25.07.2017
3 Komentarze

Lost Sphear: Nowe screeny i zwiastun [WIDEO] [GALERIA]

Lost Sphear: Nowe screeny i zwiastun [WIDEO] [GALERIA]
Square Enix raz jeszcze spróbuje podrobić Chrono Trigger.

„Raz jeszcze”, bo też Tokyo RPG Factory wydało w ubiegłym roku niezłe I Am Setsuna. Gra obficie czerpała z dorobku Chrono Triggera i wczesnych odsłon Final Fantasy (z których zapożyczyła i twórczo rozwinęła system walki Active Time Battle), wrażenie robił też soundtrack (wygrany właściwie w całości na pianinie). Przyjęliśmy ją jednak z pewnym dystansem, głównie przez wzgląd na absolutnie niezapamiętywalną fabułę.

Wyżej podpisany konstatował w CDA 10/2016 (oceniwszy produkcję na 6+/10):

Czuję się, jakbym wyprawił się na przechadzkę przez skansen dawnych rozwiązań, którym brakuje jakiegoś „kleju”, czegoś, co uczyniłoby tę moją wycieczkę tak angażującą jak CT albo chociaż piąte Final Fantasy. (…) Gra Tokyo Game Factory nie ma ich ciężaru i fantazji, nie częstuje nas mocą aktywności pobocznych i minigier, nie posyła naprzeciw charyzmatycznym łotrom, nie każe podróżować przez czas i wymiary. To jednak najlepszy zamiennik klasycznej opowieści, na jaki w tej chwili nas stać.

Pod koniec maja developerzy zapowiedzieli nowy projekt. Lost Sphear przedstawi historię chłopca, który (niczym w „Niekończącej się opowieści”) spróbuje odbudować niszczejący świat. System walki powinien wydać się znajomy wszystkim, którzy grali w Setsunę, aczkolwiek pojawi się garść niuansów w rodzaju możliwości pochwycenia robotów, które wzmocnią nasze zdolności. Developerzy zapowiedzieli, że za kompozycje raz jeszcze odpowiadać będzie Tomoki Miyoshi i że tym razem fabuła będzie „niezapomniana” (co dobrze rokuje, bo też scenariusz ich poprzedniego projektu zdążyłem już z pamięci wyrzucić).

Square Enix opublikował właśnie nowy zwiastun, który pozwala dowiedzieć się, jak wygląda eksploracja znikającego świata, i przyjrzeć się systemowi walki (zwracam uwagę na recykling niektórych modeli przeciwników z Setsuny!).

Przy okazji poznaliśmy też datę premiery. Gra ukaże się na PC, PS4 i Switchu 12 października… sęk w tym, że w Japonii. Edycja przeznaczone na rynki zachodnie powinna być gotowa na początku 2018 roku.

Na przeczekanie łapcie garść nowych screenów, które ukazują m.in. drużynę zakutą w mechaniczne zbroje.


(Kliknij, aby powiekszyć)


(Kliknij, aby powiekszyć)


(Kliknij, aby powiekszyć)


(Kliknij, aby powiekszyć)


(Kliknij, aby powiekszyć)


(Kliknij, aby powiekszyć)

3 odpowiedzi do “Lost Sphear: Nowe screeny i zwiastun [WIDEO] [GALERIA]”

  1. Nie rozumiem, dlaczego Chrono Trigger stawiany jest jako swoisty wyznacznik jakości gatunku JRPG. Co w nim ludzi tak zachwyca? Przeszedłem dwa czy trzy razy i naprawdę dla mnie jest to pozycja mocno przeciętna pod każdym względem.

  2. @Poganin Ja powiem ze swojej strony, ze miałam już ze 3 podejścia do tej gry. Nigdy jakoś nie przeszłam. Ma sporo całkiem fajnych elementów i ogólnie jest przyjemna, ale nie wywołała u mnie jakiegoś wielkiego WOW.

  3. Odnośnie poniższych dwóch komentarzy, gram w Chrono Trigger na emulatorze SNES-a, i to nie jest to samo co Final Fantasy, czy inne mniej lub bardziej znane JRPG. Bardziej przystępne, solidny wątek, postacie do których można się przywiązać- pod tym wszystkim może podpisać się CT. Poza tym, wspomniany wątek nie owija w bawełnę i cały czas pozwala nam pchać akcję do przodu, a na drodze stanie nam niemało plot twistów. Ogólnie polecam dla niewtajemniczonych w gry JRPG.

Skomentuj Poganin Anuluj pisanie odpowiedzi