07.08.2019
Często komentowane 19 Komentarze

Ninja zgromadził już milion subskrybentów na Mixerze

Ninja zgromadził już milion subskrybentów na Mixerze
Szybko poszło, prawda? Nie obyło się jednak bez malutkiego „przekrętu”.

Kiedy z początkiem sierpnia najsławniejszy streamer świata ogłosił, że porzuca Twitcha na rzecz platformy Microsoftu, wielu zastanawiało się, czy to dobra decyzja. Pewnie, Ninja miał potencjał do pociągnięcia za sobą tłumów fanów, jednak gracze są z natury konserwatywnymi bestiami i nie zawsze ochoczo przechodzą na nowe usługi.

Nie docenialiśmy jednak popularności Tylera Blevinsa – na Twitterze ogłosił on właśnie przebicie bariery okrągłego miliona subskrybentów na Mixerze (przy nieco ponad 800 tysiącach obserwujących). Osiągnięcie tej liczby zajęło mu niespełna tydzień, co jest zaiste ekspresowym tempem.

Wynik niewątpliwie robiący wrażenie, jednak musimy pamiętać, że osiągnięto go dzięki sprytnemu zabiegowi. Platforma oferuje bowiem wszystkim chętnym możliwość darmowego zasubskrybowania streamera do 30 września. Później fani będą musieli płacić za to 5,99 dolarów miesięcznie (lub więcej, jeżeli będą mieli taki kaprys). Ilu z nich postanowi się wtedy wycofać, zobaczymy dopiero jesienią.

19 odpowiedzi do “Ninja zgromadził już milion subskrybentów na Mixerze”

  1. Szybko poszło, prawda?

  2. Płacić za to żeby móc oglądać jak ktoś gra… Dobry boże co się z tą branżą porobiło. Potrzebny nam reset do 2006/2007. To samo z YT kiedyś wchodziłeś i były śmieszne filmiki nagrane w losowych sytuacjach przez losowych ludzi, albo jakieś naprawdę ciekawe materiały. Teraz wchodzisz i w zakładce „na czasie” lordy kruszwile, czy innego rodzaju szajs. No i jeszcze te wszędobylskie DLC gra wychodzi i w dniu premiery DLC. Ja się pytam WTF? Nie, to zaszło za daleko…. Albo ja się porostu starzeje i nie ogarniam

  3. Oglądać to możesz za darmo (z reklamami). A tak to dostajesz jeszcze jakieś bonusy od platformy, albo streamera (które często sam jakieś ustala). No i oczywiście w ten sposób wspierasz danego gościa, przez co może się profesjonalizować w swoim zakresie. Tak w ogólnym skrócie.

  4. @Fusiox17pl @Lachu1 A to nie jest tak, że oglądanie jest za darmo?|Subskrybcja nie jest obowiązkowa by oglądać streamy – to tylko sposób na wsparcie twórcy i otrzymanie dodatkowych pierdół (emotki do czatu, brak reklam itd.)

  5. Ej, porównacie sobie to do ulicznych grajków – pooglądać/posłuchać może każdy, ale jak ci się spodobało i chcesz wesprzeć „artystę” to możesz mu podrzucić parę złotych.

  6. Płacić za subskrypcję? A po co? Nie rozumiem po co bym miał kogoś subskrybować i jeszcze za to płacić…

  7. @ja0lek – dla wsparcia twórcy. Oglądasz jednak kogoś content. Za godzinę w kinie musisz zapłacić. Tutaj jest to dobrowolne, chcesz wesprzeć content twórcy to go subskrybujesz.

  8. Ale cebula w komentarzach od razu człowiek wie, że znajduje sie na polskim portalu

  9. Płacić komuś kto daje ci rozrywkę? Po co skoro można oglądać za darmo? Za darmo to uczciwa cena, a ci streamerzy grają i jeszcze pieniądze za to chcą? W tyłku się poprzewracało…. A tak serio po co wy płacicie za programy telewizyjne, skoro możecie sami pograć w piłkę nożną, czy też przeżywać życie tak jak ci bohaterowie serialów obyczajowych?

  10. @Fusiox17pl Gdyby ludzie nie chcieli czegoś takiego oglądać, to nie znalazłoby się tych parę milionów widzów. To branża się raczej dopasowuje do klientów

  11. Ja na przykład nie przepadam za oglądaniem dużych streamerów bo chodzi tu jednak o interaktywną rozrywkę. Z mało popularnymi streamerami można porozmawiać – chat – a w dodatku poznać przy tym osoby o podobnych zainteresowaniach, szczególnie jeśli dochodzi do tego serwer Discord danego streamera. W ten sposób poznałem kilka osób z całego świata (Malezja, USA, Belgia, Szwecja, Włochy), z którymi prywatnie rozmawiam na discordzie.

  12. Streamerzy których ogląda kilkanaście – kilkadziesiąt osób (jednocześnie) to zupełnie inne doświadczenie niż oglądanie kogoś z kilkoma tysiącami (lub więcej) widzów na raz. W pierwszym przypadku jest opcja formowania małej społeczności i poznania nowych znajomych, z którymi można nawet w coś pograć (bo oglądają kogoś kto gra w podobne gry), a w drugim przypadku czat leci z prędkością światła i zwykle nie kojarzy się nikogo poza moderatorami. Wolę pierwszą opcję.

  13. Nie oglądam też streamów jakoś bardzo często (kiedyś znacznie częściej), a jak już to puszczam to na drugi monitor gdy zajmuję się czymś innym. Świetnie się to sprawdza przy grindzie w grach typu GTA Online czy Elite: Dangerous. To że nie oglądam tak często streamów wynika też właśnie z faktu że rzadziej włączam gry w których się typowo grinduje. Czasu już trochę brak.

  14. @kondiq91 Wyjątki też się zdarzają. Poznałem takich kilku co mieli po 1k oglądających i nie było tak źle jeśli chodzi o komunikacje. To też dużo zależy jak streamer ustawi sobie czat (slow mode itp, itd) 🙂

  15. @GGrzebyk Niezrozumienie po co wydawać pieniądze na patrzenie jak ktoś gra, zamiast samemu kupić daną produkcję nie ma nic wspólnego z cebulą.

  16. @Jacek112 – też tego nie rozumiem, ale większość ludzkości tak robi. Jak nie gry to piłka nożna, chociaż gry szybciej bym oglądał bo mogą chociaż ciekawe być.

  17. CzlowiekKukurydza 7 sierpnia 2019 o 19:53

    @GGrzebyk Od razu wiesz, że rozmawiasz z torrentowcami i innymi 'testującymi gry przed zakupem’.|@Jacek112, @Dives To raczej jest kwestia tego, że oglądasz 'osobowość’ grającą w 'Twoją’ grę, a nie gameplay jako taki, zwłaszcza jeśli chodzi o gry singlowe. No i zawsze możesz dorzucić do tych swoich 2$ dopisek w stylu: 'Poki thicc’ co niemal z automatu daje Ci 10 do szacunku.

  18. IMO trzeba byc yebnietym, zeby placic za patrzenie jak jakis rondom koles gra w gry.

  19. 3 strony komentarzy, bo ktoś opacznie zrozumiał że trzeba płacić za oglądanie. Nie trzeba, można jeśli się chce wesprzeć twórcę z czystej sympatii lub chce się dostać bonusy.

Skomentuj PabloTitan Anuluj pisanie odpowiedzi