgrywki i niedopracowanie?

  15. Ludzie za zwyczaj nie znają zawartości gry i dlatego mówią że są dla dzieci. Przynajmniej tak mi się wydaje.

  16. Dziadzieje evidentnie marudze psiocze i mam kosmiczne wymagania wzgledem nowo powstajacych gier wylewam gorzkie żale Hejt & Rage XD Coraz mniej gier sprawia ze zamykam sie przy kompie na swiat zewnętrzny w sumie moze to i lepiej dla mnie jako osoby społecznej ale gorzej dla tego mojego inner nerd gamera 😛 Cos jest w tym poscie . Osobiscie chciałbym by gry byly dopracowane realistyczne do pewnych granic i przede wszystkim posiadały naprawde interesujaca historie do opowiedzenia …pozdro

  17. @Nezi23|Dobrze mówisz, choć faktycznie niektórzy dorośli w grach poszukiwali by jakiejś intelektualnej głębi. Mój ojciec np. uważa, że gry to tylko zabawa dla dzieci, a mówi tak nawet nie znając zawartości gry. Ehh.

  18. @Nezi23 Nie masz do konca racji i z jakiego załozenia wychodzisz ze dorosli nie poszukuja ambitnej rozrywki w polsce nie brakuje ambitnych i dociekliwych dojrzałych ludzi faktycznie jednak ukrytych pomiedzy szara masa zjadaczy chleba …realia nie sa zbyt optymistyczne, temat rzeka mozna by polemizowac godzinami .

  19. @tomsto100 Masz rację że z tym rakiem komercyjnym i korporacyjnym ale czemu sądzisz że strzelanki (nawet multiplayer bez fabuły) są dla debili/dzieciaków? Wielu ludzi lubi sobie postrzelać, np na strzelnicy lub w paintaballa ale reszta może nie mieć na to warunków/kasy/kondycji. Poza tym taki np. l4d będący naparzaniem do zombi wymusza współpracę między graczami i taktykę (szczególnie w versusiel ub grze na expercie).

  20. @fergiX a to jest typowe myslenie nastolatka ktorego starszy sie nie interesuje akurat grami ehh . Gdy mialem 15 lat z znajomym chodzilismy do niego bo mial wiecej pc w domu i gralismy z jego starszym w star crafta do dzis uwazam jego ojca za mistrza gier strategicznych pociskal nas ile wlezie w strategiach za to odwet bralismy w Quake i Unreal tournament .Strategie mozna zaliczyc do ambitniejszych gier wiec idzie to w temacie …

  21. Jak to headshot ze snajperki się nie przydaje? Ocb?

  22. Gry kiedyś może były zabawką dla dzieci, ale nie dziś.

  23. Wreszcie ktoś, kto ma rację. Te wszystkie argumenty są dla mnie wytłumaczeniem dlaczego od pewnego czasu gry mnie nie bawią.|@Aargh: Dobrze powiedziane: „…nie posiadają głębi”. PEGI +18 to tylko trochę przemocy, seksu, używek. A epicka fabuła rodem z filmów z Chuckiem Norris i superbohaterem w roli głównej do mnie nie przemawia. Gry nie rozwijają intelektualnie, a jedyne co można w nich wyczuć i zaakceptować to klimat. Reszta to tylko przechodzenie fabuły z bronią w ręku i jakieś tam skryptowe wybory…

  24. Jenova Chen mówi trochę od rzeczy. Ni wszyscy „dorośli” oczekują jakiejś symulacji życia. W uogólnieniu niektóre gry stawiają na fabułę lub jakąś formę „artyzmu” (niestety mało ich i słabo się sprzedają) a inne na rozrywkę. Oba te kierunki mają prawo bytu i narzekanie fanów pierwszego na ten drugi jest bezsensowne.

  25. No właśnie mało tych gier wypełnionych „artyzmem”, bo nastolatków to nie kręci, a co najwyżej tylko płeć piękną. Większość woli tępe „nap………ie” i oglądanie jak mózg rozbryzguje się na ścianie po strzale z shotguna. Sam do niedawna takie coś lubiałe, ale ostatnio zainstalowałem Bulletstorma, urochomiłem i po 15 mniutach gry stwierdziłem: „Co za [beeep]!”

  26. dorosła gra =trudny temat? czyli znowu kontrowersja wysadzi jakoś ciekawą markę próbowała zadać byle jakie trudne pytanie …… . |dorosła gra na niby= niby gra coś tam ma ale co z tego jak wszystko delikatnie .|dorosła gra próbuje coś zrobić nietypowego = od razu powiedzieć media nazwą grę dziełem szatana lub jakiegoś dziwaka . |dorosła gra filozofuje = dla klienta totalna nuda p.s:ogólnie rynek AAA jest „płaski jak ziemia” i tak samo media/politycy boją gier.

  27. No sorry, ale to trochę głupie gadanie. To tak jak z filmami… Jak ktoś chce oglądnąć lekki film, to wybiera kino akcji. A jak ktoś ma ochotę na nieco głębsze doświadczenie, to wybierze np. dobry film niezależny. Oba rodzaje filmów są dla DOROSŁYCH. Podobnie z grami. Ktoś oczekuje luzackiej rozgrywki to wybiera FPS-a. Jak ktoś natomiast ma chęć na nieco ambitniejsze tytuły, to też znajdzie co nieco na rynku.

  28. To nie gry są nie dość dobre, tylko niektórzy dorośli po prostu nie umieją się w to bawić. Mój staruszek od dobrej gry woli np. dobry koncert, a staruszek znajomych jak nas odwiedza to pierwsze co robi, to sprawdza czy ktoś nie podbija jego planet w OGame, a w domu ponoć od sexu z żonką woli partyjkę w Bitwę o Śródziemie (i to nie wina żony, powiedzmy, że starzeje się prawie jak wino), a ci staruszkowie są w podobnym wieku.

  29. haha Chen, no to masz zbyt wysokie mniemanie o doroslych 🙂 |prawda jest zupelnie inna, masy zawsze chca prostej rozgrywki, nisze chca czegos ambitnego.|to jest raczej kwestia dorastania i funkcjonowania w innych epokach, tzn nasze pokolenie gra i bedzie gralo, (moze rzadziej) gdy bedzie dorosle. starszych komputer napawa odrazą, nie rozumieja i nie umieja sie poslugiwac.

  30. Facet po części ma rację, blockbustery to nie gry ambitne, tylko sieczka w rodzaju CoD.|Z drugiej strony w kinie jest tak samo, a dorosłych tam nie brakuje.|Moim zdaniem głównie chodzi o podejście – dla większości ludzi >30 gry=shootery, więc nawet się tym nie interesują.

  31. Cwiekoszczak 19 maja 2012 o 18:26

    Zagrajcie w grę planszową da więcej satysfakcji niż gra komputerowa. Jako przykład podam grę o tron. 6h Sieczka ze zmianami sojuszów w obrębie jednej tury i dosłownie minimalne zwycięstwo w końcówce jednego gracza. Cały czas wymagane było maksimum koncentracji aby nikt nie wbił ci armii w plecy. Ponadto nie ma DLC (a ich rolę pełnią obszerne dodatki).

  32. Według mnie prawdziwy gracz to taki, który rozumie treść gier takich jak Journey. Takie gry trzeba zrozumieć podobnie jak książki, trzeba się nauczyć je „czytać”.

  33. Ależ ja nie twierdzę, że gry typu L4D to coś złego. Sam lubię np. zrelaksować się przy Team Fortress 2.|Ale, gry typu BF, czy COD, psują spojrzenie na świat. | Powinny pokazać, jak od jednej kulki ginie się/ zostaje się inwalidą do końca życia/ cudem ginie od następnej. |Jak żołnierz, czuje się w polu walki. |Bo TF2, czy L4D, nie stawiają na bycie realistycznymi, starają się dostarczyć rozrywki.

Skomentuj Sergi Anuluj pisanie odpowiedzi