21.07.2014
Często komentowane 71 Komentarze

Początek końca nazywania gier free-to-play darmowymi

Początek końca nazywania gier free-to-play darmowymi
Dobra wiadomość dla wszystkich matek, którym wydawało się, że ich dzieci grają na tabletach w darmowe gry, aż pewnego dnia przyszła faktura. Zmiany idą w dobrym kierunku: Google zabroni twórcom używać określenia "free", jeśli w ich produkcjach dostępne są mikrotransakcje.

Są to też dobre wieści dla tych z nas, którzy ściągnęli kiedyś grę na telefon i okazało się, że bez wyciśnięcia ze swojej karty kredytowej pięciuset złotych na wirtualną walutę albo paliwo do hulajnogi, nie da się w nią grać.

Zmiany zaczną się we wrześniu: w wyniku współpracy z Komisją Europejską Google postanowiło wyrzucić określenie „free-to-play” z gier z mikropłatnościami. Oprócz tego dostosuje też system do prawa europejskiego, według którego koncern ma obowiązek uchronić dzieci przed niekontrolowanym wydawaniem pieniędzy na smartfonach i tabletach.

Możliwe, że zobaczymy wkrótce podobny ruch ze strony Apple, choć na razie nie padły żadne jednoznaczne deklaracje.

Ciekawe, jak Google uniknie używania słowa „free”. Macie jakieś pomysły?

71 odpowiedzi do “Początek końca nazywania gier free-to-play darmowymi”

  1. @ Spazmatic|Gdyby ta zła Unia nie wspierała projektów to by było jeszcze gorzej niż jest bo w mniejszych miastach na nic by nie było kasy.|A Korwin to pajac większy niż Palikot i należy go traktować tak samo, czyli jak dziwaka który wybija się na byciu kontrowersyjnym, a potem i tak nic nie zrobi prócz ośmieszania się.

  2. Niedzielni „politycznozainteresowani” – wyciągnięte wypowiedzi z kontekstu, unia „skarbiec bez dna”, cholerny offtop w temacie nieprzeznaczonym na to i obelgi jeśli brak argumentu. Po przejrzeniu tego tematu mam totalnie mieszane uczucia, niektórym nawet napisałbym coś ale to chyba bezsensu… – to taki skrót dla tych, którzy by chcieli prześledzić komentarze. A co do newsa i pytania… są tysiące sposobów by nazwać grę z mikro darmową bez używania słowa free, choćby wynikające z kontekstu

  3. Chłopaki i dziewczęta, starczy już politykowania. Koniec offtopu.

  4. Następne posty o polityce będą kasowane, przejdźcie z tym do odpowiedniego tematu na forum.

  5. Free to start by pasowało.

  6. Moim zdaniem najlepsze by było:|”Pay To Play”. 😛

  7. Ciekawe czy Team Fortress 2 się na to załapie, tam można normalnie grać i bez płacenia, ale na premium lecą ciekawsze bronie, a spora cześc rzeczy dostępna za kasę potrafi sama polecieć, ludzie i tak głównie uzywają tego do kupowania ozdób dla postaci

  8. Veldrim, a to nie jest tak, że darmowym wypadają wszystkie bronie, ale premium mają szansę na skórkę zwykłej broni?

  9. stawiam obie nogi na ”free download” xD

  10. no bo przecież gry te da się darmowo POBRAĆ – gorzej z graniem w te produkcje xD

  11. Może „trial”. Podobnie jest z demkami na PSNie.

  12. Mnie zawsze odpowiadało określenie „freemium” – proste i czytelne. Problem w tym że zawiera słówko „free”, więc raczej nie przejdzie. Swoją drogą to chyba pierwszy raz kiedy popieram działanie komisji europejskiej.

  13. zamiast free-to-play będzie not-so-free-to play 😀

  14. Jestem bardzo ciekawy co będzie wyznacznikiem „darmowości” gier? Obecnie jest tyle zabiegów utrudniających (uniemożliwiających) przejście gry, że trudno jednoznacznie stwierdzić, czy dany tytuł dałoby się ukończyć bez uiszczania jakiejkolwiek opłaty. Np. darmowa wersja pozbawiona jest save’ów – grać można, ale ciągłe zaczynanie od początku naprawdę może się szybko znudzić. Takie „darmowe” gry są dobre jedynie w roli dem.

  15. pay-to-play

  16. you-canno’t-play-for-free

  17. sixtyfourbit 23 lipca 2014 o 10:05

    No i prawidłowo.

  18. Veldrim, pazur13: Największą różnicą pomiędzy F2P i premium w TF2 jest możliwość wymieniania się i większy plecak. Jeśli chodzi o dropy to w zasadzie F2P często znajdują nawet lepsze przedmioty.

  19. niejemfrytek 23 lipca 2014 o 15:58

    shareware

  20. Without required payment

  21. Not Pay to Play

Skomentuj Tymon Anuluj pisanie odpowiedzi