Premiera GTA 6 w 2025 roku nie jest zagrożona? Dziennikarz dementuje plotki
Nie ma co ukrywać, że najnowsza odsłona GTA 6 to najbardziej wyczekiwana gra w historii. Opublikowany w grudniu zwiastun wykręcił niesamowite liczby, zapowiadając przy okazji datę premiery wskazującą na 2025 rok.
Niestety, parę dni temu portal Kotaku podał anonimową informację, że najnowsze Grand Theft Auto może zostać opóźnione aż do 2026 roku. Za powód takich domniemywań posłużyły maile wysłane do pracowników, których poinformowano, że od kwietnia mają przez 5 dni w tygodniu wykonywać swoją pracę w biurach Rockstara. Ma to się wiązać z poprawą bezpieczeństwa, jednak nieoficjalnie zarząd ma odczuwać ogromną presję czasu i obawia się opóźnienia premiery.
Informacje te zdementował Mike Straw z Insider Gaming, który potwierdził, że prace nad GTA 6 przebiegają zgodnie z planem. W tym czasie przez panikę w mediach społecznościowych ceny akcji Take-Two spadły o 5%. Straw zauważył również, że Kotaku zaktualizowało swój artykuł, dodając informację, że wydanie tytułu w pierwszych miesiącach 2025 nie jest możliwe, a to zupełnie zmienia perspektywę całej plotki. Rockstar nigdy nie planował premiery tak wcześnie, a 2025 rok dalej ma pozostać domyślnym terminem.
Jason Schreier, dziennikarz z portalu Bloomberg, również odniósł się do tej sytuacji. Według niego spadek cen akcji wiąże się z brakiem wiedzy inwestorów o funkcjonowaniu branży gier, a w przypadku tytułów AAA opóźnienia zdarzają się bardzo często i nie przekładają się na ostateczne wyniki finansowe podczas premiery.
Czyli co, nie ma się czego bać?
Czytaj dalej
-
Znamy sprawozdanie z pierwszej rozprawy przeciwko Rockstarowi. Niezależni dziennikarze ujawniają szczegóły
-
2Sąd odrzucił wniosek zwolnionych twórców GTA 6 o zadośćuczynienie. Rockstar: „Cieszy nas ta decyzja, jest ona spójna ze stanowiskiem firmy”
-
2Branżowy insider twierdzi, że GTA 6 wciąż znajduje się w fazie projektowania zawartości. „Nikt w Rockstarze nie jest pewny, czy uda się zdążyć do listopada”
-
Rockstar kontra byli pracownicy. Studio nadal upiera się, że ostatnie zwolnienia nie miały nic wspólnego ze związkami zawodowymi

No popatrz, że tak powiem: „A nie mówiłem” 😀