14.02.2020
Często komentowane 18 Komentarze

„PlayWay zrobił dla polskiego gamingu więcej niż CD Projekt”

„PlayWay zrobił dla polskiego gamingu więcej niż CD Projekt”
Podejrzewam, że niektórzy się z taką opinią nie zgodzą.

W ostatnich dniach zrobiło się bardzo głośno o firmie znanej przede wszystkim z tworzenia i wydawania dziesiątek symulatorów (że wymienię tylko kilka: House Flipper, seria Car Mechanic Simulator, Cooking Simulator, Thief Simulator, Rover Mechanic Simulator, Plane Mechanic Simulator, Train Mechanic Simulator… dostrzegacie pewien trend). Kapitalizacja giełdowa spółki przekroczyła bowiem 2 miliardy złotych – jako druga gamingowa firma w Polsce – a kolejne dni były dla niej porównywalnie dobre.

Temat ten przyciągnął uwagę mediów zarówno branżowych, jak i związanych z giełdą, nic więc dziwnego, że i w rozmowie Strefy Inwestorów z Maciejem Miąsikiem rozmawiano o PlayWayu. Miąsika przedstawiać nie muszę – w końcu to jeden z bardziej znanych weteranów polskiej branży (pracował m.in. nad pierwszymi Wiedźminami czy Beat Copem). Gdy developer został zagajony, co odpowiada studentom, gdy pytają go jak zdobyć fundusze na produkcję gier, odparł:

Kiedyś im mówiłem, żeby zarobili gdzieś indziej albo pożyczyli. To były takie czasy, że sam miałem problemy ze zdobywaniem pieniędzy na tworzenie gier, mimo że miałem kilka sukcesów na koncie. Sytuacja początkującego dewelopera była wtedy beznadziejna. Dzisiaj im mówię – idź do Krzyśka [śmiech]. Mówisz o Krzysztofie Kostowskim z PlayWaya? Tak. Nie jestem fanem metod pracy Krzysztofa Kostowskiego, ale muszę mu oddać to, że moim zdaniem PlayWay zrobił dla polskiego gamingu więcej niż CD Projekt. CD Projekt może zmienił postrzeganie branży, ale realnych pieniędzy w sektor i w teamy, które realizują swoje projekty Krzysiek włożył dużo, dużo więcej.

Miąsik dodał też, że choć CD Projekt poprawił w jakimś stopniu wizerunek Polski na świecie, to w naszej rodzimej branży nie zmieniło to za wiele. Co innego działalność PlayWaya:

[…] Wszystkim innym, którzy nie chcą robić takich gier jak CD PROJEKT, albo mają swój pomysł, pieniądze może dać Krzysiek. On inwestuje w te studia, nigdy nie sprzedaje akcji, mniej lub bardziej, ale zawsze je wspiera i dzięki niemu są w stanie pozyskać inwestorów. To jest naprawdę przełom i gdyby nie to polski gaming nie byłby dzisiaj tak ciekawy jak jest. Obecnie doczekaliśmy się także innych krajowych wydawców skłonnych do finansowania polskich produkcji, co zwiększa jeszcze bardziej różnorodność i szanse na niespodziewane hity.

Zdaniem developera inwestorzy są dużo pewniejszym źródłem finansowania niż wydawcy – chociaż z zadowoleniem przyjął pojawienie się w ostatnim czasie na naszym rynku tych drugich. Stwierdził również, że tytuły „średniodrogie” (między milionem a 10 milionami dolarów) są „gamingową strefą śmierci”, ponieważ w tym segmencie trudno o sukces, a porażka boli szczególnie mocno. Miąsik uważa także, iż odpowiednik Spotify w naszej branży zabiłby większość studiów – w takim wypadku model netfliksowy (opłacany abonament i firma kupująca grę od producentów) byłby lepszy, chociaż wciąż nieidealny.

Przy okazji przypominamy nasz wywiad z Maciejem Miąsikiem, w którym developer wypowiadał się o piractwie, crowdfundingu i wielkich wydawcach.

18 odpowiedzi do “„PlayWay zrobił dla polskiego gamingu więcej niż CD Projekt””

  1. Podejrzewam, że niektórzy się z taką opinią nie zgodzą.

  2. Czyli brawa dla pana Krzyśka! Złoty chłopak.

  3. Ja tam się nie dziwię, masa ludzi ma słabość do kupowania gier, krytych nazwa zaczyna się lub kończy słowem symulator, w zależności od języka.

  4. Ja o PlayWayu nigdy nie słyszałem. He he

  5. Akcje spółki mówią co innego. I fani. I sprzedaż. I wszystko.

  6. Pomieszały się linki – „porównywalnie dobre” prowadzi do „wywiad z Maciejem Miąsikiem” i na odwrót

  7. Może i Playway skupia się na symulatorach, ale ja najlepiej ich wspominam za The Way (o którym usłyszałem i ograłem dzięki CDA;) ) – bardzo klimatyczna retro gierka z piękną oprawą i rozmaitymi zagadkami, jedyny minus to długość (a raczej krótkość). Serdecznie polecam bo można dorwać za symboliczną kwotę.

  8. @1wariat1 Dzięki za zwrócenie uwagi, poprawione!

  9. Według tej logiki City Interactive to firma szczególnie zasłużona 😉

  10. @Kyen A słyszałeś o Play Publishing i takich prełkach jak Maluch Racer?

  11. @zadymek O Maluch Racer słyszałem, bo to taki polski Need for Speed dla ubogich. A o tym, że stworzyło je jakieś Play dowiedziałem się przed chwilą 🙂

  12. @Kyen Anyway, Play Publishing to poprzedni biznes Kostowskiego. Zresztą PlayWay – Play Publishing…skojarzenia?

  13. Sam mam na polce Maluch Racer i Poldek Driver. Chociaz to swojskie, ale jednak straszliwe crapiszcze (i to na standardy wczesnych lat 2000, w ktorych zostaly wydane, bo wtedy je ogrywalem), jakis czas temu przeszlo mi przez mysl, czy nie maja juz moze jakiejs wartosci kolekcjonerskiej ($).

  14. Bez nich wiele mniejszych grupek gamedevowych mogłoby nie ruszyć.

  15. Symulator żula sprawi,że ta firma zapisze się złotymi głoskami w historii polskiego game devu

  16. Właśnie wrzuciłem na steamie do ulubionych, dzięki za cynk Terminus, gdzieś mi przeleciała ta informacja o symulatorze żula… to jest GENIALNE>

  17. Pan Krzysztof… szef wszystkich szefów… ze Szczecina…

  18. Ostatnio widziałem Toilet Simulator to też od nich? Na screenach wyglądało na gównianą grę. (Sorry nie mogłem się powstrzymać od tego „żartu”.) xD

Skomentuj nietrol Anuluj pisanie odpowiedzi