Netflix kolejny kwartał z rzędu traci użytkowników
Bez względu na to, jakie macie zdanie o Netfliksie i czy zmieniło się po premierze adaptacji Resident Evila, nie można odmówić platformie dużej popularności. Sam serial zresztą użytkownicy przyjęli – delikatnie mówiąc – chłodno. Ninho ocenił go na mocne 3+, co i tak jest stosunkowo całkiem niezłym wynikiem. Netflix przez wiele lat królował, jeśli chodziło o platformy streamingowe, ale w ostatnim czasie jednak narodziła się masa konkurencji – tylko w tym roku do Polski zawitały HBO Max i Disney+.
Więcej odchodzi, niż przychodzi
Do tego wybuchowa mieszanka walki z udostępnianiem kont i drogą ofertą (w porównaniu do innych platform) sprawiła, że firma zmaga się ze spadkiem liczby użytkowników przez dwa kwartały z rzędu – jak donosi Business Insider, taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz w historii Netfliksa.
Jeśli liczyliście na konkretne liczby, to przedstawię je z dziką rozkoszą. W pierwszym kwartale tego roku firma mogła pochwalić się utratą 200 tysięcy kont. Wciąż mało? No to teraz drugi kwartał, w którym z subskrypcji zrezygnowało 970 tysięcy osób. Na ten moment Netflix podaje, że ma ponad 220 milionów użytkowników.
Co dalej?
Taka sytuacja tym bardziej popycha firmę do przodu, jeśli chodzi o niedawne plany, mam tutaj na myśli tańszą formę subskrypcji zawierającą reklamy (co ma wejść w życie pod koniec tego roku) oraz walkę z dzieleniem kont, z czym firma próbuje pójść na pewien kompromis. W kilku krajach Ameryki Łacińskiej już testowano pierwszą opcję, czyli możliwość dodania kolejnego domu do konta za dodatkowe 14 złotych miesięcznie przy obecnym kursie. Co ciekawe, Netflix twierdzi, że wyniki testu są zachęcające i zamierza wprowadzić taką formę w 2023 roku.
Czytaj dalej
-
Serial „Wiedźmin” dobiegnie końca już w tym roku. Netflix udostępnił opis nadchodzącej historii
-
5Baldur’s Gate 3 zainspirował finałową bitwę w „Stranger Things”. Szef Lariana nie kryje radości
-
1Aktorska adaptacja Assassin’s Creed z kolejnym nazwiskiem. Obsada serialu Netfliksa powoli się kompletuje
-
James Gunn nie obawia się przejęcia Warner Bros. przez Netfliksa. Jest podekscytowany nowymi możliwościami
