Reacher rusza do walki o Super Ziemię! Alan Ritchson w obsadzie ekranizacji Helldivers
Trudno o lepszego kandydata do szerzenia kinowej demokracji niż Alan Ritchson. Aktor oficjalnie dołączył do obsady filmowej adaptacji Helldivers i choć projekt właśnie zaliczył poślizg, obecność gwiazdy „Reachera” daje nadzieję na solidne kino akcji… chociaż za kamerą wciąż stoi twórca, który z grami wideo nie ma nic wspólnego.

Jak podaje serwis Variety, Sony Pictures oficjalnie ogłosiło, że Alan Ritchson, potężnie zbudowany aktor znany z roli Jacka Reachera, wcieli się w jednego z tytułowych elitarnych członków jednostki Helldivers. Na ten moment nie ujawniono jeszcze, czy przypadnie mu rola głównego bohatera, ale szczerze – trudno o lepszy wybór obsadowy do roli żołnierza szerzącego „jedyną słuszną demokrację” w kosmosie. Tym samym zastąpi on Jasona Momoę, który opuścił pokład latem z nieujawnionych dotąd powodów.
Fani uniwersum będą musieli jednak uzbroić się w cierpliwość. Sony przesunęło datę premiery z planowanego pierwotnie 10 listopada 2027 roku na 9 czerwca 2028 roku. Firma celuje więc w środek gorącego letniego sezonu kinowego.
Za reżyserię projektu wciąż odpowiada Justin Lin, twórca znany przede wszystkim z kilku części serii „Szybcy i wściekli”. I to właśnie przy nim pojawiają się pierwsze zgrzyty. Gdy na początku 2025 roku ogłoszono projekt, w sieci zawrzało na wieść o tym, że reżyser w ogóle nie gra w gry wideo. Przedstawiciele tej branży musieli gasić pożary w mediach społecznościowych. Szef studia Arrowhead (twórców Helldivers 2) zaapelował do wściekłych graczy o wyrozumiałość, prosząc, by dali reżyserowi wykonać jego pracę.
Za produkcję odpowiadają Hutch Parker i Asad Qizilbash z PlayStation Productions oraz należące do Lina studio Perfect Storm Entertainment. Fabuła ma skupić się na elitarnej jednostce żołnierzy walczących z kosmicznymi zagrożeniami.
Pozostaje mieć nadzieję, że Justin Lin podejmie właściwe decyzje na planie i zaserwuje fanom bezkompromisowe, krwawe widowisko z przymrużeniem oka – dokładnie tak, jak zrobił to niedawno Zach Cregger ze swoją wersją Resident Evil.