6
24.11.2022, 08:30Lektura na 3 minuty

Sony vs Microsoft: Federalna Komisja Handlu może zablokować przejęcie Activision Blizzard

Przepychanki ciąg dalszy: Microsoft uważa The Elder Scrolls 6 za średniej wielkości grę, a Sony nie chce... podwyżek cen gier i konsol.


Jakub „rajmund” Gańko

Gdy na początku roku informowaliśmy o przejęciu Activision Blizzard przez Microsoft, chyba każdy myślał, że chwilę zajmie dopełnienie formalności, jednak transakcja jest raczej pewna. To jednak największy zakup w historii naszej branży, więc obecnie jest prześwietlany przez brytyjski urząd i Komisję Europejską, a w tle rozgrywa się arcyciekawa przepychanka Sony i Microsoftu o ewentualną wyłączność gier z serii Call of Duty.

Według najnowszych doniesień Politico do organizacji, które mogą zablokować przejęcie Activision Blizzard, ma w najbliższym czasie dołączyć Federalna Komisja Handlu. To niezależna amerykańska agencja, której celem jest ochrona konsumenta i egzekwowanie cywilnego prawa antymonopolowego.

Biorąc pod uwagę kwotę 69 mld dolarów, na którą opiewa transakcja, byłby to największy pozew antymonopolowy w historii tego organu. Jak zauważa Politico, stanowiłby on też poważną skazę na honorze Microsoftu, który po latach własnych przewinień na tym polu, w ostatnim czasie kreuje się na białego rycerza spraw antymonopolowych w sektorze technologicznym.

Czy jednak do pozwu w ogóle dojdzie? Na razie nie ma pewności.


Czterech komisarzy Federalnej Komisji Handlu musi jeszcze zagłosować w sprawie skargi lub spotkać się z prawnikami rzeczonych firm, jak donoszą dwa źródła. Jednakże Komisja przygląda się transakcji i jest sceptyczna wobec przytaczanych argumentów.


Politico

Sony kontra Microsoft: Przepychanka trwa

A co do przytaczanych argumentów, to obie firmy wciąż przerzucają się kolejnymi oświadczeniami, które mają na celu: z jednej strony udowodnić, że Call of Duty wcale nie jest tak wielką marką, a z drugiej pokazać, do czego doprowadzi monopol Microsoftu. I robi się coraz bardziej absurdalnie, a przez to: zabawnie.

Zacznijmy od giganta z Redmond, który w swoim dokumencie wyjaśnia, czemu The Elder Scrolls 6 będzie traktowany jako marka na jego wyłączność, a Call of Duty wcale nie.


Decyzje podejmowane w związku z grami średniej wielkości nie stanowią dowodu na przyciąganie graczy przez Microsoft, tak jak w przypadku Call of Duty. (...) Tytuły takie jak Elder Scrolls VI, którego premiery nie należy oczekiwać przed (...), a także inne przyszły produkcje, nie będą pozbawiały PlayStation rocznych dochodów (...).


Niestety, najciekawsze informacje, takie jak szacunkowa data premiery The Elder Scrolls VI czy dochody, które mogłaby przynosić seria, zostały ocenzurowane. Pozostaje jednak najlepszy żart: wychodzi na to, że według Microsoftu kontynuacja Skyrima będzie grą średniej wielkości.

Ale żeby nie było, że kogoś faworyzuję: Sony wcale nie jest lepsze. Jak donosi VGC, Japończycy w swoim oświadczeniu stwierdzają, że przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft może skończyć się podwyżkami cen gier, konsol oraz abonamentów.


Microsoft przejąłby kontrolę nad niezastąpionymi treściami, które budują zaangażowanie użytkowników. Po transakcji, firma miałaby w posiadaniu treści od Activision, które angażują graczy na PlayStation (...) razy bardziej niż wszystkie najpopularniejsze tytuły Sony Interactive Entertainment razem wzięte.


Przypominam, kto ostatnio podnosił ceny pierwszy.

Redaktor
Jakub „rajmund” Gańko

Czarna owca rodu Belmontów, włóczęga z Shady Sands, dawny szef ochrony Sarif Industries, wielokrotny zabójca Crawmeraksa, tropiciel ze starego Yharnam, legenda Night City.

Profil
Wpisów1111

Obserwujących7

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane