Rust: Kolejny kamień miliowy!
Gra, która wzbudziła w 2015 sporo kontrowersji, rozeszła się dotychczas w więcej niż przyzwoitym nakładzie 3 mln egzemplarzy, z czego aż dwa miliony kluczy kupiliśmy w ciągu roku od debiutu we wczesnym dostępie (a więc od 11 grudnia 2013).
Wiemy też, kto przyczynił się do dobrego wyniku w mijającym właśnie roku. Najwięcej egzemplarzy – co tych, którzy w Rdzę pogrywają dziwić nie powinno – nabyli Rosjanie (prawie 200 tys.), sporo do kabzy Newmana włożyli też Amerykanie (187 tys.), Francuzi (44 tys.) i Niemcy (40 tys.). Czy było warto? Cóż, niemal 50% z tych, którzy zdecydowali się na kupno, spędziło przy produkcji ponad 20 godzin.
W te i inne ciekawe statystyki, podziękowania od twórców i plany na przyszłość możecie się wczytać na oficjalnej stronie gry.

Chociaż w Rusta muszę grać na niskich i nie mam z kim to props za uczciwość studia ponieważ devblogi wychodzą systematycznie i wprowadzają ciekawe rzeczy 🙂 Niestety na DayZ się zawiodłem twórcy już powoli chyba sobie odpuszczają grę :/ najchętniej to bym ją zwrócił no, ale :/
200 tysiecy kopii kupionych przez Rosjan, to w najlepszym wypadku 100 tysiecy kopii kupionych przez USA, dzieki temu ze Steam wynagradza ich za piractwo grami nawet 4 razy tanszymi niz w USA czy Europie 😛
Gra jest genialna jak mamy Z KIM grać. Niestety, grając solo jesteśmy zmuszeni do ganiania z gołym (dosłownie) tyłkiem i darciem się do każdego „I’m friendly, I’m friendly”. Choć nie powiem, kilku ciekawych zagranicznych ludzi się poznało 🙂 Rust to chyba już jedna z nielicznych gier, gdzie jak ktoś Cię spotka to nie chce Cię na dzień dobry rozćwiartować (choć tacy też się oczywista zdarzają). Generalnie polecam.
W sumie co sie dziwic – gra kosztuje teraz w swiatecznej sprzedazy smiesznie niskie pieniadze. Gdybym mial wybierac jakiegos survivala dla siebie, zdecydowalbym sie wlasnie na Rust – inne survivale sa drozsze, w dodatku nie sa zbyt goscinne dla nowych graczy – taki Arc potrafi zarznac nawet mocny sprzet, a Dayz i jego spolecznosc… coz…
3 wpisy o tym, że gra jest super tylko nie ma z kim grać ;] To tak jak ja, grałem trochę na jakimś pobocznym serwerze aż zapomniałem jaki to był serwer… 😀 Panownie/panie … proponuję się skrzyknąć i utworzyć jakiś CD-Actionowy gang na serwerach … zaszalejemy razem, przynajmniej przez jakiś czas ;]
Jak czytam te komentarz to mam wrażenie że w innego Rusta grałem. Z optymalizacją nie jest różowo (Wiedźmin 3 śmigał mi na max detalach – bez nVidia hairworks, a Rust na minimalnych ma kiepską płynność). A najgorsze jest to, że jak włączyłem tą grę może z 10 razy, to za każdym razem ktoś mnie zabijał jako gołodupca jeszcze. Nie polecam.
To nie jest gra, w której progresujesz i wespniesz się na szczyt lokalnej hierarchii… w której zbudujesz sobie zamek i masz pewność, że on nie zniknie (bo na pewno zniknie 🙂 ) Ja też wiele razy ginąłem z rąk jakiegoś przygłupa i pewnie nie raz zginę jeszcze (gdy wrócę do gry), ale o to w tej grze chodzi 🙂 Jak daleko da ci się zajść? 🙂 Co do optymalizacji, to wszystkie te survivale chodzą jak pod górkę… z Ark miałem tak samo. Silnik nie jest po prostu stworzony przez specjalistów optymalizacji…
@Spychar I chodzą c**ujowo… Nie ważne jaki silnik, ważne jaka optymalizacja, a tej nie ma, bo pracują przy nich ludzie którzy bardzo często dopiero zbierają szlify w tej dziedzinie.
W sensie, że „przy tych grach” pracują (…)