Nowy szef Remedy widzi olbrzymi potencjał w międzymedialnych projektach. „Uważam, że Alan Wake powinien był lepiej się sprzedać”
Ostatnie produkcje studia Remedy to dwie skrajności. Z jednej strony mamy Alana Wake’a 2 – tytuł wielokrotnie nagradzany, doceniony zarówno przez krytyków, jak i graczy. Z drugiej – pechowe FBC: Firebreak, czyli kooperacyjną strzelankę, która nie dość, że nie zainteresowała prawie nikogo, to jeszcze spotkała się z ostrą krytyką sięgających po nią osób. Remedy co prawda próbowało ją jeszcze reanimować, ale okazało się to daremne.
Porażka FBC: Firebreak przyczyniła się też do roszady na najwyższych szczeblach studia – ze stanowiska CEO odszedł Tero Virtala, a zastąpił go Jean-Charles Gaudechon, czyli wieloletni producent w szeregach EA. To już pod jego kierownictwem ukaże się Control Resonant mające trafić do sprzedaży w tym roku. A w jaki sposób nowy szef ma zamiar odrobić niedawne straty finansowe? Jego zdaniem potencjał tkwi w międzymedialnych narracjach.
Gaudechon udzielił niedawno wywiadu portalowi The Game Business, w którym poruszono wiele kwestii dotyczących przyszłości Remedy. Pojawiły się wątki dotyczące marketingu Control Resonant czy wykorzystania AI w procesie tworzenia gier, jednak nas najbardziej interesuje kwestia strategii, którą studio obierze pod nowym kierownictwem.
Musimy zastanowić się nad tym, jak traktujemy nasze tytuły jako marki. Jak powiększamy ich społeczność? Umowa z Annapurną ma na celu sprawienie, by nasze gry świeciły jaśniej i docierały do publiki, której współcześnie nie mają. To szkoda, uważam, że Alan Wake powinien był lepiej się sprzedać, Control również. Moim zdaniem to jedna z pierwszych rzeczy, jakie trzeba naprawić, jeszcze zanim będziemy się brali za tworzenie nowych gier. Musimy najpierw zmaksymalizować potencjał tych już posiadanych, ponieważ są niesamowite. A międzymedialne projekty nam w tym pomogą.
Wspomniana umowa z Annapurna Pictures została zawarta w 2024 roku i dotyczy wyprodukowania seriali lub filmów adaptujących Control i Alana Wake’a. Warto też mieć z tyłu głowy, że choć produkcje studia Remedy są nagradzane, to często nie sprzedają się aż tak dobrze, przez co firma zmuszona jest szukać innych źródeł przychodu, stąd decyzja o udzieleniu licencji. Wygląda na to, że pod nowym kierownictwem możemy spodziewać się jeszcze większej liczby tego typu działań.
Trzeba było nie brać brudnych pieniędzy od Epic Games i wypuścić Alana Wake 2 na Steamie to może AW2 sprzedałoby się lepiej. Ja na pewno bym kupił.
A co do seriali itd to w przypadku Control miałoby to sens. Zawsze lubiłem tzw dziwną fikcję.
bez pieniędzy epic games nie było by AW2. Epic pokrył cały koszt produkcji + marketing.
Co nie zmienia faktu, że Epicowa ekskluzywność była głównym ogranicznikiem sprzedaży gry.
Nie rozumiem tego hejtu do Epic. Naprawdę to takie dziecinne zachowanie. Zresztą gracze to stare dzieciaczki.
To tak nie działa. Plus gra nie sprzedała się źle, ale biorąc pod uwagę jak dobry to tytuł to zdecydowanie więcej osób powinno w nią zagrać.
I więcej by się zainteresowało, gdyby było także na steamie.
Co nie zmienia tego że gra najprawdopodobniej by nie powstała bez finansowania od epica. Remedy nie wypuściło by AW2 na steam gdyby nie mieli funduszy na stworzenie AW2
No ale to ten typek z artykułu gada, że gra nie sprzedała się wystarczająco, więc jeśli jest dobra i miała ogarnięty marketing, to widocznie źle oszacowali opłacalność tej ekskluzywności.
dokładnie
W tym rzecz, że on mówi o całej serii Alan wake oraz o control, które trafiło na steam, że powinny sprzedać więcej a nie tylko o alan wake 2. Dodatkowo mówi to w kontekście poszerzania remedyverse po przez filmy i seriale w celu przyciągnięcia uwagi nowych osób.
Ja rozumiem, że ludzie lubią szukać każdego możliwego powodu aby narzekać na epic games ale sugeruje czytać artykuł ze zrozumieniem
@spy123 Mówi ogólnie, ale chyba można odnieść się do każdej gry z osobna? Pewnie każda z nich ma nieco inne przyczyny niezadowalającej dla Remedy sprzedaży. W przypadku AW2 epicka ekskluzywność wpłynęła na ilość sprzedanych kopii, więc teraz chcą poszerzać publiczność, dosyć logiczne. Ja na Epica nie narzekam tylko stwierdzam fakt. Ja może to nawet kiedyś kupię, ale póki co mnie nie ciągnie, bo pierwsza część jest dla mnie średnia.
Alan wake 2 to dla mnie największe rozczarowanie w historii sequeli. Najwidoczniej podobał się małej grupie osób które zagrały, ale sprzedał się słabo, a gdyby nie fundamentalnie złe decyzje projektowe to może zainteresowałby więcej ludzi. Ale remedy to już nie ta firma co kiedyś, Sam Lake jest dobrym pisarzem i myślę że prędzej czy później założy nowe studio albo dołączy do innego
Za kilka lat jak Epic rozda AW2 za darmo, to będzie znów ryk o AW3, tak samo jak ludzie teraz ryczą o Days Gone 2.
Alan Wake mi sie nawet podobal, dwojki nie kupilem swiadomie, sami sobie na to zapracowali.
Poczekam aż wreszcie wyjdzie dwójka (na stimku).
Alan Wake 2 jest jedną z dwóch gier, które odsprzedałem – i to bez wcześniejszego ukończenia. Rozumiem, co mogło się spodobać krytykom i nie dziwię się głosom zwolenników tej serii, ale dla mnie to kolejny, zaraz po Control, skrajny przejaw przerostu formy nad treścią. Każdy segment akcji w tej produkcji sprawiał, że miałem ochotę wyłączyć konsolę, ale dopiero niekończąca się seria jumpscare’ów rodem z kina „grozy” klasy F na dobre złamała moją dobrą wolę. Nigdy więcej żadnej gry od Remedy, choćby obsypywano ją samymi „dziesiątkami”.
Pewnie tak, ale gdyby nie Epic to gra by nie powstała więc.. z dwojga złego wolę by była na Epicu i mieli swoją perełkę niż nie.
Perełka sie nie sprzedaje bo nikt na Epiku nie kupuje gier tylko czekaja aż Epik da za darmo. I pan nowy CEO ma ból tyłka że ich gra się nie sprzedaje i wielka tajemnica dlaczego.
Przypominam że Alan Wake 1 był ekskluzywem na X360 swego czasu i dopiero po paru latach wyglądował na pecetach.
Control też był czasowym ekskluzywem na Epiku i dopiero po pewnym czasie wylądował na Steamie.
Jakby Remedy sobie tymi ekskluzywami nie strzelało po kolanach to może by byli teraz w innej sytuacji.
Dodam jeszcze że ekskluzywy działają na potencjalnych klientów demotywująco. Jak dostajesz ex-ekskluzywa po dwóch latach od oryginalnej premiery na tej czy innej platformie to początkowy hajp ci trochę ulatuje. I oczekujesz że gra będzie tańsza, w pełnej edycji oraz spaczowana, a nie wydawca ją traktuje jakby to była najnowsza nowość i rząda pełnej ceny na premierę. Nie dziwota że się nie sprzedaje, wystarczy tylko trochę logicznie pomyśleć.
Sprzedała się i zarobiła na siebie :p
Seriale czy filmy działają na mnie odstraszająco. Dla mnie bardziej zachęcającym i o wiele bardziej ciekawszym kierunkiem multimedialność IP, była by książka – nie nowelizacja AW, Control czy innego Quantum Break, a książka Alana Wake’a. Oryginalny twór wydany pod nazwiskiem Wake’a.
1 A ja ponownie stwierdzam, że bez epica ta gra by prawdopodobnie nie powstała.
2 Jean-Charles Gaudechon nie stwierdza, że gry nie sprzedała się wystarczająco tylko, że powinna była sprzedać się lepiej.
3 I przy okazji to nie sprzedaż AW2 wpłyneła na chęć poszerzenia publiczności, bo pierwsza próba serialu bazujący na Alan Wake została zapowiedziana w 2022 roku.
Alan Wake 1 był wspaniałym shooterem/horrorem/przygodówką. Alan Wake 2 to o wiele mniej interesujący survival horror w pół otwartym świecie. Jedynkę przeszedłem kilka razy, dwójka mnie zmęczyła po dwóch godzinach. Jeszcze do niej wrócę, ale to zupełnie nie to czego oczekiwałem.
1 W tym rzecz, że officialne konto na twitterze remedy twierdzi, że AW2 nie powstało by bez epic games https://x.com/remedygames/status/2014375181507047630. I przy okazji lepiej nie używać sformułowań jak „nie sądzę” czy „najprawdopodobniej” kiedy próbujesz twierdzić, że stwierdzasz fakt.
2 Ja się nie czepiam semantyki. Nie możesz twierdzić, że stwierdzasz fakt jednocześnie przekręcając wypowiedzi innych osób pod swoje własne narracje.
Stwierdzam fakt, że ekskluzywność na Epicu zmniejsza ilość sprzedanych kopii w porównaniu do tego, kiedy jest sprzedawana we wszystkich sklepach. Reszta, gdzie piszę 'sądzę’ czy 'najprawdopodobniej’ tyczy się czegoś innego lub jest moją próbą argumentacji. Szukasz już dziury w całym, nie rozumiem po co, bo ja generalnie to nie oceniam, czy ten deal był dobry, czy nie. Rozkminiam tylko jakie mogły być tego wszystkiego konsekwencje.
W takim razie przepraszam. Nie zaznaczyłeś, że stwierdzenie „stwierdzam fakt” odnosi się jedynie do ekskluzywności epica a nie do całych treści twoich wypowiedzi.