03.07.2016
12 Komentarze

Sony: Gry VR są lepsze, gdy są krótkie

Sony: Gry VR są lepsze, gdy są krótkie
Producenci PlayStation VR widzą większy potencjał w "krótkich, acz intensywnych kolejkach górskich" niż superprodukcjach w stylu Resident Evil 7.

Szef Sony Interactive Entertainment, Andrew House, podczas mającego miejsce kilka dni temu spotkania z inwestorami ostrzegł, że wirtualna rzeczywistość sprzyja głównie krótkim doświadczeniom. Zapytany o to, co uważa na temat mdłości dręczących wielu graczy po dłuższym kontakcie z VR, odpowiedział:

Często mówiłem o tym, że uważam tę generację VR za sprzyjającą bardziej krótkim formom, niż dłuższym doświadczeniom. Nie uważam, że to problem lub wada. Zwykle porównuję doświadczenia VR do kolejek górskich – krótkich, ale bardzo intensywnych i dających mnóstwo radości. Bardzo pozytywny aspekt gier w wirtualnej rzeczywistości jest taki, że w przeciwieństwie do konwencjonalnych doświadczeń growych – które zwykle są podobne do blockusterów w kwestii budżetu i skomplikowanych mechanik – potrafią one zaoferować proste mechaniki i doświadczenia które dają użytkownikom mnóstwo, naprawdę mnóstwo zabawy, oferując im coś, czego nigdy wcześniej nie robili. Uważam, że tu kryje się prawdziwy potencjał VR.

Choć Sony podczas tegorocznej konferencji E3 promowało Resident Evil 7 jako jeden z powodów do zakupu PlayStation VR, wiele osób (w tym MQc) narzekało, że przez ciągłe poruszanie się po trójwymiarowej przestrzeni szybko nabawiały się przy nowej grze Capcomu nudności. Nic dziwnego, że Sony promuje więc swoją platformę jako coś sprzyjającego krótszym grom – pytanie tylko, czy w takiej sytuacji użytkownicy rzeczywiście uznają PS VR za godne imponującej etykietki cenowej?

12 odpowiedzi do “Sony: Gry VR są lepsze, gdy są krótkie”

  1. Producenci PlayStation VR widzą większy potencjał w „krótkich, acz intensywnych kolejkach górskich” niż superprodukcjach w stylu Resident Evil 7.

  2. Ma to sens bo VR szybko ludzi męczy tyle ile wiem. Mam nadzieję tylko że cena takich gier będzie dostosowana. 😛

  3. oczywiście że krótkie gry są lepsze zwłaszcza jak się cierpi na przewlekły brak-czas , a już na pewno lepsza krótka a treściwa gra niż grindfest lu na siłę wciśnięta piaskownica tak zrobiona że trzeba jakąś misję wykonać 100 razy by posunąć się na przód o 1 krok

  4. „Gry VR są lepsze, gdy są krótkie”|Rozumiem, że to hasło jest odpowiedzią na problemy graczy z wytrzymaniem w goglach dłużej niż 30 min. Krótko mówiąc, mamy kiepski produkt, ale krótkie jego używanie nie powoduje bólu głowy, więc wszystko jest OK i będziemy to wciskać ludziom dalej. |Jak dla mnie VR w obecnej formie podzieli los TV 3D – skończy się moda oraz hype i będzie można szczęśliwie o tym zapomnieć…

  5. Czytaj: małe produkcje, starczające na krótko, za pełną cenę z podatkiem od nowości. Szybko zedrzeć z graczy ile wlezie. |Nudności? Wywoływane są przez toksyny wydzielane przez błędnik. Po pewnym czasie człowiek się na nie uodparnia.

  6. Poczekam sobie, aż wyjdzie więcej sprzętu i gier, aż ludzie sobie to ograją, i graczom i producentom się to znudzi i o tym zapomną, a wtedy takie gogle zamiast za kilka tysięcy kupię za kilka stówek i sobie wszystko ogram na spokojnie, bez pogoni za hajpem – tak samo jak zrobiłem z telewizorem 3D, filmy w 3D oglądam i jest spoko, ale za tv dałem ułamek ceny początkowej telewizorów z 3D, bo nie robi mi różnicy czy dostanę daną nowość dzisiaj czy za dwa lata, i tak nie mam czasu na codzienny użytek 3d czy vr.

  7. misterDVader 3 lipca 2016 o 18:36

    @Brian PSVR nie będzie kosztowało kilku tysięcy, trochę poniżej dwóch.

  8. @Brian – Głos rozsądku. Nie sądziłem, że spotkam tutaj tak normalne podejście do tego typu spraw ze ślepym pędzeniem. Uwielbiam Cię 😀

  9. @Brian – Zamierzam zrobić dokładnie tak samo. Już raz miałem ochotę na pewną nowinkę i był nią zestaw move + sharpshooter i szczerze mówiąc zawiodłem się ogromnie, na całe szczęście dałem zań grosze na długo po premierze.

  10. @Dj Ogi|Jestem tego samego zdania, choć skłamałbym, gdybym powiedział, że dziwi mnie ta cała wrzawa wobec w gruncie rzeczy zupełnie zbędnego, średnio funkcjonalnego, a w nierzadkich przypadkach wręcz szkodliwego gadżetu. Odpowiedni marketing sprzeda – dosłownie – wszystko.

  11. MaciekMaksyn 4 lipca 2016 o 09:57

    …Czyli będą sprzedawać gry za pełną cenę na 2-3 godziny.

  12. Heh ja mam ze wszystkim takie podejście. TV 3D kupiłem sobie niedawno. Tak samo jak radeona 7870XT, bo wcześniej nie był mi potrzebny. To samo tyczy się telefonów – kupuję modele Hi-Endowe, ale 2-3 lata po premierze. Po części nie czuję potrzeby podążania za hajpem na wszystko, a po części poprostu mnie na to nie stać, a wiem, że tak jak w przypadku gran turismo 6 kupionym tydzień temu czyli dwa lata po premierze też będę bawił się równie dobrze jak przy GT5 które miałem w dniu premiery 🙂

Skomentuj Brian Anuluj pisanie odpowiedzi