The Elder Scrolls 6 wreszcie ma pełną nazwę. Podejrzenia fanów były zasadne
Długo wyczekiwany następca Skyrima, The Elder Scrolls 6, nareszcie dostał swój podtytuł, a jeśli Bethesda utrzyma tempo, to powinniśmy zobaczyć pierwsze zwiastuny rozgrywki gdzieś za najbliższe dziesięć lat. Przecieki i domysły się sprawdziły: szósta część będzie nosić nazwę Sentinel. W ujawnionym przez studio krótkim zwiastunie dostajemy głównie nazwę oraz sporo przesypującego się piasku. Anakin Skywalker nie byłby zachwycony.
W drugim nagraniu dotyczącym czterdziestolecia Bethesdy, Todd Howard przechadza się dumnie po nagraniu obok gablot. Przyznaje w pewnym momencie, że wszyscy wiecznie proszą go o to, żeby powiedzieć jak ta gra w ogóle się nazywa i proszę, macie, trzeba było narzekać? Jak Todd powiedział, że zrobi, to zrobi, nie trzeba mu co trzy lata przypominać.
Ale wróćmy do tego, skąd te przecieki i domysły, skąd fani wiedzieli wcześniej: otóż w sierpniu szefowa Xboksa, Asha Sharma, obejrzała w siedzibie Bethesdy pokaz rozgrywki na żywo. Nie szczędziła potem superlatywów na Twitterze (X), ale tytuł zapisała jako The Elder Scrolls 6: ********. Osiem gwiazdek to osiem liter (albo powód do wigilijnej kłótni przy polskim stole), a społeczność szybko znalazła pasujące słowo w Starfieldzie. Numer pracownika z kreatora postaci, rozbity na pary cyfr, które zamieniono na litery alfabetu i proszę: SENTINEL jak się patrzy. Mają poczucie humoru.
Jakby tego było mało, Tom Warren z The Verge twierdzi, iż według jego źródeł gra ma się rozgrywać w Hammerfell, ojczyźnie Redguardów. Sentinel to jedno z największych nazw prowincji, port nad Zatoką Illiac. Dodajmy do tego piasek ze zwiastuna i wszystko wyjaśnia się samo. Warren twierdzi również, że Sentinel będzie pierwszą grą, która faktycznie opowie historię tytułowych Prastarych Zwojów.

O samej grze wiemy wciąż niewiele więcej niż w 2018 roku. Wtedy był krajobraz i logo, teraz jest piastek i logo. Wiemy jednak od Todda, że to główny projekt studia, pracuje nad nim większość zespołu na nowym silniku Creation Engine, a gra ma powrócić do klasycznego stylu Bethesdy po Starfieldzie i Falloucie 76.
Pozostaje pytanie, czy fani wytrzymają czy stwierdzą, że pies trącał tę Bethesdę. Wielu z nich już doszło do takiego wniosku, a samo logo może nie wystarczyć.


No i spoko. To do zobaczenia za 8 lat, na premierę pierwszego trailer.
*trailera
Za rok może dwa schodami na strych…
Mam przeczucie że tym razem Todd nie dostanie wolnej ręki na robienie tego co mu się podoba. Mam przeczucie że tym razem cała Bethesda będzie pracowała w pocie czoła żeby ta gra jednak powstała. Skończyły się leniwe dni w Bethesdzie. Gra ma być system sellerem na premierę nowych konsol albo Todd dobrowolnie złoży rezygnację żeby spędzić więcej czasu z rodziną oraz zająć się personalnymi projektami.
Wow, mind blown.
Co jak co ale jak słyszę Scroolsowy motyw muzyczny to zawsze mam ciary