Kłopoty Free Radical
Na początku jednak warto napisać, że ekipa do października pracowała nad trzecią częścią Star Wars: Battlefront. LucasArts zrezygnował jednak ze współpracy i dalszą produkcję tytułu zlecił studiu Rebellion (sam Battlefront powstawał od dwóch lat).
Co jednak z Free Radical Design? Całą sprawę ujawnili redaktorzy GameIndustry i Edge-Online. Wszystko zaczęło się od chwili, gdy programiści przyszli pewnego dnia do studia, ale nie zostali wpuszczeni do środka. W zamian tego dostali wiadomość, by spotkali się z zarządem firmy w położonym niedaleko hotelu. W trakcie spotkania dwudziestu pracowników otrzymało możliwość przejścia do Pumpkin Beach, studia, którego właścicielem jest Steve Ellis, jeden z założycieli Free Radical. Niestety pozostali – 180 osób – zostali zwolnieni. Wszyscy jednak otrzymali pensje za bieżący miesiąc. Na szczęście część osób ma szansę na posadę w Codemasters lub w firmie Monumental Games.
Studio pracowało także nad kolejną odsłoną cyklu TimeSplitters, jednak miało kłopoty ze znalezieniem wydawcy. Na dzień dzisiejszy los tej produkcji jest nieznany.
Czytaj dalej
-
„Avatar 4” ma już pierwszą gwiazdę w obsadzie. Wciąż jednak ważą się dalsze losy serii
-
2Battlefield 6 ma coraz większy problem z liczbą graczy. Pomóc miał 2. sezon, ale EA go opóźniło przez problematyczną końcówkę pierwszego
-
Masz Switcha? Możesz już sprawdzić, ile grałeś w 2025 roku! Nintendo poszło w ślady Spotify czy YouTube’a i opublikowało swoje podsumowanie
-
1„28 lat później – Część 2” zbiera genialne recenzje. Krytycy zachwyceni rolą Ralpha Fiennesa

// Czyżby koniec kariery Wolnego Rodnika*? O.o
*jedno z tłumaczeń nazwy…
No i bardzo dobrze. // Oby jak najmniej było firm produkujących gry tylko na konsole. Szkoda tylko tych którzy stracili pracę, ale może teraz wezmą się za gry na pecety. 😛
// Wiesz, jakoś nie lubię fanboyswa. Bo jaki pożytek? Najlepiej, coby gry robiono na wszystkie trzy dominujące platformy.