23.10.2014
10 Komentarze

Sąd odrzucił pozew inwestorów przeciwko EA

Sąd odrzucił pozew inwestorów przeciwko EA
Tuż po premierze Battlefielda 4, Electronic Arts wstrzymało prace nad wszystkimi projektami DICE (w tym nad dodatkami DLC do czwórki) do czasu, aż studio nie naprawi gry. Nie spodobało się to akcjonariuszom koncernu, którzy oskarżyli Elektroników o złamanie prawa poprzez wprowadzanie ich w błąd. Sąd uznał jednak te zarzuty za bezpodstawne i odrzucił pozew.

W grudniu akcjonariusze Electronic Arts pozwali firmę, zarzucając jej wprowadzanie błąd inwestorów poprzez wydawanie „fałszywych” prognoz sprzedaży gier z serii Battlefield.

Sąd jednak nie przychylił się do tych argumentów, biorąc stronę EA. Stwierdzono, że oświadczenia koncernu nie wprowadzały w błąd, a były po prostu „reklamiarstwem. Tym terminem określa się „wykorzystywane przez firmy do sprzedaży produktu słowa, które dla każdego oznaczają co innego”.

10 odpowiedzi do “Sąd odrzucił pozew inwestorów przeciwko EA”

  1. Werdykt w mojej opinii sprawiedliwy. Prognozy sprzedażowe i jakość produktu, który ma być wydany za jakiś czas nie muszą pokrywać się w przyszłości z rzeczywistością. Są to jedynie założenia firmy, która zamierza spełnić je w stu procentach, m.in. dzięki pomocy inwestorów, którzy decydują się na współpracę zazwyczaj jedynie dla zysku finansowego i często naciskają na obniżenie kosztów produkcji i jej przyspieszenie, co skutkuje wydaniem bubla.

  2. Aż strach pomyśleć co by było jakby pogodynki zaczeli pozywać Amerykanie bo temperatura była inna o 2stopnie (nie pamiętam co u nich jest), a według ich prawa mieli by szanse wygrać. |Z resztą prognoza była na to, że BF4 nie będzie miał aż tak powarznych dziur (zgaduję:) , a zmiany w planie były nastempstwem niesoldności.

  3. @Bigshark26 – masz słownik ortograficzny w domu? To weź się za naukę. „Zresztą”, „poważnych”, „następstwem”. I „mieliby” szanse wygrać.

  4. @alistair80 Nie nie mam (ignoruje fakt, że w ogóle coś takiego powstało, przepraszam i nie bulbazaurz się tak).|@bowmanek Rozumiem, iż wszyscy co włożyli w ten interes pieniądze chcą na tym zarobić i mogą być zdenerwowani z tego powodu, gdyż nie otrzymają oczekiwanych zysków. |Potrafię też zrozumieć, że chcą otrzymać oczekiwane przychody w inny sposób, innymi słowy poprzez rozprawe sądową.|Niestety bowiem w życiu nie ma nic pewnego, dlatego też, przypuszczam iż powinni liczyć się z ryzykiem straty a ….

  5. … jeżeli tego nie zrobili, mogę z całą odpowiedzialnością uznać, że sami są sobie winni.|PS Nie znam zasad ortografi, a wszystko co piszę robię na wyczucie, (papier wszystko przyjmie, a sam jestem za głupi żebym chciał się nauczyć).

  6. Tutaj naprawdę nie wiem gdzie stać. Z jednej strony szkoda by było ich karać bo skupili się na naprawianiu gry, ale z drugiej… noż kurde przecież oni takiego bubla wydali że aż chciałoby się im utrzeć nosa.

  7. @Kawalorn|Nie oni (EA) tylko deweloperzy którym się wstyd za tą grę zrobiło. EA najchętniej pogoniłoby cały team do następnej części, no ale BF4 był totalnie niegrywalnym shitem i trzeba było coś naprawić.

  8. @EastClintwood Decyzja należała w 100% do EA, developerzy nie mieli nic do gadania. Gra IMO dobra i widać że goście umieli ją robić ale najwyraźniej czasu zabrakło na naprawę bugów. Zakładam że EA ich pośpieszało.

  9. i tu inwestorzy powinni wypiąć sie na EA jeśli im się to tak nie podoba

  10. Żaden wydawca nie kocha graczy, jedynie zasób ich portfela. Ani EA, Ubisoft czy Activision mają w nosie miłość gracza. To są korporacje dla których liczy się zysk. EA wydało słabe Simsy4, średnią Fifę, zabugowany BF4 – niestety wedle ilości sprzedanych egzemplarzy takowy stan rzeczy nam nie przeszkadza. Głosujemy gotówką – wszyscy, ja TY czy John z New York czy Lee z Tokyo. Moim zdaniem branży przydał by się krach taki jak w latach 80. Może wydawców by to coś nauczyło.

Skomentuj Hagaal Anuluj pisanie odpowiedzi