Płać więcej albo oglądaj reklamy w Game Passie. Xbox może chcieć iść drogą Netfliksa, a to dopiero początek złych wieści

Płać więcej albo oglądaj reklamy w Game Passie. Xbox może chcieć iść drogą Netfliksa, a to dopiero początek złych wieści
Xbox ma gorszy rok, więc nie chce być z tym sam.

W październiku 2025 Microsoft wziął się za sposób i podniósł cenę subskrypcji obiecując w zamian więcej premier rocznie. Na papierze brzmiało to jak dobry interes, ale policzek dziwnie bolał. Ludzie zaczęli rezygnować, ale ilu dokładnie? To wie tylko Asha Sharma, która w lutym zastąpiła Phila Spencera. Wzrost wyhamował (czy ktoś jest zdziwiony?), a odpływ subskrybentów przyspieszył (nadal szukam zdziwionych) na tyle, że mowa o milionach. W kwietniu Game Pass znowu staniał, a niedawno były próby obniżania abonamentu dla wybrańców. I wtedy, w poniedziałek, na forum ResetEra pojawił się człowiek, który zna ludzi, co znają ludzi, a tamci też kogoś znali.

Użytkownik o nicku Slayven – warto dodać, że moderator, a nie jakiś przypadkowy obywatel – opisał rzekomą przebudowę Game Passa, zaplanowaną na przyszłoroczne okienko luty-kwiecień. Lista wygląda tak, jakby ktoś usiadł koło Netfliksa i Prime Video po czym zapytał, czy można odpisać pracę domową i usłyszał, że jasne, tylko zrób tak, żeby nie było widać.

  • Dwa główne warianty: z reklamami i bez (ta druga tylko odrobinę tańsza od Ultimate)
  • Chmura wylatuje z abonamentu całkiem i wraca jako dodatek za plus minus 20-30 zł za 25 godzin, z nieco droższą (ok. 40 zł) opcją dla multiplayera
  • Podwyżka dla planu rodzinnego
  • Nowe gry nie trafiają do usługi w dniu premiery (Fable pewnie byłoby ostatnim sprawiedliwym)

Ludzie zaczęli się zastanawiać, na ile to prawda. Znany informator NateTheHate potwierdzil, że Slayven zna ludzi, którzy znają ludzi, choć sam nie potwierdza. Paul Tassi z Forbesa poszedł o krok dalej i poszedł do Xboksa zapytać, co wy wyrabiacie. I dostał odpowiedź, która brzmi nie brzmi jak „nie”.

Regularnie testujemy różne oferty Game Passa i sprawdzamy, co najlepiej sprawdza się wśród graczy na różnych rynkach. Nie mamy dziś żadnych zmian do ogłoszenia ani ostatecznie ustalonych planów. Nie ma żadnych zmian w odniesieniu do wcześniej ogłoszonych gier, które pojawią się w Game Pass Ultimate w dniu premiery.

Jednocześnie sami użytkownicy ResetEry wypunktowali oczywiście nieścisłości: plotka opisuje zmiany w chmurze, choć te zapowiedziane na listopad nawet jeszcze nie weszły w życie. Nie ma też żadnej informacji o pozostałych czterech planach. Nie oznacza jednak, że wszystko jest zmyślone, szczególnie, że Xbox odpowiada „coś tam robimy”. Jeśli miałabym zgadywać, a zaznaczam, że zgaduję: Sharma mówiła wprost, że Game Pass ma ewoluować w bardziej elastyczny system, a to w języku korporacji może oznaczać „rozbity na kawałki, za które musisz osobno płacić”. Jakby korporacje mogły, to sprzedawałyby nam reklamy jako nowe, wspaniałe doświadczenie.

Jeśli to prawda... może obserwujemy speedrun any% do końca Xboksa?

3 odpowiedzi do “Płać więcej albo oglądaj reklamy w Game Passie. Xbox może chcieć iść drogą Netfliksa, a to dopiero początek złych wieści”

  1. Czyli pewnie kontrolowany przeciek, sprawdzają jak ludzie zareagują i będą dostosowywać ofertę w taki sposób, żeby jak najwięcej ściągnąć hajsu i wywołać przy tym jak najmniej oburzenia. Gamepass to nowy moviepass, ta usługa nigdy się nie zepnie

  2. Wojna konsol nie oznacza że nagle dostajecie lepsze gry czy usługi. Wojna konsol oznacza że musicie zaciskać pasa i przygotować się na poświęcenia. Wojna to piekło. 😀

  3. I to tylko jeden z podowdów dzięki którym nie opuszczę steama…

Dołącz do dyskusji