19.03.2013
Często komentowane 26 Komentarze

„Odejście Riccitiello to smutny dzień dla branży”. I inne opinie o trzęsieniu ziemi w EA

„Odejście Riccitiello to smutny dzień dla branży”. I inne opinie o trzęsieniu ziemi w EA
Wczorajsza rezygnacja Johna Riccitiello, szefa Electronic Arts z funkcji prezesa to największe wydarzenie branżowe ostatnich tygodni. Pojawiły się już pierwsze komentarze, w tym Petera Moore'a z EA oraz giełdowych analityków, z Michaelem Pachterem na czele.

W rozmowie z serwisem Eurogamer analityk Piers Harding-Rolls z agencji IHS Screen Digest stwierdził, że Riccitiello poradził sobie bardzo dobrze z przygotowaniem Electronic Arts do przejścia na nową generację konsol. Według niego, koncern jest obecnie w znacznie lepszej pozycji niż 3-4 lata temu. Jak mówi:

To dobry czas na zmianę przywództwa, by przygotować się na następną generację konsol i dążyć do kolejnego etapu transformacji. Nie postrzegamy tego wydarzenia, jako zmiany w obecnej strategii działania i wciąż jest jeszcze sporo pracy do zrobienia.

Harding-Rolls nie wyklucza zaznacza, że choć naturalnym następcą Riccitiello wydaje się Peter Moore, to zarząd może zechcieć znaleźć prezesa pochodzącego z zupełnie innej branży.

Z kolei Michael Pachter uważa, że Riccitiello wprowadził Electronic Arts na „dobrą ścieżkę” i był dobrze przygotowany do rozwoju firmy przez kolejne kilka lat. Zaznacza też, że nie spełnienie prognoz finansowych było „bardzo słabym powodem” rezygnacji. Jak mówi:

Jeśli przeczytacie list rezygnacyjny, stanie się jasne, że to zarząd poprosił go o odejście. Uważam, że nie spełnienie założeń prognoz finansowych było bardzo słabym powodem zwolnienia, zwłaszcza, że w ubiegłym roku cała branża zanotowała spadek o 24% i EA udało się zwiększyć udziały i powiększyć swój rynek w dystrybucji cyfrowej. Podejrzewam, że zarząd nie mógł przejść obojętnie obok katastrofy związanej ze Star Wars (które przecież były jednym z powodów kupna Pandemic/BioWare) i odejścia doktorów [Raya Muzyki i Grega Zeschuka], rezygnacji ludzi z PlayFish oraz słabych wyników gałęzi społecznościowej i PopCap. Nie spełnienie prognoz finansowych przelało czarę goryczy.

Głos zabrał także sam Peter Moore, który ma największe szanse zostać nowym prezesem. W reakcji na artykuł serwisu Kotaku, który zebrał najśmieszniejsze twitterowe komentarze związane z odejściem Riccitiello, stwierdził na Facebooku, że to „smutny dzień dla branży”. Jak pisze:

Redakcja Kotaku ujawniła, że nie zdaje sobie sprawy, iż jest to smutny dzień dla naszej branży. John nie tylko pomógł popchnąć naszą firmę i interaktywną rozrywkę w nowe kierunki, co zachęciło miliony nowych ludzi do bycia „graczami”. Dzięki jego pracy w stowarzyszeniu ESA [organizatorzy E3] w ciągu kilku ostatnich lat, nie doświadczyliśmy losu branży muzycznej. Smutna strata dla wszystkich, którzy mieli przyjemność z nim pracować.

26 odpowiedzi do “„Odejście Riccitiello to smutny dzień dla branży”. I inne opinie o trzęsieniu ziemi w EA”

  1. Jest to kolejny dowód że branża się zwija i kryzys to jak najbardziej realne zjawisko, tylko odbywające się po cichu i powoli. Jedyne powody zmiany na stołkach to finanse, a nie jakość produktów/pr/marketing/piractwo/plamy na Słońcu.

  2. „[…]nie doświadczyliśmy losu branży muzycznej.” A jakiż to los?

  3. „ziemii”?

  4. Np. taki, że od 12 lat dochody z tej galezi rozrywki malaly i dopiero 2012 rok dal pierwszy wzrost, o cale 0.3%.

  5. Smutny dzień dla branży?! PRZECIEŻ TO WSPANIAŁA WIADOMOŚĆ!!

  6. Ja to bardziej bym wolał jakby odszedł ten od activision. Booby Kotick(CZY JAKOŚ TAK). Ciekawi mnie czy ktoś lepszy zajmie miejsce Johna Riccitiello znając życie będzie jeszcze gorzej niż było ale kto wie?

  7. czarnydar37 19 marca 2013 o 12:34

    MUAHAHAHAHA WKOŃCU ODSZEDŁ ! MOŻLIWE ŻE WYBIORĄ KOGOŚ LEPSZEGO,MNIEJ ŁASEGO NA KASE !

  8. RIP John Ravoli. Uh, Rocketello? Rissotto? Hmm. W każdym razie… mi tam osobiście szkoda Johna Rambotello, on tutaj gra tylko koziołka ofiarnego. W dzisiejszych czasach to nie chief executive officer sprawuje rządy, więcej władzy mają tak naprawdę inwestorzy i akcjonariusze.

  9. czarnydar37 19 marca 2013 o 12:38

    a i nie zgadzam sie z narzekaczami na Acivision jak dla mnie to dobra porządna firma (Na stówe lepsza od EA 🙂 ) która nie robi tak zabugowanych gier.Jedyną jak dla mnie dobrą grą od EA jest SimCity.Resta MOHW KOTOR i wiele innych to kiszki.

  10. Po przeczytaniu nagłówka, od razu oczekiwałem odpowiedzi Pachtera: „Xbox wygra następną generację!” Zaskoczył mnie… Czemu wszyscy wypowiadają się, jakby facet umarł?

  11. @czarnydar37 Activision i EA tylko pomagają przy robieniu gier. Gry robią studia (np. Infinity Ward, DICE, Codemasters, itd). -_-

  12. Tak, na nieszczęście Bobby Kotick jest świetny w swoim fachu i przynosi duże zyski. Opowiem dowcip: niedługo nadejdą czasy kiedy wszystko będzie robione dla konsumenta, a nie dla kasy. hahaha (ale zabawne…) 🙂

  13. @czarnydar37|”MNIEJ ŁASEGO NA KASE”|Muahahahha

  14. Miejmy nadzieje, że następny będzie MNIEJ ŁASY NA KASE, bo to sprowadzilo na EA nienawiśc wielu graczy, w tym mnie.

  15. @czarnydar37 Tobie się naprawdę zdaje, że EA i Activision ROBIĄ gry? Weź odstaw ten klej bo ci nie służy… Ludzie wciąż nie zdają sobie sprawy jaka jest różnica między wydawcą a developerem, a biorą udział w dyskusji. Niesłychane…

  16. @Foxfire W wielu przypadkach i także w przypadku EA nie tylko wydają gry ale i samie je produkują. Wydaję to oni Crysisa a robią FIFY, BF’y etc. Wewnętrzne studia należące do korporacji takiej jak EA tworzą gry i chyba nawet cześć z nich nazywa się „EA coś tam” Z samego wydawania gier długo by nie pociągnęli.

  17. Nie ma to jak wzajemne poklepywanie się po pleckach.|Ludzie w tej branży mnie dobijają.

  18. aMermanIshouldTurnToBE 19 marca 2013 o 15:25

    A idźcie na dno, gier dobrych już praktycznie nie wydają a ich głównym zadaniem jest ciśnięcie twórców na DLC i ustalanie deadlinów z [beeep]

  19. Nieważne kto będzie następnmCEO, lepszy to on nie będzie 😛

  20. @Wcogram Biorąc po uwagę jak wielkie jest EA całościowo to o czym piszesz to marginalny nakład. To nie jest tak jak z naszym CD Projekt i ze studiem CDP Red. I masz rację… z samego „wydawania gier” by nie pociągnęli za długo. I stąd mamy gry okrojone o ponad połowę zawartości sprzedawanej potem jako DLC.

  21. Odejście szefa korporacji, która ma szansę na zdobycie tytułu najgorszej firmy w USA po raz drugi z rzędu to „smutny dzień dla branży”? LEL.

  22. aMermanIshouldTurnToBE 19 marca 2013 o 17:54

    @ lubro|Przecież gracze lubią mikropłatności i DLC także niecierpliwie oczekujemy kolejnego ekscytującego i ekskluzywnego contentu od EA.

  23. Jestem roztrzęsiony…. Cały aż się trzęsę ze śmiechu. Każdy sobie rzepę skrobie, jak to mówią,

  24. EA od dawna nie wydaje dobrych gier brak pomysłów oraz nowych tytułów same odgrzewane kotlety jak upadną płakać nie będę.

  25. EA i tak już przesadza (i to grubo) z komerchą… Odejście Riccitiello może tylko polepszyć sytuację, choć pewnie i tak niewiele to zmieni.

  26. Nie znam człowieka.

Skomentuj nortalf Anuluj pisanie odpowiedzi