16.02.2019
Często komentowane 29 Komentarze

Naukowcy twierdzą, że brutalne gry wideo nie mają związku z agresją nastolatków

Naukowcy twierdzą, że brutalne gry wideo nie mają związku z agresją nastolatków
Być może będziecie zszokowani, ale nie jesteście potencjalnymi mordercami. No, nie wszyscy.

Naukowcy z Oxford Internet Institute działającego w ramach Uniwersytetu Oksfordzkiego opublikowali właśnie wyniki swoich badań dotyczących wpływu brutalnych gier wideo na agresywne zachowania nastolatków. Dla większości z nas nie są one zaskakujące, chociaż dobrze wiedzieć, że nasze intuicje znajdują naukowe potwierdzenie. Wnioski płynące z pracy naukowców są jasne: zaangażowanie w brutalne gry wideo nie wiąże się z agresywnymi zachowaniami nastolatków.

W samych badaniach przepytano 1004 brytyjskich 14-15 latków oraz taką samą liczbę ich opiekunów. Ci pierwsi zostali przepytani z tytułów, w których spędzali czas przed badaniem, oraz musieli udzielić szeregu odpowiedzi na temat swojego charakteru i swoich zachowań podczas grania. Przy ocenie brutalności poszczególnych gier posługiwano się oficjalnymi opiniami europejskich i amerykańskich organizacji, które zajmują się klasyfikacją wiekową (czyli ESRB i PEGI), co jak się okazuje, nie jest standardem przy tego rodzaju badaniach. Następnie poproszono opiekunów o ocenę zachowania swoich podopiecznych w minionym miesiącu. Później dzięki zastosowaniu regresji wielorakiej (proszę, nie wchodźmy w szczegóły) sprawdzono hipotezę, że niedawne granie przez nastolatki w brutalne produkcje jest liniowo i pozytywnie związane z ocenami opiekunów dotyczącymi agresywnych zachowań podopiecznych. Wyniki badań ostatecznie obaliły tę hipotezę. Jak skomentował to dyrektor ds. badań Oxford Internet Institute, prof. Andrew Przybylski:

Przekonanie, że brutalne gry wideo napędzają agresję w świecie realnym, jest popularne, ale z biegiem czasu nie sprawdziło się zbyt dobrze. Mimo zainteresowania tematem ze strony rodziców i decydentów politycznych badania nie wykazały, że istnieją powody do obaw.


Naukowcy skomentowali również dotychczasowe badania wpływu gier wideo na brutalność. Jak mówi dr Netta Weinstein z Cardiff University:

Nasze odkrycia sugerują, że uprzedzenia badaczy mogły wpłynąć na wcześniejsze badania na ten temat i zniekształciły naszą wiedzę w zakresie wpływu gier wideo [na psychikę graczy – dop. red.].


W związku z tym zespół badawczy jeszcze przed rozpoczęciem badań ogłosił swoją hipotezę, metodologię oraz techniki analizy. Jak mówi Przybylski:

Część problemu w badaniach nad technologią polega na tym, że istnieje wiele sposobów analizy tych samych danych, które przyniosą różne wyniki. Wybiórczy wynik może nabrać nieuzasadnionego znaczenia, powiększając moralną panikę otaczającą gry wideo. Zarejestrowanie przebiegu badań jest zabezpieczeniem przed tym.


Jednocześnie badacze zaznaczają, że brak związku między grami i agresywnym zachowaniem nie oznacza, że niektóre sytuacje podczas grania nie wywołują agresywnych odczuć i reakcji. W końcu wszyscy przeżyliśmy sytuacje, kiedy dostaliśmy od tego #$&@ hakera przez ścianę lub nasz bramkarz w Fifie potknął się o swojego obrońcę i wpadł z piłką do bramki.

Jeżeli jesteście żądni szczegółów, w najnowszym numerze darmowego Royal Society Open Science został opublikowany cały raport prof. Przybylskiego i dr Weinstein.

29 odpowiedzi do “Naukowcy twierdzą, że brutalne gry wideo nie mają związku z agresją nastolatków”

  1. No, to ci dopiero sensacja. Naukowcy NIE obwiniający gier o szerzenie przemocy ;)”W końcu wszyscy przeżyliśmy sytuacje, kiedy dostaliśmy od tego $&@ hakera przez ścianę lub nasz bramkarz w Fifie potknął się o swojego obrońcę i wpadł z piłką do bramki.”|Lagi, duh.

  2. Skandal !!

  3. Gdy przeczytałeś naukowcy z Oxenfurtu zamiast naukowcy z Oxfordu, już wiesz że masz problem z grami.

  4. Nastolatkowie za to wykazują większą skłonność do agresji kiedy ona wystąpi od osób trzecich i utrwala w nich zbyt gwałtowną reakcję. Badanie było oparte na relacjach z rodzicami co nie przekłada się wiarygodnie do tematu.

  5. SomekindofDevil 16 lutego 2019 o 12:10

    Psychologia obecnie przechodzi ogromny kryzys w środowisku naukowym jak i poza nim. Wiele badań z przed lat jest dziś obalanych i wiele zespołów naukowych udowadnia machinacje i fałszowanie wyników poprzednikom. Wystarczy choćby przytoczyć aferę o pozie Wonder woman, czy dwóch panów, którzy napisali prowokację o tym, że heteroseksualni mężczyźni są homofobami, bo nie zabawiają się sami analnie, a która to praca była w środowisku bardzo popularna i wychwalana.

  6. Łał a to Ci odkrycie, z roku na rok mamy coraz to zacniejszych „naukowców”. Jak tak dalej pójdzie to za ok. 50-70 lat będzie dokładnie taka sama sytuacja na Ziemi jak z filmu „Idiokracja” haha XD

  7. Twierdzenie, że brutalne gry wcale nie skłaniają do agresji też jest głupotą, ale podobnie jeset z filmami, książkami, czy chociażby historią naszego świata. Skądś nam się to wzięło, że na podwórku bawiliśmy się wojnę i mortalkombat

  8. @ErrorPL poprostu taka jest natura ludzka wg mnie, weź pod uwagę iż 99% historii ludzkości to była poprostu walka o przetrwanie, np dawne polowania na mamuty i inne zwierzęta a także ludzi i wtedy zrozumiesz.

  9. @Pawel0482, zapomniałeś wspomnieć o ludziach rzucających kamieniami w dinozaury 🙁

  10. @Winograd Hahaha you made my day bro 😉 a weź jak to usłyszałem od Kopaczowej to takiego fikoła ze śmiechu walnąłem że aż szkoda gadać XD

  11. Smutne jest to, że w takich czasach cos tak absurdalnie oczywistego musi byc „potwierdzane” przez naukowców. Smutniejsze jest to, że pomimo tych badan, nadal zwierzeta SJW będą forsowali swoje zdanie, ignorując nauke i badania.

  12. Chyba stanowię jakiś wyjątek, bo u mnie jednak gry budzą agresję. Kumpel „pożyczył” mi konto Fallouta 76 żebym zaraz po premierze obadał i po kilku godzinach byłem bliski gryzienia klawiatury.

  13. Ja też stanowię taki wyjątek, bo jak mi coś nie wychodzi w grze, to mam ochotę wyrzucić coś przez okno. Tylko, że pytanie brzmi – co wzbudza we mnie agresję – gra sama w sobie? Uważam, że nie. Wkurzam się, bo coś mi nie wychodzi. Tak naprawdę trzeba odróżnić dwie rzeczy. Jedna to to, że się denerwuję, bo coś mi nie wychodzi. A druga rzecz to czy po graniu w grę, która wymaga ode mnie zabijania mam ochotę kogoś zabić. Czego dotyczy to badanie – tylko agresji? Wtedy faktycznie mam ochotę coś rozwalić.

  14. Na pewno w moim przypadku nie chodzi o drugą rzecz, bo nie chcę wypróbować sposobów zabijania w grze na ludziach czy zwierzętach. Jednak często się przy grach denerwuję i tak naprawdę fakt, że nie wyrzuciłem jeszcze niczego przez okno świadczy, że nie jest ze mną tak źle. Nie zmienia to faktu, że sąsiedzi muszą mieć przeze mnie przerąbane, bo tyle przekleństw to wiele osób nie słyszało przez całe życie.

  15. Szokujące? PROSZĘ. Brutalne gry nie mają żadnego związku z agresją wśród młodzieży i nigdy nie miały. Gdyby to tak było, to dawno byłbym rzeźnikiem który specjalnie idzie z komisariatu policji do komisariatu i rąbie policjantów gdyż jako dzieciak grałem w Carmageddona, Quake-a 2 i tym podobne produkcje.

  16. I tak debile dalej będą powtarzały że gry są złe i budzą agresje. Wystarczy przytoczyć że w 2019 roku dalej są ludzie którzy wierzą w płaskość ziemi i nic, a już szczególnie nie dowody, nie jest wstanie ich przekonać do tego że jest inaczej.

  17. WOW nowość w końcu ktoś zrozumiał że gry nie robią z nas morderców, od dziecka grałem w brutalne gry i co? Dziś w wieku 22 lat nikogo nie zabiłem, tak patrząc wstecz to nawet jeśli chodzi o bicie się zdarzyło mi się tylko ze 3 razy może, więc brutalne gry tak wpłynęły na mnie że jestem potulny jak baranek.

  18. @ pawel0482 Co w tym śmiesznego? Już Archimedes mówił „Dajcie mi odpowiednią ilość kamieni, a sam ubiję każdego dinozaura” 😉

  19. mogą nie prowadzić do agresji, lecz u młodszych dzieci mogą, a na pewno w takim wypadku wpływają niekorzystnie na ich rozwój, zachowanie (do wieku wczesnej adolescencji) itp, w skrócie są nieodpowiednie i MOGĄ mieć zły wpływ (niekoniecznie agresję), lecz jak nawet to mały. Pisałem o tym rozdział w pracy licencjackiej na podstawie kilku polskich i niepolskich książek i cóż – nikt ameryki nie odkrył z tych teraźniejszych naukowców 😀

  20. Ja uważam tak – że jeśli ktoś ma być agresywny i szkodzić innym ludziom, to będzie bez względu na to czy gra w brutalne gry lub w niewinne przygodówki, czy gra w sapera, czy układa pasjansa. We mnie wiele rzeczy wzbudza agresję, a to czy gra jest brutalna czy nie, to nie ma żadnego znaczenia.

  21. Oczywiście, że brutalne gry nie mają nic wspólnego z agresywnością ludzi. To tak jakby powiedzieć, że pistolet SAM zabija, nóż SAM zabija, samochód SAM zabija… wszystko siedzi w psychice. Niestety wiele osób ma ją właśnie spierdaczoną.

  22. Tak tylko wspomnę … W jakiejś książce było napisane, że w telewizji, mianowicie w serialach przemoc pojawia się około 5 razy na godzinę. Programy dla dzieci ukazują 20 incydentów na godzinę. |Przed skończeniem szkoły średniej można ujrzeć 13 tys. przypadków śmierci.

  23. nieznajomy43 16 lutego 2019 o 21:02

    „Adam Ruins Everything – Behind the Myth that Video Games Cause Violence” https:www.youtube.com/watch?v=wzaI3IsCuko Ludzie (politycy) po prostu wolą zrzucać winę na prostsze rzeczy. :/

  24. Powrót do przeszłości… co my znowu w 1998 jesteśmy? Ile razy będziemy do tego wracać? Tyle razy to już udowodnili… Nie maja na co czasu poświęcać, niech raka próbują uleczyć a nie oczywiste rzeczy po raz enty udowadniać 😛

  25. @DEO Problem z tego typu „badaniami” polega na tym, że są nacechowane politycznie, z miejsca ukierunkowanie IOW biorą się „badacze” za temat od d strony. Zamiast badać przyczyny agresji wśród młodzieży, mamy ” Niech gry udowodnią, że nasze zarzuty nie są z d wzięte.”|Kafka.

  26. Oj szkoda teraz jestem zwykłym psychopatą, a tak to że znęcam sie na słabszymi zawsze mogli zwalic na gry. Who cares 🙂

  27. To teraz przydała by się rewizja tego ścieku, z odbieraniem tytułów naukowych (jeżeli praca była dyplomowa) włącznie. Może W KOŃCU zacznie się wymagać NAUKOWYCH standardów od tych pseudo-naukowców?

  28. To nie tak, że brutalne gry wywołują agresję.. bo dajmy np. takiego Dooma w singleplayer – bardziej działa jak uspokajacz po zrąbanym dniu. A gry multiplayer, z mniej „brutalnym” contentem potrafią doprowadzić człowieka do szewskiej pasji i przyczyną zazwyczaj jest nie sama gra a ludzie z którymi grasz. A bo znowu dostałeś headshota nie wiadomo z kąt, a bo ten n00b z waszego teamu poszedł na A, zamiast na B i zginął. A bo ten cieć wziął Hanzo zamiast Reinhardta i przez niego przegraliście.

  29. Ale to nie tak, że gry singleplayer nie wywołują agresji.. Ta frustracja jaka się pojawia po śmierci w Cuphead, wywołuje większą agresję niż przejeżdżanie ludzi w GTA, a przecież sama gra jest mniej brutalna. Najzwyczajniej w świecie to ludzka frustracja za ich lub ich teamu niepowodzenia wywołuje tą agresję po której „umierają” klawiatury, myszki etc. i po której mają ochotę kogoś „zabić”.|Wiele jest czynników wywołujących frustrację w naszym życiu… po prostu w grach jest ich więcej w „magazynku”

Skomentuj YorDar Anuluj pisanie odpowiedzi