Setki tysięcy graczy wracają do Wardogs na 2. sezon. „Chyba jestem za bardzo na etacie, żeby w to grać”

Setki tysięcy graczy wracają do Wardogs na 2. sezon. „Chyba jestem za bardzo na etacie, żeby w to grać”
Ach, gdybyśmy mieli tylko takie problemy w gamingu…

Wardogs sprzedało się jak świeże bułeczki i od razu przy premierze gry jasne było, że twórcy wypracowali sobie ogromną społeczność graczy. Developerzy dysponują więc teraz bardzo solidnym fundamentem, na którym można oprzeć dalszy rozwój produkcji. I widać już, że ta baza zdecydowanie przekłada się na fenomenalne liczby i niezwykłe zainteresowanie 2. sezonem.

Miesiąc temu, podczas debiutu Wardogs, gra odnotowała 428 tys. graczy, którzy w jednym momencie bawili się w tej produkcji na Steamie. Teraz z kolei tytuł może pochwalić się wcale nie tak gorszym wynikiem, bo peak na starcie drugiego sezonu wyniósł 336 tys. osób grających jednocześnie.

Nawet teraz, w momencie pisania tego newsa, w Wardogs bawi się prawie 160 tys. graczy. Bardzo możliwe zatem, że w weekend zobaczymy jeszcze wyższe liczby, a kto wie, być może nawet 2. sezon przebije rekord ustanowiony podczas premiery gry.

Przypomnijmy, że premiera nowego sezonu wzbogaciła Wardogs o kolejne mechaniki. Rozgrywkę urozmaicają teraz nieprzyjazne warunki pogodowe i burze, które utrudniają dostrzeżenie, a czasem także usłyszenie przeciwnika. Dodatkowo w produkcji pojawiły się nowe bronie, pojazdy i obronne fortyfikacje. Gracze doczekali się także pewnych zmian w balansie. O wszystkich najważniejszych elementach 2. sezonu przeczytacie w specjalnej rozpisce twórców.

Developerom ze studia Bulkhead do pełni szczęścia brakuje tylko lepszych not na Steamie. Na ten moment ostatnie opinie graczy są „mieszane”, a jeżeli weźmiemy pod uwagę oceny z dzisiaj, to jedynie 44% z nich to pozytywne recenzje. Widać też jednak, że wielu fanów gry zdecydowało się na lekkie trollowanie. Niektóre negatywne opinie brzmią np. tak: „dobre, ale tylko jeśli nie jesteś zatrudniony” lub „chyba jestem zbyt pracujący, żeby w to grać”. Oczywiście mimo to słychać też wiele sensownej krytyki, do której developerzy będą musieli jakoś się odnieść, jeśli chcą poprawić opinie o ich dziele.

Dołącz do dyskusji