Scenarzysta Resident Evil Requiem zdradził pierwsze szczegóły DLC. „Nie powinienem tego mówić”
Resident Evil Requiem sprzedało się fenomenalnie – jeśli wierzyć analizom, przyniosło Capcomowi przychód w wysokości 500 milionów dolarów. Nic dziwnego, że bardzo szybko po premierze firma potwierdziła prace nad fabularnym DLC. Jak dotąd niewiele było o nim wiadomo, ale w podcaście Distance Nerding Haris Orkin, który pracował nad Requiem jako scenarzysta, wreszcie podał jakąś konkretną informację.
Jak to bywa z takimi szczegółami na gorąco, Orkin nie wygadał się do końca. A jednak wystarczy ten mały detal, by już rozpalić wyobraźnię fanów: w DLC rozwinięta będzie postać niejakiego Oswella Spencera, antagonisty doskonale znanego fanom serii.
Spencer ma w Requiem własny wątek. Dzięki temu rozumiecie go lepiej, a w DLC do Requiem zrozumiecie jeszcze lepiej. Nie powinienem tego mówić, ale tak.
Haris Orkin
Gracze spekulują, że być może DLC zabierze nas z powrotem do posiadłości z pierwszej gry, która nazywa się Spencer Mansion – właśnie po tej postaci. Wcześniejsze plotki sugerowały, że w DLC do Requiem powróci postać Ady Wong. Fani oczywiście chętnie próbują ułożyć tę układankę, ciężko jednak rozróżnić informacje pewne od domniemanych.
Jeśli wierzyć insiderskim doniesieniom, DLC do Requiem ukaże się dopiero po zapowiedzianym remake’u Code: Veronica. Ma to wynikać z planowanej skali dodatku, która jest ponoć imponująca. Jeśli tak – kto wie, jakie jeszcze kultowe postacie zmieszczą się w tej historii.
Ponieważ postać Spencera pojawia się w Resident Evil 5, gdzie jest przestawiona nieco inaczej niż w Requiem, część fanów spekuluje, że majstrowanie przy nim przez Capcom może wskazywać na chęć zrobienia remake’u „piątki”. Nie byłoby to zaskakujące, zważywszy na sukces, jaki osiągały dotychczasowe nowe wersje starych odsłon Resident Evil. To jednak temat na przyszłość, i to zapewne dosyć daleką.


Ja czekam na wszystkie trzy rzeczy, Resident Evil jest chyba ostatnią marką lat 90, która nadal tak mocno trzyma poziom i mnie ekscytuje. Nawet jeśli Requiem nie jest moją ulubioną odsłoną serii, to i tak jest to topka jeśli chodzi o wydane gry w 2026.