007 First Light na nowym gameplayu. Twórcy prezentują gadżety Jamesa Bonda i tryb wyzwań, który ma być aktywnie rozwijany po premierze
Od czasu (delikatnie mówiąc) dyskusyjnego 007 Legends minęło już 14 lat. Zmienił się rynek, odbiorcy i oczekiwania. Opinie dotyczące dotychczasowych prezentacji 007 First Light zdają się sugerować, że developerzy znaleźli odpowiednią formułę.
Jaką? Oczywiście podpatrzoną u łysego zabójcy. Za grę odpowiada studio IO Interactive, czyli twórcy Hitmana. Na zaprezentowanych dotychczas materiałach widzieliśmy, że najbardziej znany brytyjski szpieg w wersji growej niczym nie ustępuje filmowej. W grze będzie trochę włóczenia po półotwartych lokacjach, wykorzystywania różnych dróg dotarcia do celu, sporo pościgów i, naturalnie, najróżniejszych gadżetów. Na końcu czeka nas starcie z głównym antagonistą, w którego wciela się pewien bardzo znany muzyk.
Nowy gameplay z 007 First Light pozwala rzucić okiem na różne elementy składowe rozgrywki i to, jak bardzo zabawa może się różnić w zależności od podejmowanych przez nas wyborów. Zgodnie z pierwszą zasadą sztuki szpiegowskiej, Bond musi umieć wtopić się w tłum, by przeniknąć do docelowego, najczęściej pilnowanego przez wrogów miejsca. Tutaj możemy polegać na zdolnościach akrobatycznych protagonisty i niczym uczeń Sama Fishera przenikać poza ich zasięgiem, albo wybrać opcję nieco bardziej konfrontacyjną i likwidować ich po cichu. Można też polegać na szerokim wachlarzu gadżetów: Bond otrzyma m.in. specjalne soczewki, zegarek pozwalający sterować kamerami lub wyłączać je i oddziaływać na niektóre elementy otoczenia. W telefonie mamy coś, co pozwoli po cichu neutralizować zagrożenie, niepozorne słuchawki ogłuszają wrogów, a kiedy sprawy wezmą w łeb i będziemy musieli rozpocząć walkę, warto czasami sięgnąć po granat dymny.
To oczywiście nie wszystkie zabawki, jakie pojawią się w grze – więcej dostaniemy w trakcie rozwoju całej historii.
007 First Light dostanie także coś na kształt trybu kariery rozwijanego niezależnie od głównej fabuły. W przerwach od wykonywania kolejnych misji będziemy mogli podjąć się dodatkowych wyzwań opatrzonych różnymi zasadami. Za ich wykonywanie otrzymamy punkty doświadczenia do wydania na dodatkowe fatałaszki, broń i ulepszenia gadżetów. Wyzwania będą oceniane systemem punktowym i pozwolą porównywać swoje umiejętności z agentami z całego świata.

Po wydaniu gry tryb wyzwań ma być dalej rozwijany – prawdopodobnie na wzór tego, co widzieliśmy w najnowszych Hitmanach.
007 First Light wyjdzie 27 maja na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S. Posiadacze Nintendo Switchów 2 będą musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ ta wersja została ostatnio opóźniona.
Nic nie mam do Bonda hakującego kamery zegarkiem. To wszystko jest w rzeczywistości tak dziurawe, że to wygląda wiarygodnie. Ale rozbrajanie granatów w locie dzięki hakującemu zegarkowi? No po prostu, kurna, nie! Nikt mi nie wmówi, że nagle wszyscy używają smart granatów z otwartym Bluetoothem czy tam innym Wi-Fi.
No i oczywiście ciuszki klauna i złote gadżety w preorderze. 🤦♂️
No niestety niektóre momenty w trailerze wskazują na pewne przeszarżowanie. To zapewne spadek po tym w jakim kierunku poszło kino tego typu. Mam nadzieję, że pokazali kumulację najbardziej „spektakularnych” momentów, a rozgrywka będzie jednak bardziej wyważona. Nie czekam na to jakoś bardzo, ale myślałem, że może będzie taka zgrabna i dobrze zrobiona gra, bez specjalnej spiny, w którą można mieć ochotę zagrać, pomiędzy bardziej wyszukanymi rzeczami.
Ciuszek „klauna” to nawiązanie do jednego z filmów gdzie Bond na początku jest właśnie tak ubrany.
A w którym filmie Bond przebierał się za Barona Samedi? Bo naprawdę sobie nie przypominam.
Spectre, sam poczatek filmu – świetnie nakrecona scena udajaca one shot swoja droga
A, OK. Tych nowszych Bondów oglądałem tylko po razie (poza Casino Royale), to i wyleciało z pamięci. To zwracam w takim razie honor ciuszkom. Co nie zmienia faktu, że zapowiada znów grę ala gra-usługa, jak Hitman WoA, z masą bezsensownych ciuszków i pewnie setką skórek na broń i inne zabawki.
Żeby nie było, w tego Hitmana wtopiłem masę czasu, ale nie podoba mi się zrobienie z niej pseudo gry-usługi, więc i tu nie podoba mi się zapowiedź pójścia w tę stronę.
Bardziej mnie wkurza to że gameplayowo przypomina to trochę mechaniki z ostatniej serii hitmana – ale to nic dziwnego.
No i oczywiście możliwości zaprezentowane w zwiastunie są perfekcyjnie dobrane żeby człowiek myślał że może używać ich kiedy chce, a w rzeczywistości, jak w każdej grze, będą to tylko odpowiednie momenty, które pięknie wyglądają na zwiastunach żeby kupić i mieć w dupie.
Fajnie by było jakby się VR ruszył, bo z miłą chęcią zagrałbym jako Bond czy Ciri mając założone gogle. Wspinaczka, tor przeszkód, strzelanie, walka na miecze, mieszanie eliksirów. Pozostają chyba tylko w sferze marzeń, władcy wolą żeby widzowie popkultury czuli sedację siedząc na dupach przed monitorami, niż nie daj Bóg zaczęli coś mocniej działać, albo urzeczywistniać fikcję.
Za stary chyba się robię na te zabawy :/ .
Nie czekalem, ale ten gameplay i piosenka mnie zaciekawily – rozważę zakup
No, ewidentnie idą w tę samą stronę teraz, już w tej zapowiedzi padło, że będzie nowy content. O ile w Hitmanie w ogóle się w to nie bawiłem, to tutaj może bardziej będzie mi pasowało do lore.
W sumie jakoś w Hitmanie miałbym z tym mniejszy problem, bo tam przebieranki, czasem najdziwniejsze, są wpisane w DNA serii. Też mi ten aspekt w WoA zwisał, jedynie, jak dobrze pamiętam, wymieniłem chyba któremuś pistoletowi domyślną srebrną skórkę na czarną, co by zamiarów 47 nie zdradził przypadkiem jakiś odblask słońca od niklowanej powierzchni (oczywiście wyłącznie ze względów immersyjnych, bo mechaniki czegoś takiego nie uwzględniały).
Hmmm no ja mam problem z tym Bondem bo liczyłem że zrobią coś w stylu casyno Royal czyquantum of solace czyli coś poważniejszego i mrocznego a tutaj to wygląda tak infantylnie niczym Bondy z Moorem i tym pierwszym Aktorem no I sama postać Growego Bonda taka cwaniakowata trochę no I złoczyńca rasta men który zapewne będzie nieudolnie naśladować Vassa z FC 3 a gameplay to wypisz wymaluj Hitman. Co niby pasuje do tematyki Bonda ale mnie jakoś nie leży…. może się zagra jak będzie w jakiejś wyprzedaży ps… niedawno ograłem Blood Stone i spoko gierka nawet.
Bondy z Moorem i Connerym wcale nie były infantylne. Były specyficznym miksem filmu szpiegowskiego z elementami parodii tegoż, przy czym balansowały na krawędzi zachowując pewne pozory. Było to inteligentne opowiadanie nieprawdopodobnych historii inteligentnemu odbiorcy, który wiedział, że to taka zabawa i mógł się jej oddać. Przy czym gra nie wydaje się mieć takiej formuły i bliżej jej chyba do późniejszych Bondów będących bardziej w duchu Mission impossible. Casino royale, to jeszcze inne podejście. Wbrew pozorom bardziej infantylne niż pierwsze Bondy, bo starające się opowiadać absurdalne i nieprawdopodobne historie zupełnie na poważnie. To raczej konwencja kina superbohaterskiego zapoczątkowana przez Batmana Nolana. Kino dla dzieci które dorosły, pozbawiane umownej lekkości i stawiające na pseudorealizm oraz udawaną głębię psychologiczną.