Nowa aktualizacja do Wiedźmina 3 Remastered ratuje zepsute zapisy i zbuntowane łodzie. To pierwsza tak duża łatka po premierze
Patch 5.01 do remasteru Wiedźmina 3 to bardzo duża porcja poprawek, pierwsza tak duża od premiery, bo po drodze były też mniejsze. Naprawiono wiele niedziałających elementów gry, choćby automatyzację nakładania oleju na broń.
Zniknęło sporo bugów, na które skarżyli się gracze: opóźnienie, które przez jednoczesny sprint i unik wyczerpywało cały pasek wytrzymałości. Automatyczne nakładanie olejów na bronie działa po ponownym uruchomieniu gry, a nie tylko w bieżącej sesji. Łodzie sterowane przez graczy przestały na pewnym etapie włączać pijackiego autopilota i ruszać się same, ignorując kolizje z terenem. Poprawkom uległy też takie rzeczy jak animacje wspinania się po drabinach, Geralt zderzający się z nieboszczykami po dobiciu ich Aardem oraz błąd, przez który Vesemir powtarzał jedną linię dialogową jak katarynka, kiedy kilkukrotnie rzuciliśmy Quen.
Najistotniejsza poprawka dotyczy sejwów. CD Projekt Red usunął usterkę, która mogła uszkodzić dane zapisu i wdrożył mechanizm odzyskiwania już uszkodzonych plików. Na polu grafiki poprawiono efekty: mapowanie tonów, oświetlenie postaci, efekt bloomu, a także ray i path tracing. Roślinność znowu reaguje na kolizje.
Posiadacze PlayStation 5 nie będą już doświadczać błędnych limitów klatek w trybie jakości i nie będą mieli problemu z resetującymi się ustawieniami przy każdym uruchomieniu gry. Zapowiedziano też dalsze optymalizacje wydajności. Właściciele pecetów mogą cieszyć się poprawionym działaniem technologii DLSS i XeSS. Posiadacze Nintendo Switcha 2 muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość: studio już pracuje nad aktualizacją, która naprawi również ich wersję.

To dobre zmiany: wiedźmińska dola stoi na twardych fundamentach, czyli kontraktach, czarodziejkach, oraz mieczach. Te ostatnie muszą zostać nasmarowane olejkami, a gra zaoferowała w remasterze automatyzację tego żmudnego procederu. Problem w tym, że po restarcie zapis zapominał o tym ustawieniu szybciej niż Jaskier o swoich zapewnieniach o miłości. Graczom było to bardzo nie w smak.
Jednocześnie łatka 5.01 nie kończy pełnej listy planowanych poprawek, ale pozwala zamknąć pierwszy tydzień, w którym remaster przypominał raczej wersję testową niż produkt do spokojnej rozgrywki.
Nie wiem jak można aż tak spierdolić 11 letnią grę, króra wcześniej działała bezproblemowo
no nie przesadzałbym z tym „bezproblemowo” 🙂
Akurat narowiste łódki pamiętam jeszcze z zamierzchłych czasów kiedy pierwszy raz ogrywałem W3, psujące się sejwy przez nadmiar wpisów w wewnątrzgrowym dzienniku i zbyt dużą ilość itemków zgromadzonych w ekwipuknu to też bolączka trawiąca ten tytuł od dawna.
Nadal nie naprawili braku odbić igni we wodzie.
Przynajmniej brakującą zbroja w końcu pojawiła się w kufrze, razem z kolejnym duplikatem zbroi I mieczy elfickich.
A walkę w końcu poprawili?! Czy nadal jest taka drewniana? Gdzie są te wszystkie usprawnienia? 😅
(edytowano)
Może drewniana walka i sterowanie to również bug i tak naprawdę gra niczym sie nie różni od współcześnie wychodzących tytułów, tylko ja mam buga? 😀
Gra jest fantastyczna, grałem 10 lat temu a teraz znowu cieszę się z rozgrywki tak jak wtedy. Na moim RTX3070 lata z Ray ale bez Path w Uber w 2K z generowaniem klatek dlls x3 w ponad 100 fpsach. Grafika cudo, walka swietna, rozwój postaci inny ale też fajny. Człowiek dostał za darmo, nie rozumiem tej całej masy malkontentow. A poprawka 5.01 faktycznie usprawnia, lepsza płynność, szybsze wczytywanie.
Ja mam 900fps z generowaniem klatek. 😀
Plus za szybką reakcję, ale minus za to że przez zepsutego sejwa na trzy dni musiałem odejść od peceta/odłożyć Switcha z Wiedźminem, czyli wychodzi na zero.
Ale przynajmniej dzięki przerwie od W3 odkryłem Metroid Dread.
Miałem stabilne 70-80 fpsow teraz 50-60 te same ustawienia na path tracingu