Prezes Take-Two nazywa netfliksowy pokaz GTA 6 wydarzeniem obowiązkowym. Nawet nie wie, ilu Netflix ma subskrybentów

Prezes Take-Two nazywa netfliksowy pokaz GTA 6 wydarzeniem obowiązkowym. Nawet nie wie, ilu Netflix ma subskrybentów
Sprytny plan.

Rockstar ogłosił, że Grand Theft Auto 6: An Extended Look zedebiutuje 27 sierpnia na Netfliksie o 21:00. Przez sześć godzin materiał pozostanie tam wyłącznie gratką dla abonentów, chociaż znając fantazję graczy, wątpliwym jest, żebyśmy nie dostali reuploadu w ciągu kilku minut. Dział obsługi Netfliksa miał zdradzić pytającym, że sam pokaz będzie trwał około 20 minut. Fani byli wściekli. A flirt Hollywoodu z branżą gier dopiero się rozkręca.

Strauss Zelnick, prezes Take-Two, tłumaczył ten wybór w tym tygodniu trzykrotnie: Jasonowi Schreierowi z Bloomberga, analitykom na spotkaniu z inwestorami i dziennikarzom Variety. Warunków umowy nie zdradził. Ograniczył się do zapewnienia, że po obejrzeniu materiału sami zrozumiemy, czemu akurat Netflix, i że powinno być to wydarzenie obowiązkowe. Schreier zapytał wprost, czy w trakcie seansu poczujemy się jak przy serialu. Zelnick potwierdził. Na spotkaniu z inwestorami nazwał współpracę pierwszą tego rodzaju.

Rachunek jest tu w gruncie rzeczy prosty i obie strony wychodzą na swoje. Take-Two nie potrzebuje już przekonywać ludzi, którzy czekają na GTA 6 od czterech lat – ci kupią grę bez oglądania czegokolwiek. Potrzebuje tych, którzy o niej słyszeli, ale nie chcą jej nabywać, i to właśnie oni przeglądają wieczorami Netfliksa, bo jego zdaniem nie ma dorosłego, który nie chciałby zagrać w ten tytuł. Netflix z kolei dostaje możliwość ustawienia się przy największej premierze rozrywkowej roku. Zelnick uzasadniał wybór partnera zasięgiem i powiedział przy tym Variety, że kiedy ostatnio sprawdzał, Netflix miał chyba 200 milionów subskrybentów.

Miał, tyle że w 2019 roku. Na koniec 2024 platforma raportowała 301,6 miliona, a niedługo później 325 milionów. Rzecz w tym, że Zelnick nie mógł sprawdzić nowszej liczby, nawet gdyby chciał, bo Netflix po tym pierwszym wyniku przestał je publikować kwartalnie, uznając, że przychód lepiej opisuje kondycję biznesu niż liczba użytkowników. Gry sprzedają się rewelacyjnie: wie o tym Amazon i wie o tym również Netflix. Każdy chce uszczknąć chociaż odrobinę.

O przedsprzedaży prezes mówił w tonie, który znał każdy, kto słuchał kiedykolwiek spotkania z inwestorami: bezprecedensowa, zdumiewająca, znacznie powyżej wewnętrznych prognoz. Analitycy szacują, że GTA 6 zarobi w pierwszym tygodniu od 3,3 do 5,2 miliarda dolarów, więc każda złotówka wydana na przekształcenie reklamy w premierę zwraca się po wielokroć. Szkoda tylko, że my jesteśmy w samym środku tego ambarasu.

44 odpowiedzi do “Prezes Take-Two nazywa netfliksowy pokaz GTA 6 wydarzeniem obowiązkowym. Nawet nie wie, ilu Netflix ma subskrybentów”

  1. Cieszy mnie, że nigdy nie byłem fanem Rockstar i mam gdzieś tę grę, bo inaczej chyba nie byłbym w stanie odczuwać jakiejkolwiek przyjemności z gry firmy, która aż tak pluje klientom w twarz.

    • Za pierwszą gra to było ciekawe ale teraz? Ciągle robimy to samo w innym anturażu. Te gry to spatchowane samodzielne dodatki a nie gry. Prawie jak zmiana mapy w forzie .
      Nic nowego w grach nas nie czeka.

      • Pusty Destroyer 8 sierpnia 2026 o 23:07

        Bo to są bardzo przeciętne gry. Jak żarcie w McDonaldzie. Vice City było fajne ze względu na muzykę i klimat Miami Vice ale gameplayowo te gry się nie bronią. Przeciętna jazda pojazdami, przeciętne strzelanie czy walka wręcz. Niczym nie wybija się ponad przeciętność. To po prostu głupia moda na GTA, komuś udało się wmówić ludziom że to są dobre gry. Nie są. Nigdy nie były. Barany będą to kupować bo inne barany kupują. Jakieś opłacone gadające głowy będą robić reklamę i łapać kolejne barany. Bo jak ktoś gra to ja też muszę. Ja olewam GTA od San Andreas którego i tak nie skończyłem.

    • Masz gdzieś ale komentujesz xD

      • Bo denerwują mnie praktyki stosowane przez Rockstar/Take2? Bo wiem, że prędzej czy później inne firmy to podłapią i będą kontynuować ten smutny trend? Chciałeś błysnąć, szkoda, że nic mądrego nie miałeś do powiedzenia

    • Dobrze, że nas o tym poinformowałeś.

  2. Czekajcie. Czyli sprzedaż jest bardzo duża ale dokładnie ile to tajemnica? Robi się coraz śmieszniej

  3. Ciekawe ile osób w Rockstarze straci pracę zaraz po premierze GTA 6 😀

  4. Nie ma dorosłego który nie chciałby w to zagrać? Co za bzdura. Próbowałem grać w każdą część od GTA 3 poprzez VC, SA, GTA IV i GTA V z takim efektem, że od każdej części się odbijałem. Osobiście tak bardzo mi nie leży ta seria, że więcej już nie chcę próbować a naprawdę starałem się polubić te gry. Dla mnie są po prostu niegrywalne.

    • Pusty Destroyer 8 sierpnia 2026 o 23:11

      Ja też. Vice City tylko klimatem się broniło. To gry na 6-7/10. Dopracowane technicznie, ale mechanika i gameplay są przecietne. Na mnie nie zarobią. Nawet za darmo nie zamierzam grać. W tym roku chyba tylko Onimusha i nowy Star Wars Racer mnie interesują.

    • no to jesteś w mniejszości i nawet żal mi cię xD

  5. Kaznodzieja Steama 8 sierpnia 2026 o 23:24

    Po ostatnich zagrywkach roxkstara poczułem takie obrzydzenie do tej firmy że nie wiem czy kiedykolwiek zagram w gta 6(nie mówię nawet o kupowaniu,arrrr)

  6. Środowisko graczy w internecie polskim to jedno wielkie narzekające płaczki srustrowane i wiecznie niezadowolone,na wiecznej wojnie z każdym,zamiast cieszyć się cudownymi czasami gamingu,w moich oczach jesteście upośledzeni.Ja mam już pre-order wersji premium GTA 6 i specjalnie wykupie jeszcze najdroższą wersję netflixa na ten trailer,na was pluje,idźcie gracw. githiczka albo heroes 3,to wasz poziom xD

    • dosłownie gardze wami xD najlepiej sprzedajcie konsole i zmieńcie hobby bo zaśmiecacie tylko internetową dyskusję wiecznym płaczem o wszystko.Będziecie następne 5 lat pierdolić o tych pudełkach etc? xD Ja tego czytać nie zamierzam,lubiłem sobie poczytać komenty na ppe czy tutaj,ale to jak straszni jesteście w moich oczach sprawia,że chyba zacznę czytac artykuły zamiast komentów,nie da się czytać tych debili.

    • Pusty Destroyer 9 sierpnia 2026 o 02:44

      Typowy współczesny impotent umysłowy ulepiony zgodnie z wytycznymi korpo. Cudowne czasy gamingu już się dawno skończyły, teraz jest agonia. Szkoda że starzy ci preordera na mózg nie złożyli, bo dla ciebie zabrakło. Nie wiem co gorsze, preorder GTA czy korzystanie z Netfliksa? W sumie bez znaczenia, jedno i drugie potwierdza, że jesteś debilem. Gothic i Heroes 3 to poziom na jaki nie zasługujesz, ty lepiej już zbieraj na mikrotransakcje w GTA jak tego oczekuje Take2.

    • Polaczki mają ból doopy bo musieliby kupić konsole i sensowny tv, żeby zagrać. Niestety ich 15 letnie „pc master race” nie podoła, a w robocie na taśmie za wiele nie zarobią. Do tego trzeba czekać pewnie z rok na wersję pc. Zostało im już tylko hejtowanie w necie i udawanie jak to GTA VI nie ma dla nich żadnego znaczenia. Jakby tym stwierdzeniem czuli się lepsi. Śmieszni ludzie, nawet mi ich trochę żal.

      • Mam w doopie konsole, mam w doopie gta6 i mam gdzieś twój żałosny komentarz. Oczywiście napiszesz coś obraźliwego. Co wy macie z tym obrażaniem ludzi w internecie? Lepsi się czujecie. Mi nie jest ciebie żal, choć to ty jesteś śmieszny. Skąd w ogóle myśl, że jak ktoś nie myśli jak ty, to jest polaczkiem? Boli cię, że mamy gdzieś gta 6? Nie grałem w żadną z tych gier i nie muszę. NIe mam koszmarów sennych z tego powodu. Idź obrażać rodzinę, tylko pamiętaj, żeby zrobić to twarzą w twarz. Chojraków w sieci nie brakuje, podskocz do kogoś w realu, najlepiej większego od ciebie, to przestaniesz kozaczyć. Ja się mogę pośmiać z tych waszych 30 fps. Teraz zabiorą wam pudełka, ciekawe ilu z was kupi komputer, a już się z takimi tekstami spotkałem. Nabijać można się ze wszystkiego i z każdego, ale to jest dopiero żałosne. Kończę, bo i tak to do ciebie nie dotrze, jak do prawie wszystkich tępaków uważających się za lepszych od innych.

      • Pusty Destroyer 9 sierpnia 2026 o 10:45

        Mam PS5, PS5 Pro i Series X. Sram na GTA. Nawet jak będzie w Plusie to nie zagram, tak samo jak nie grałem w czwórkę i piątkę. Wolę zagrać po raz 20 w Darksiders, Batmana, Soul Reavera czy cokolwiek innego.

      • Tak się pocieszaj…

    • Akurat w obecnej sytuacji rynku sprzętu komputerowego narzekanie jest jedyną rozsądną opcją.

    • „Cudowne czasy gameingu” – mikropłatności, lootboxy, gamepassy, niekompletne gry sprzedawane w pełnej cenie, brak możliwości posiadania gry na własność (wersję cyfrowe to wykupienie na czas nieokreślony, no chyba że go określą np. zlikwidowaniem sklepu cyfrowego), gry będące reskinami samych siebie i niemające za grosz innowacyjności (poza rynkiem indie), wieczne kupowanie kota w worku przy pre-orderach, wersje „kolekcjonerskie” w postaci cyfrowej, stan gier na premierę jak wersji alpha (no bo się spatchuje) – zaiste, cudowne czasy gameingu, gameing jeszcze nigdy nie był tak zażarcie pasożytniczym na klientach bytem jak jest teraz.

  7. Pusty Destroyer 9 sierpnia 2026 o 02:56

    Woland666 napisał(a):

    tfu wam na mordy niedojdy,uposie.

    Poziom równy grom z serii GTA. Taki nie za wysoki.

  8. GTA to tylko gra, a nie jakieś wydarzenie roku czy dekady. Choremu napaleniu mówię stanowcze NIE!

    • Możesz tam sobie uważać co chcesz, masz do tego pełne prawo. Ale premierą VI to będzie jedno z największych (jeśli nie największe) wydarzenie w branży rozrywkowej. Jeśli ktoś nie potrafi tego pojąć to może niech zmieni hobby bo o grach to za wiele nie wie.

  9. Krystusie, co tu się w komentarzach stało? :O

  10. Z każdym newsem o GTA mam coraz mniejszą ochotę w ogóle czytać o tej grze, już nie mówiąc o graniu. Rockstar popadł w odpychający samo zachwyt. Odkąd miałem PC to miałem sympatię do tej serii, ale już dość miałka V, a potem długie oczekiwanie na VI, i teraz korpohajpowanie, to już nie czuję praktycznie żadnej sympatii, teraz to już tylko pewna doza ciekawości.

  11. Pusty Destroyer napisał(a):

    Bo to są bardzo przeciętne gry. Jak żarcie w McDonaldzie. Vice City było fajne ze względu na muzykę i klimat Miami Vice ale gameplayowo te gry się nie bronią. Przeciętna jazda pojazdami, przeciętne strzelanie czy walka wręcz. Niczym nie wybija się ponad przeciętność. To po prostu głupia moda na GTA, komuś udało się wmówić ludziom że to są dobre gry. Nie są. Nigdy nie były. Barany będą to kupować bo inne barany kupują. Jakieś opłacone gadające głowy będą robić reklamę i łapać kolejne barany. Bo j…

    Ja też nie skończyłem GTA SA, bo po prostu nie chciało mi się robić tej misji ze szkołą latania i przestałem grać. Ale fajnie się grało, szczególnie w początkowej fazie, czyli Los Santos. Później jak doszła to San Fierro (czy jak to się nazywa), to już dla mnie ta fabuła taka do dupy się robiła xD Z kolei GTA IV przeszedłem całe, bardzo podobało mi się i doskonale pamiętam premierę na PC – błędy z Windows Live, Social Rockstar Club, filmik poradnik od Damianero „jak odpalić gta iv”. Akurat GTA pozytywnie wspominam, choć np. w GTA V już nie chciało mi się dłużej grać – przeszedłem początek, jedną misję od Michaela, jedną czy tam dwie misje od tego murzyna (w domu Michaela) i tyle. Już nie chciało mi się więcej grać.

  12. Rany ostatnio jak widzę w newsie słowo inwestorzy to mi się rzygać chce.

  13. Pusty Destroyer napisał(a):

    Preorder już złożony?

    i to w wersji premium.

Skomentuj