Platforma GOG.com właśnie stała się wydawcą. To efekt połączenia sił ze studiem Retrovibe Games
Wychodzi na to, że właśnie zbieramy żniwo zawiązanej na przełomie lat 2025/2026 umowy między Michałem Kicińskim a developerami z CD Projektu Red. Pewnie doskonale pamiętacie moment, gdy informowaliśmy, że platforma GOG.com całkowicie przeszła pod skrzydła Kicińskiego. Wtedy także wskazaliśmy inne koneksje obecnego właściciela platformy – w tym połowiczne udziały w polskim studio Retrovibe Games, co właśnie okazało się mieć ogromne znaczenie dla przyszłości GOG-a.
Jak bowiem poinformowano, GOG wraz ze wspomnianym wcześniej studiem Retrovibe Games rozpoczyna nowy projekt zatytułowany Retrovibe by GOG, który skupiać ma się na wydawaniu niezależnych gier wideo i to nie tylko na rodzimej platformie! W planach pojawiają się więc konsole, ale też inne znane pecetowcom miejsca.
Retrovibe by GOG łączy doświadczenie wydawnicze Retrovibe – obejmujące wiele platform – z wiedzą oraz zasięgiem serwisu GOG. Wspólnie pomagamy niezależnym twórcom wprowadzać na rynek wyjątkowe gry, udostępniając je graczom zarówno na platformach PC, jak i konsolach. Zapewniamy przy tym kompleksowe wsparcie na każdym etapie: od prac nad produkcją i działań marketingowych, aż po premierę oraz okres po niej.
Musicie przyznać, że brzmi to całkiem nieźle – w natłoku wydawanych w ostatnim czasie gier i szumem związanym z pozycjonowaniem ich na Steamie, gracze coraz mocniej odczuwają potrzebę innego, mniej masowego spojrzenia na branżę gier. Retrovibe by GOG może być więc odpowiedzią na pogłębiający się problem z zalewem produkcji wygenerowanych przez AI. To także, a może przede wszystkim, dobry krok w stronę mniejszych developerów związanych z grami niezależnymi, którzy nie raz udowodnili, że potrafią dostarczyć godne uwagi tytuły za dużo mniejsze kwoty.

Jeśli natomiast jesteście ciekawi, co do tej pory Retrovibe wypuściło na rynek, to zajrzyjcie do poświęconej im zakładki na stronie projektu. Stamtąd dowiemy się, że na dzisiaj planowana jest kolejna premiera wydawnicza studia, a jest nią Cop Bastard, czyli dość intensywny boomer shooter utrzymany w japońskiej stylistyce retro. W zestawieniu znajdziecie także kilka innych tytułów, które pojawiły się do tego czasu.
Sami więc widzicie, że oprócz wspólnego zarządu, oba projekty łączy coś więcej – zamiłowanie do starszych gier czy ogólnego ducha tamtych produkcji. Projekt zapowiada się jako coś wyjątkowo spójnego, co być może pozwoli graczom doświadczyć większej liczby dobrych gier.