State of Decay 3 na razie bezpieczne. Undead Labs uciekło spod topora Microsoftu, ale nie obeszło się bez zwolnień
Różne roszady, resety i przewracanie stolików stały się w branży gier wideo częścią normalnego funkcjonowania. Nikogo już nie dziwią informacje o kolejnych restrukturyzacjach i o ile w wielu przypadkach ich zasadność może być kwestionowana, o tyle Xbox naprawdę potrzebował zmian. Tylko czy właśnie takich, jakie zafundowała Asha Sharma? Nowa szefowa konsolowego biznesu giganta z Redmond zrobiła już jedną rewolucję. Kurz po niej jeszcze nie w pełni opadł, a już dokonała się następna: Halo powędrowało do Activision, Ninja Theory wylądowało finalnie na bruku, natomiast Obsidian będzie teraz odpowiadał przed Bethesdą.
Z pewnością to nie jest koniec zmian i kolejne miesiące przyniosą nowe, niekoniecznie łatwe do przełknięcia wieści – losy Arkane ciągle są niepewne, a konsultacje wymagane przez francuskie prawo mogą przynieść różne rezultaty. Kilka firm ostatecznie uciekło spod topora Microsoftu; Double Fine proponuje absurdalne warunki stworzenia Brutal Legend 2, Compulsion Games także poszło „na swoje”, a Undead Labs dalej rozwija State of Decay 3, choć ich losy mogą potoczyć się różnie, ponieważ gra ma wyjść także w Game Passie, co może wpłynąć na przychody w przyszłości, ale tym będziemy martwić się później. Na razie firma pochwaliła się dokonaniem, którym jest pełna niezależność od Microsoftu:
Niezależność przybliża nas do społeczności i pozwala skupić się na tym, co najważniejsze, czyli tworzeniu najlepszych gier, zdobywaniu oraz utrzymywaniu zaufania naszych fanów. Jesteśmy wdzięczni za wszystko, co umożliwiła nam współpraca z Microsoftem, który był częścią State of Decay od samego początku istnienia serii.
Philip Holt, szef Undead Labs

To jest dobra wiadomość, bo tym samym State of Decay 3 jest na razie bezpieczne i losy gry pozostają niezagrożone. Niestety wraz z parasolem ochronnym giganta z Redmond zwinąć musi się część ekipy Undead Labs. Firma wydała lakoniczne oświadczenie:
Niestety musimy pożegnać się z dość dużą liczbą pracowników (…). To niezwykle utalentowani developerzy, którzy poświęcili lata na pracę przy State of Decay: rozwiązywali trudne problemy, dbali o siebie nawzajem i pomagali rozwijać zarówno markę, jak i samo studio. Ich osiągnięcia pozostaną częścią Undead Labs i samego State of Decay 3.
Nie znamy dokładnej liczby zwolnionych developerów. Na LinkedInie około 100 osób figuruje jako zatrudnieni w firmie, natomiast około 2 lata temu pojawiły się informacje o co najmniej dwukrotnym powiększeniu zespołu odpowiedzialnego za State of Decay 2 stworzone przez 60 pracowników.
State of Decay 3 ma się ukazać w 2027 roku na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
State of Decay to praktycznie kondycja całej branży obecnie. 😀
Nie całej, a poza tym to nie wiem z czego się cieszysz.
A kontekście gry, to ciekawe, czy do trzech razy sztuka i będzie wreszcie niedrewniana odsłona serii. Chociaż warunki niesprzyjające…
(edytowano)