The Blood of Dawnwalker będzie kontynuować tradycję sidequestów z Wiedźmina 3. Poprowadzi ją wręcz jeszcze dalej

The Blood of Dawnwalker będzie kontynuować tradycję sidequestów z Wiedźmina 3. Poprowadzi ją wręcz jeszcze dalej
Co gdyby zadania poboczne były tymi głównymi?

Premiera The Blood of Dawnwalker zbliża się wielkimi krokami. Z tej okazji Konrad Tomaszkiewicz, reżyser Wiedźmina 3 i współzałożyciel Rebel Wolves, udzielił wraz z kolegami ze studia interesującego wywiadu dla Game Informera. Rozmowa rzuciła nieco światła na kilka najciekawszych aspektów Dawnwalkera, w tym system sidequestów, które mają być dla tego tytułu kluczowe.

Jak mówi Tomaszkiewicz, praca nad Wiedźminem 3 uświadomiła mu, że opcjonalne misje bywają dla graczy ważniejsze, ciekawsze i łatwiejsze do zapamiętania niż te główne. To zainspirowało Rebel Wolves, by wykorzystać tę skłonność odbiorców.

Nie mamy głównej fabuły złożonej z questa po queście, które prowadzą do końca; zrobiliśmy to inaczej. Nazywamy to narracyjnymi próbkami. To znaczy, że gracz ma jeden cel, a wszystkie questy to jego satelity. Możesz wykonać je w dowolnej kolejności i zbudować własny pomysł na to, jak przejść grę i osiągnąć główny cel. Możesz albo rozegrać misje i zyskać sojuszników, albo rozwinąć siebie samego i zrobić to samodzielnie. W tej grze jest wiele opcji.

Konrad Tomaszkiewicz

The Blood of Dawnwalker rozgrywa się na przestrzeni 30 dni i 30 nocy. Aby przejść grę, wystarczy ostatniego dnia wyjść zwycięsko ze szturmu na zamek antagonisty. Oczywiście wykonanie questów w ciągu tego miesiąca, jaki spędzicie w grze, bardzo w tym pomoże. Jeśli jednak żaden was nie zainteresuje, nikt nie zabroni wam podejść do ostatecznego starcia bez żadnej ukończonej misji na koncie. Reżyser kreatywny Dawnwalkera, Mateusz Tomaszkiewicz, nazywa to „narracyjną piaskownicą”.

Mamy strukturę narracyjnej piaskownicy; wypuszczamy gracza w świat z głównym celem, a po drodze są różne questy i aktywności – celowo nie nazywamy ich sidequestami, po prostu questami. Niektóre są większe, inne mniejsze, jedne tworzą łańcuch, inne nie.

Mateusz Tomaszkiewicz

Jak ujawniono w kwietniu, w Dawnwalkera zagramy 3 września tego roku. Przeczytajcie artykuł Ninho, by dowiedzieć się, dlaczego na tego wampirzego erpega naprawdę warto czekać.

11 odpowiedzi do “The Blood of Dawnwalker będzie kontynuować tradycję sidequestów z Wiedźmina 3. Poprowadzi ją wręcz jeszcze dalej”

  1. Żeby tylko ten eksperyment nie dał nam kolejnej pustej gry w otwartym świecie, gdzie fabułę samemu niczym w tradycyjnym rougelike’u sobie sami dośpiewamy.

  2. Jebać gówno!

  3. Zobaczymy jak to wyjdzie, z jednej strony jest potencjal na fajna fabule, dialogi i ciekawe wybory, ale z drugiej strony ta cala mechanika zasobu czasu jest troche na sile (wielu ludzi nie lubi poganiania), no i gra jest w cenie AAA, a wyglada jak gierka AA.
    Moze bedzie sukces (licze na to), ale jak bedzie klapa to sie tez nie zdziwie.

  4. Laktyka napisał(a):

    Wypowiedzi tego typu zasługują na ban permanentny.

    bo co prawda zabolala mam w dupie te bany

  5. Nie ma czegoś takiego jak „główna fabuła”, jest jedna fabuła, na którą składają się różne wątki. Jest główny wątek fabularny i wątki poboczne.

  6. kocham cyganów 4 czerwca 2026 o 17:16

    Ale to będzie szrot

  7. Za dużo macie w dupie

  8. Odezwał się zasrany polaczek znawca

Skomentuj