22.10.2019
10 Komentarze

PewDiePie zbanowany w Chinach [WIDEO]

PewDiePie zbanowany w Chinach [WIDEO]
Z Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej lepiej nie żartować.

Temat cenzury w Chińskiej Republice Ludowej oraz autocenzury zachodnich firm, które nie chcą podpaść rządowi w Pekinie, nie schodzi w ostatnim czasie z ust graczy. Chociaż Ameryka jest może bardziej poruszona sytuacją w NBA (gdzie menadżer Houston Rockets wyraził poparcie dla protestów w Hongkongu, a później wraz z całą drużyną i jej władzami gorąco za to przepraszał), naszą branżę szczególnie interesuje przypadek Blizzarda. O zawieszeniu zawodnika Hearthstone’a pisaliśmy już dużo i nawet jeżeli firma ostatecznie zreflektowała się, że przesadziła z wysokością kary (co nie znaczy, że pół roku to krótko), to większość fanów wciąż czuje mieszane (eufemistycznie rzecz ujmując) uczucia.

W tym samym czasie w Chinach został wymazany South Park. I nie piszę „zakazany”, ponieważ oficjalnie nigdy go tam nie było; teraz zaś przeczesując tamtejszy internet, nie znajdziemy ani jednej wzmianki, która mogłaby sugerować, że mieszkańcy Państwa Środka kiedykolwiek słyszeli o Cartmanie i spółce. Wszystko to z powodu odcinka, w którym twórcy wyśmiewali autocenzurę amerykańskich firm oraz sytuację usuniętego z ChRL-u Kubusia Puchatka*. Teraz to samo spotkało najpopularniejszego youtubera świata: Feliksa Kjellberga znanego lepiej jako PewDiePie.

W swoim stałym cyklu „Meme review” wziął on bowiem na tapet m.in. memy związane z opisywanymi wyżej wydarzeniami. Zrobił krótkie wprowadzenie do tematu, pokazał parę obrazków z Xi Jinpingiem i Kubusiem Puchatkiem oraz garść innych osadzonych w temacie. I tyle – jak się domyślacie, według naszych standardów trudno się w wideo dopatrzeć nawet jakiegoś większego poparcia dla Hongkongu. Sami zresztą oceńcie (od 11:33):

Chińskim cenzorom jednak najwidoczniej się to nie spodobało i PewDiePie zniknął z chińskiego internetu. W kolejnym wideo Kjellberg przyznał, że jego filmów (i nie tylko) nie da się już znaleźć na tamtejszym YouTubie, Reddicie czy ogólnie w sieci. Jak się domyślacie, twórca nie jest z tego powodu jakoś przesadnie zadowolony (i mniej więcej tego się spodziewał), chociaż nie wydaje się również, żeby znowu aż tak się tym przejął. Oczywiście nie wiemy, ilu jego widzów pochodziło z tego kraju, jednak trudno uznać zniknięcie z tak ogromnego rynku za drobnostkę. Słowa PewDiePie ładnie to wszystko podsumowują:

Chiny zachowują się jak ktoś na Twitterze, kto nie przyjmuje żadnej krytyki i zamiast tego po prostu blokuje wszystkich wokół.

*Jeżeli nie kojarzycie: sympatyczny miś stał się jednym z symboli opozycji wobec chińskiego rządu z racji tego, iż… przypomina Xi Jinpinga, Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej.

10 odpowiedzi do “PewDiePie zbanowany w Chinach [WIDEO]”

  1. Z Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej lepiej nie żartować.

  2. tak ale chiny vs usa to stany są te głupie…. To niby jest śmieszne a tak naprawdę to jest tragiczne. Jak bardzo wyprane mózgi mają Chińczycy. Kiedy to wszystko po prostu pierdolnie?

  3. @Witold: (…) wziął on bowiem na tapetę (…) ? Czyli co zrobił?

  4. @Zenek Nie da się ukryć, błąd z tych wyjątkowo głupich.

  5. @tommy50: Bo Chiny teraz mają ogromny wpływ na gry – Riot na przykład jest w 100% kontrolowany przez Tencent (czyli w sumie przez Chiński rząd). Takie firmy jak Blizzard czy Ubisoft muszą się dostosować do Chin bo mają tam ogromne zyski – np. WoW ma swoją osobną wersję napisaną tylko i wyłącznie dla Chin (i z nowymi modelami dla wielu postaci i przerobionymi questami). Tencent też macza palce w Epicu (40% udziału w spółkach) i wywiera coraz większą presję na ten rynek.

  6. Wziąć coś na TAPET jest poprawną formą, NIE na tapetę!

  7. A człowiek jednak uczy się całe życie. Nigdy nie słyszałem, że chodzi o tapet.

  8. o tak jak z mojej nauczycielki w podstawówce, która to kochała stare czerwone wychowanie

  9. @tommy50 Chiny jako jedno państwo generują więcej zysków w branży gier niż cała Europa razem wzięta. Nikt nie produkuje gier charytatywnie, żadna duża firma nie zignoruje tego rynku.

  10. @Windcaller masz 1000% racji.

Skomentuj Windcaller Anuluj pisanie odpowiedzi