21.05.2012
Często komentowane 48 Komentarze

Michael Pachter wieszczy: „Blokada używek zniszczy branżę!”

Michael Pachter wieszczy: „Blokada używek zniszczy branżę!”
Michael Pachter już kilkukrotnie wypowiadał się przeciwko wprowadzeniu do konsol następnej generacji systemu blokowania gier używanych. Teraz ostrzega: „blokada używek zniszczy branżę”!

W najnowszym odcinku programu Pach-Attack Pachter stwierdził, że wprowadzenie systemu „antyużywkowego” będzie groźne dla branży. Jak mówi:

Myślę że branża ulegnie dezintegracji. Nie będzie więcej gier, jeśli konsole następnej generacji nie będą wspierać używanych kopii. Słyszeliście to Sony i Microsoft? Musicie wspierać . […] Dlaczego nowe konsole miałyby nie wspierać gier używanych? Sony nie sprzedaje tak dużo gier, może 10% wszystkich produkcji należy do tej firmy. Pozostałe 90% to gry zewnętrznych wydawców. Blokowanie używek nie pomoże więc podnieść ogólnej sprzedaży – wzrośnie może ona o 1-2%.

Pachter dodaje, że tak niewielka korzyść nie będzie warta ryzyka – zwłaszcza, jeśli okazałoby się, że Microsoft nie wprowadzi systemu „antyużywkowego” w swoim nowym Xboksie. Zapewne większość porzuciłaby wtedy PS4 na rzecz konsoli giganta z Redmond. Według analityka, obie firmy są za mądre, by dawać konkurencji dodatkową przewagę, nie są też na tyle „podstępne„, żeby zmówić się przeciw graczom.

Uważa też, że straty spowodowane rynkiem gier używanych nie są duże i wynoszą około 5% ogólnej sprzedaży. Powodem jest fakt, że większość graczy przechodzi daną produkcję w miesiąc i w tym czasie w obiegu jest niewiele „używek”, a w tym okresie jest największy potencjał sprzedażowy.

48 odpowiedzi do “Michael Pachter wieszczy: „Blokada używek zniszczy branżę!””

  1. A myślałem że mądre gadanie ma zarezerwowane dla akcjonariuszy 😉

  2. ja to wiem od dawna ale skoro o tym do wiedział to gratuluje.

  3. Czy twórcy gier by na tym stracili? Nie wydaje mi się. Jednak producenci konsol na pewno by stracili, gdyby wprowadzili systemy anty-używkowe.

  4. @Aargh – po pierwsze Steam to nie jest żaden system anty-używkowy, nikt ci nie broni zrobić oddzielne konto na nim pod każdą grę i potem sprzedać ją wraz z całym kontem. Ja robiłem tak wiele razy, również kupowałem tak konta i nigdy problemu nie było. Fakt że przez to gra dużo traci na wartości, każdy jednak woli samemu założyć swoje konto i do niego przypiąć grę. Gry na konsole kosztują 200 zł, jeśli nie będzie możliwości kupna używek i ich odsprzedaży to dla mnie konsola nie będzie miała żadnej wartości !

  5. Ja kupię konsolę dopiero jak będzie w Polsce rozwinięta sieć sklepów z grami używanymi, nie mam zamiaru wydać 200 zł na grę. A jak będą sklepy z grami używanymi to kupisz grę używana za 170 zł, przejdziesz i ponownie sprzedasz za 140 zł i wydasz na to tylko 30 zł , a nie 200 ! Jak ci się gra spodoba to możesz ją sobie zatrzymać, w radzie gdybyś chciał ją kiedyś jeszcze przejść. Póki tak nie będzie wyglądała sprawa to ja pozostanę przy PC i grach za 130 zł które zawsze mogę sprzedać lub kupić używane !

  6. @mateo91g: „nikt ci nie broni zrobić oddzielne konto na nim pod każdą grę i potem sprzedać ją wraz z całym kontem” – oho, a czytałeś umowę licencyjną?

  7. @Aargh – Jeszcze się nie spotkałem żeby gracze wymagali Steama. Poza tym, tak jak mówi mateo, można bez problemu sprzedawać konta. Poza tym co innego PC, a konsole. Gdy próbowano wprowadzić seriale do gier na konsole to podniósł się krzyk.|Co do iTunes – Co w tym takiego złego? Kupujesz te kawałki, które chcesz, nie płacisz za tłoczenie i transport płyty. Fakt, że wytwórnie wciąż swoje biorą, ale sama koncepcja nie jest wcale zła.

  8. @mateo91g – Sprzedawanie kont Steam jest tak samo legalne i szanowane jak przerabianie konsol, oszukiwanie w sieci czy ściąganie pirackich gier. Good job bro.

  9. @lubro: co do tego szanowania, to bym akurat dyskutował. Jeśli ktoś ma całą kolekcję gier i w pewnym momencie przestaje grać, chce się jej pozbyć to IMO powinien mieć taką możliwość. Tak że Steam tego zabrania i teoretycznie może zablokować takie konto, ale już nie sądzę, by inni gracze oburzyli się tym, że gość śmiał sprzedać swoje gry. 😛 Czyli: nie – nie jest to legalne, ale tak – zdrowy rozsądek podpowiada, że POWINNO być.

  10. @lubro|Piractwo i oszustwa w sieci można raczej porównać do kradzieży. I to, i to jest zabronione prawnie i związane jest z odpowiedzialnością karną. Za te przestępstwa może do ciebie zapukać policja. Natomiast za przerabianie konsol, czy sprzedaż konta steam/założenie kilku kont, możesz co najwyżej dostać bana.

  11. @lubro – gra którą kupiłem jest MOJA i mam ją prawo sprzedać, żaden Steam nie będzie mówił mi co mogę robić a co nie. Zresztą Steam nie będzie wiedział że sprzedałem konto wiem w czym problem ? A ich licencją to ja mogę sobie podetrzeć d… . To co robi Steam jest nielegalne, bo nie daje mi możliwości odprzedania MOJEJ rzeczy. Jak będziecie stosować się do wszystkiego co wam korporacje zagrają to niedługo będą one na was żerować i wyciskać z was kasę jak sok z cytryny ! …

  12. … zresztą jak Steam ma zablokować konto skoro nie ma jak dowiedzieć się że sprzedałeśkupiłeś konto ? Sprzedałem i kupiłem tak wiele kont i ja ani osoby które kupiły konto ode mnie nigdy żadnego bana nie dostały.

  13. @lubro – Przesada. Przerabianie konsoli, piractwo i oszukiwanie nie mają przyzwolenia większości społeczeństwa, nie słyszałem natomiast by ktoś publicznie potępiał odsprzedawanie kont, które imo jest zdroworozsądkowym podejściem do sprawy.

  14. @mateo91g|”A jak będą sklepy z grami używanymi to kupisz grę używana za 170 zł, przejdziesz i ponownie sprzedasz za 140 zł i wydasz na to tylko 30 zł , a nie 200!” LOL, usmialem sie czytajac ten fragment. Zejdz na ziemie czlowieku. Na Zachodzie sa sklepy z uzywkami, gdzie mozesz taniej kupic uzywana gre, ale sprzedajac ja niewiele na niej zarobisz. O tych 140 zl mozesz juz teraz zapomniec, zeby pozniej uniknac rozczarowania – bedziesz sie cieszyc jak dostaniesz 30% wartosci gry…

  15. @lubro – zresztą o czym tym mówisz ? Porównujesz sprzedaż MOJEJ gry to piractwa i cheaterstwa w grze ?! Co to ma w ogóle wspólnego ze sobą ? Większego steku bzdur nie czytałem ? To że sprzedaje moją własność jest tak samo chamskie i nielegalne jak cheaterstwo w grach ?! Co ty zażywasz człowieku ? Już bardziej niedorzecznych argumentów nie umiałeś wymyślić ? I gratulacje dla ciebie że dajesz korporacją tak łatwo sobą manipulować.

  16. @Tesu – a miałem na myśli prawdziwy sklep z używkami, a nie tych lichwiarzy z zachodu. Jeśli w Polsce powstanie taki PRAWDZIWY sklep z używkami to kupię konsolę. Zresztą zarobek takiego PRAWDZIWEGO sklepu i tak będzie duży z prostych przyczyn:|1) będziesz mógł sprzedać tam tylko tą grę którą u nich kupiłeś (nową lub używaną)|2) jak sprzedajesz grę to sklep szacuje jej wartość i daje ci jej 80 % wartości w postaci waluty za którą możesz zrobić zakupy w tym sklepie|W ten sposób sklep ma czysty zysk i …

  17. .. i pewność że dalej będziesz u nich kupował i sprzedawał gry.

  18. @mateo91g|Nie wiem jaki to jest wedlug Ciebie PRAWDZIWY sklep z uzywkami. Ja mowie o sklepach sieci GameStop, GAME i HMV jak i o malych, sprzedajacych wylacznie gry uzywane, ktore regularnie odwiedzam. I system dziala w taki sposob: nowka jest za ~50 euro, uzywka nowego tytulu za 35-40 euro. ktos kupuje uzywke, gra w nia, odnosi do sklepu i dostaje w zamian zazwyczaj 10 euro i to czesto w postaci znizkowego bonu, a nie gotowki, a gra, ktora wrocila do sklepu znow jest wystawiana na sprzedaz za 30-35 euro.

  19. @mateo – Gdyby to było takie rentowne, to już by takie sklepy były. Tymczasem najlepsze, co dostaniesz w Polsce to (pomijając małe sklepiki/serwisy/punkty wymiany) Max Payne 3 za 99 zł i dwie gry z listy.|Rynek używanych gier nie jest duży ani lukratywny, dlatego jego niszczenie nie opłaca się wydawcom.

  20. Paindemonium 21 maja 2012 o 11:23

    Wieszczenie że Uzywki to problem, który trzeba zablokować oznajmia nam o niesamowitej pazerności wydawców i developerów.

  21. @ mateo91g: Lubro ma sporo racji a wiąże się to z regulaminem Steam. „You may not sell or charge others for the right to use your Account, or otherwise transfer your Account.”|PS. Wiem, że Empik skupuje chyba używki.

  22. @Paindemonium|I sklepow, ktore nimi handluja – no jednym i tym samym egzemplarzu uzywanej gry moga zarobic kilkukrotnie wiecej jej niz wydawca i developer, tym bardziej ze sprzedajac gre uzywana po raz drugi, trzeci i dziesiaty caly zysk z jej sprzedazy idzie dla sklepu, a nie tworcow.

  23. @Sergi: Czy sie nie oplaca? Wszak MS i Sony same z siebie chyba by z uzywkami nie walczyly. No i przeciez sa OnLine-Passy i inne, wiec najwyrazniej to na tyle duzy rynek, ze warto z nigo uszczknac jak najwiecej, a moze nawet isc na wojne.

  24. @bohater8 – Nie opłaca się, w każdym razie radykalne kroki. Im mocniej chcesz blokować rynek wtórny tym więcej klientów tracisz. A jeśli wyliczenia Pachtera są prawidłowe to te 5% (które i tak jest wynikiem powstałym z już sprzedanych tytułów) nie jest warte kruszenia kopii.|Opłacalne może, ale nie musi, być dodawanie Online Passów, choć jakoś nie słyszałem żeby wydawcy chwalili się super wynikami sprzedaży uzyskanym dzięki Online Pass.

  25. No dobrze gada człowiek 🙂

  26. Sprawa jest prosta – srodowisko graczy to jedna z najwiekszych grup hipokrytow na calym swiecie, o czym bardzo dobrze wie M$ i Sony, a takze developerzy gier. Moga sie slinic i pieklic, ale jak wyjdzie kolejna seria ich ukochanej gry to pojda chocby o polnocy, zeby ja kupic. Do czasu, az branzowi giganci na wlasnej skurze nie przekonaja sie, gdzie lezy granica, beda kontunuowac dojenie z nas kasy, bo im na to pozwalamy.

  27. @Professor|Tym bardziej, ze gry nie sa czyms niezbednym do zycia, a na dodatek graczy nikt nie zmusza grozba trafienia przed pluton egzekucyjny do tego by lecieli do sklepu w dniu premiery i wydawali calkiem spore pieniadze na nowa gre. Skoro ludzie robia to z wlasnej i nieprzymuszonej woli, a zyski z kolejnych odslon glosnych gier liczone sa w setkach milionow dolarow, to znaczy ze granica nie zostala jeszcze przekroczona.

  28. @Sergi: 5% to 50000 osob przy milionowej sprzedazy – a to jest pol miliona $ dla wydawcy i pol miliona $ dla MS/Sony (a reszta to podatki i sklepy itp, ktore i tak maja kase za uzywki). Nie wiem, czy ja, gracz, mialbym serce oddac innym graczom milion dolarow, to co tu mowic o wielkich korporacjach?|Nie wiemy ile OPasow sie sprzedaje, ale walczacy z uzywkami wiedza – i moze policzyli i wiedza, ze warto?|Ps.: Ciekawe, ze tym razem nikt nie pisze, ze Patcher to idiota ktory na niczym sie nie zna 😛

  29. janstolinski007 21 maja 2012 o 13:23

    Blokady antyużywkowe to tylko i wyłącznie dowody na pazerność wydawców gier i wytwórni.|Potem się jeszcze dziwią, że gracze mają do nich coraz gorsze nastawienie?! maldito ipocriti…

  30. @bohater – A 95% to 95000. No i co z tego? To tylko ułamek tego, co zarabiają, a co mogą stracić, jeśli nie będzie można odsprzedawać gier. Mają do wyboru zarabiać na sprzedaży i tracić potencjalną kasę na używkach albo zlikwidować używki i pozbyć się części klientów.|Co do Online Passów – Epic Games przyznał że dodawanie kodów do Gears of War 3 (a więc bardzo dobrej marki) się nie opłaciło.

  31. @Tesu- tylko głupi ludzie biegną w środku nocy po swoją kopie gry, by następnie szybko ją zainstalować i zobaczyć padające serwery. Trzeba być skończonym durniem żeby brać udział w takim cyrku. Mądry człowiek poczeka bo szczerze wątpię czy cokolwiek mnie ominie jak zagram w diabolo za miesiąc, a no tak, ominie mnie problem z połączeniem do battlenetu.

  32. *950000, kropnąłem się o jedno zero.|@Sucharro – Ale tak właśnie wygląda większość graczy. Nocne premiery Halo, hucpy z CoDami czy Diablo – to ci ludzie stanowią ogromną większość rynku, z którego czerpią zyski cwani wydawcy.

  33. @Aargh – Czyli jednak gracze to idioci, którzy zasłużyli na to, by wydawcy robili z nimi co im się żywnie podoba :/ Nie mam nic do Steama, ale chęć wymagania programu (do którego grę I TAK MOŻNA DODAĆ) to dla mnie przejaw uszkodzenia mózgu.

  34. @Aargh: „Wymogu” systemu MS, najwiekszego dziadostwa jakie kiedykolwiek powstalo? Chyba troche na odwrot. Na zasadzie „jak juz musi gdzies byc” dano Steam. A co do „No Steam – No Buy” w przypadku gier EA – to nie jest az tak dziwne, to niemal jak „no PS3 version, no buy” w przypadku maniakow X360 i vice versa.|@Sergi: Likwidujac uzywki wydawcy nie traca klientow – wszak oni im i tak nie placa…

  35. Polecam obejzenie tego odcinka.|Pachter podaje dokladnej liczby, ile zarabiaja sieci na uzywkahc, ile traca, ile stanowia zyski z nowych gier, ile z uzywanych. Ciezko sie z nim nei zgodzic.

  36. @Sergi|Ale w grze zintegrowanej ze Steamem masz ACZIKI, staaaaryyy:P |@Aargh |Powdójny DRM to nie taka nowość; pudełkowe GTAIV przed zagraniem prosi o zalogowanie się do R* Social Club i GfWL.

  37. @bohater8 – O matko… tracą tych, którzy kupią jeśli będzie można sprzedać, a nie kupią jeśli wprowadzony zostanie system antyużytkowy. Teraz rozumiesz?|@Aargh – To co jest w takim razie, wg. Ciebie gorsze od G4WL? Pytam, bo jeszcze nie spotkałem tak topornego i nie wynagradzającego graczy systemu.

  38. True story

  39. Patcher Ty mi lepiej powiedz kiedy GTA V!

  40. Microsoft bez mojej wiedzy, odnowił subskrypcje na Xbox Gold, którą sam wcześniej wyłączyłem. Gdzie to zgłosić? Pobrali mi 30zł, tylko dlatego że mieli numer mojej karty. A teraz nie mogę go usunąć i boję się że znów mi zabiorą pieniądze z konta choć mam usługę wyłączoną. ZZzzzz

  41. Nie mieszajmybw to steam. Co prawda jest systemem antyużywkowym, ale niektóre jego promocje są bardzo atrakcyjne. W rezultacie mądry gracz tylko na nim zyska

  42. @Aargh: LOL, „dodatku”. Ty nie czytales, czego chcieli, pamiec szwankuje, czy analfabetyzm sie ujawnia? Wyraznie napisali „GfWL to chlam, nie chcemy go, jak juz trzeba, to dajcie steama, a nie MSowy badziew”, a nie „Nie przeszkadza nam GFWL, ma tez byc na Steamie”.|@Sergi: Tyle ze z tym systemem ci co kupuja uzywki beda kupowac nowki (bo musza), a ci co kupuja tylko by zagrac i odsprzedac to albo nie kupia, albo kupia – ergo, od wydawcy kupi wiecej osob. A ze to korporacje, czyli wazny jest tylko zysk…

  43. @bohater8 – A skąd wiesz, że ci, co kupują używki nie przestaną kupować w ogóle, bo np. gry będą dla nich po prostu za drogie?

  44. Zastanawiam się czemu branża gier uważa że zasługuje na specjalne traktowanie? Prawo gwarantuje mi możliwość odsprzedaży każdego zakupionego towaru. Jakoś producenci aut nie płaczą że rynek wtórny im zmniejsza sprzedaż a przecież większość zakupionych aut to auta używane. Jak na razie blokowanie możliwości odsprzedaży jest wbrew prawu i producenci gier mogą nam co najwyżej nagwizdać.

  45. Pachter chyba po raz pierwszy dobrze wieszczy…

  46. Jeżeli w zamian za system antyużywkowy gry byłyby tańsze o połowę, to ja jestem jak najbardziej za

  47. @Sharp_one – Spokojnie kowboju. Porównujesz dobra materialne do intelektualnych. Ale w gruncie rzeczy masz rację – książki, filmy i muzykę można odsprzedawać a mają z grubsza taką samą wartość po obejrzeniu/przesłuchaniu/przeczytaniu.

  48. Zgadzam się z @Sergi. A 5% to też nie jest aż tak dużo przy kwotach które zarabiają. Co do cen to jak już kiedyś pisałem nie będą niższe, ba będą nawet wyższe bo nie będzie konkurencji w postaci używek. Zresztą patrz Windows i jego ceny, tak się kończy brak konkurencji. Wersje cyfrowe tu nie pomogą gdyż ceny np. na XBL są zawyżane często dwukrotnie. Z zawyżonymi cenami lub cenami utrzymującymi się przez lata nie wygrasz…bo nie kupisz używki.

Skomentuj WindsorIII Anuluj pisanie odpowiedzi