03.06.2014
6 Komentarze

Naughty Dog pracuje nad nową grą

Naughty Dog pracuje nad nową grą
Wiemy, że Naughty Dog pracuje obecnie nad dwoma projektami – The Last of Us w wersji na PS4 oraz Unchartedem 4. Okazuje się jednak, że studio zajmuje się jeszcze trzecią, tajemniczą grą, co zdradził w jednym z wywiadów szef firmy.

W rozmowie z serwisem internetowym magazynu Game Informer Evan Wells, jeden z prezesów Naughty Dog, ujawnił, że jego studio pracuje nad trzecim projektem o „skali porównywalnej z Unchartedem”. Nieprędko się jednak o nim czegoś konkretnego dowiemy – gra znajduje się dopiero w pre-produkcji, a więc bardzo wczesnym etapie rozwoju.

Wells zapewnił przy tym, że prace nad tajemniczym projektem nie wpłyną na Uncharted 4. Pieczę nad tym ostatnim przejęli z kolei twórcy The Last of Us – Neil Druckmann i Bruce Straley, którzy przy przygodach Joela i Ellie pełnili odpowiednio role dyrektora kreatywnego i reżysera.

6 odpowiedzi do “Naughty Dog pracuje nad nową grą”

  1. Jak na razie od ND gralem tylko w pierwsze uncharted. Prawde mowiac gra nie zrobila na mnie jakiegos super wrazenia ale mozeliwe ze to wina, iz gralem w nia dobre kilka lat po premierze i w porownaniu do obecnych gier nie wyglada juz tak dobrze jak w kiedys. natomiast recenzje sa optymistyczne wiec dam im szanse i kupie jeszcze u2 i 3. Sam news bardzo fajny bo dobrych gier nigdy za duzo.

  2. Hmmm Może właśnie jest the last of us 2:) Pożyjemy zobaczymy:)

  3. Może nowy crash? Byłoby świetnie.

  4. Pomyliliście się w tytule, powinno być „Resztka Naughty Dog pracuje nad nową grą”.

  5. „skali porównywalnej z Unchartedem”? Może kolejna część Crash’a? Hehehe… TĘSKNIE ZA CRASH’EM!

  6. No niestety, nie mają praw do Crasha, więc nie ma szans raczej go wydać…@Dives|Pierwsza część rzeczywiście była najsłabsza, choć ciągle świetna, zwłaszcza gdy grało się w nią na początku generacji.|Polecam sprawdzić drugą – jeśli ten klimat Cię nie porwie, trzecią można odpuścić, bo są raczej bardzo podobne. Choć dla mnie to jedne z najlepszych gier na PS3 – ale może mój sentyment do kina przygodowego spod znaku Indany Jonesa robi swoje 🙂

Skomentuj zoldator Anuluj pisanie odpowiedzi