Piracił gry Nintendo i rozpowszechniał je w sieci. Teraz musi zapłacić 4,5 mln dolarów odszkodowania
Ze wszystkich firm w branży gier, które podejmują się walki z piractwem, to Nintendo prawdopodobnie walczy najbardziej zaciekle. Studio wielokrotnie pokazywało, że podejmie się wszelkich środków, by ukrócić działania mogące godzić w jego interes. Japończycy ponownie weszli na ścieżkę sądową i właśnie zwyciężyli, otrzymując nakaz wypłacenia im niemałej sumy pieniędzy.

Nintendo wygrało właśnie kolejną sprawę sądową, w wyniku której oskarżony musi wypłacić ogromne odszkodowanie za poniesione przez nią straty. Jest nim James C. Williams, posługujący się ksywką Archbox moderator Reddita. Mężczyzna piracił gry studia i następnie rozprowadza je we własnych sklepach internetowym, gdzie można było zgarnąć poszczególne produkcje za darmo i odwdzięczyć się dobrowolną wpłatą. Po tym, jak Archbox nie odpowiedział w 2024 roku na żądania o zaprzestanie rzeczonej działalności, w styczniu kolejnego roku został pozwany na 4,5 mln dolarów.
Teraz rzeczony proces toczony zaocznie (Williams nie podjął się obrony, a Nintendo udowodniło, że skutecznie powiadomiło go o pozwie) dobiegł końca i jak czytamy w dokumencie z rozprawy, sąd potwierdził zarzuty stawiane przez Nintendo.
Williams zdobył tysiące produkcji Nintendo, wykorzystywał oprogramowanie służące do obejścia zabezpieczeń antypirackich i utworzył kilka sklepów internetowych w celu ich dystrybuowania [...], tym samym doprowadzając do powstania tysięcy przypadków nieuprawnionego rozpowszechnienia gier wśród osób w całych Stanach Zjednoczonych.
Wspomniane 4,5 mln dolarów wynika nie z zarobków Archboksa, a ustawowej kary nakładanej za każdy przypadek naruszenia prawa autorskiego (przy czym Japończycy skupili się tylko na 30 grach, z którymi wiąże się po 150 tys. dolarów rzeczonej kary za jedną). W standardowych warunkach poszkodowany domagałby się również zwrotu pieniędzy, jakie oskarżony zyskał w wyniku nielegalnej działalności, w tym przypadku dotyczących wspomnianych dobrowolnych wpłat. Nintendo uznało jednak, że wyliczenie rzeczonej sumy pieniędzy nie jest możliwe bez udziału Williamsa w procesie sądowym, co sąd potwierdził to i podkreślił, że kilkumilionowa kara jest tu wystarczająca.
Tak jak wspominałem, nie są to jedyne przypadki, w których Nintendo korzysta ze wszelkich opcji, by móc ukrócić proceder piractwa. Mowa tu choćby o zmianie regulaminu korzystania z oferowanych przez nią produktów, tak, by Japończycy mogli wyłączyć sprzęt pirata, a także innym pozwie, tym razem wobec sprzedawców zmodyfikowanych konsol przedsiębiorstwa.
„Ze wszystkich film” – babol w pierwszym zdaniu 🙄
Moderator Reddita, to dużo wyjaśnia, to mocno specyficzna grupa. Skoro typ olewał vwezwania od Nintendo, to mógł być podobny poziom odklejki jak ten mod co podawał się za Harrego Dresdena
Np. to, że kolejna osoba się zastanowi czy chce ryzykować odsiadkę dla piracenia gier Nintendo?
Nie od dziś korporacje mają wpisane bycie chujem w statut.
Zgadza się, bo co to dla nich jedna osoba za kratkami z długiem którego nie da się spłacić? A nauczka dla przyszłych piratów będzie jasna: nie zadzieraj z Nintendo. Podobnie Rockstar zrobił z tym małoletnim hakerem co im wyciekł GTA6. Dożywocie za kratami za grę komputerową.
XD zrób takie coś, co ten typ odstawił, tylko że zamiast gier Nintendo, wystaw tam gry z goga. zobaczymy, czy cdprojekt też jest chujem XD
A widzisz, Przenajświętszy i Nieomylny CD Projekt Bez Grzechu Poczęty już się do GOGa nie przyznaje i się od niego odseparował. 😀
Takich gier/instalatorów z goga lata pełno po chomikuj czy innych takich. Słyszałeś, żeby chuje z cdp kogoś zamykali?
a on nie wylądował w psychiatryku?
Jedno i to samo.
W psychiatryku wylądował dopóki nie udowodnią mu że był poczytalny. Wtedy paka dożywotnio za filmiki z gry komputerowej.