I bonusowe pytanie: czego zjedliście najwięcej?
Ja między innymi takie cudo:

I, jak zawsze, barszcz z uszkami. To teraz wy się pochwalcie!
Czytaj dalej
-
2Przed chwiląRecenzjeMoże nie jest to oficjalny powrót PES-a, ale eFootball Kick-Off! zawstydza nową Fifę i EA FC [RECENZJA]
-
524 godzin temuJuż graliśmyControl Resonant może być największym zaskoczeniem roku – zwłaszcza dla graczy tęskniących za seriami Prototype czy inFamous
-
19
20.06.2026TechnologiePamiętacie, jak w dniu premiery wszyscy śmiali się z PS5 Pro? Teraz to najbardziej opłacalny sprzęt do grania [FELIETON]
-
20.06.2026NewsyEA Sports FC 26, Final Fantasy XVI i inne. Darmowe gry i okazje w tym tygodniu
60 odpowiedzi do “To co dostaliście pod choinkę?”
Ładowanie komentarzy...
Taki czas już nastał w życiu, że to ja raczej kupuję prezenty niż sam je dostaje i zdając sobie z tego doskonale sprawę kupiłem kilka dla siebie. Fanatec CSL Elite Racing Wheel – officially licensed for PlayStation + CSL Elite Pedals LC + butelka Lagavulin 16yo – zdecydowanie moje ulubione whisky + butelka rumu Kraken Black Spiced.
Skarpety, narzędzia, słodycze i Cyberpunka2077.
Na skrzydłach i termoaktywna bluza do biegania 🙂
A i podkładka plus kubek z grafikami z Hadesa!
Kindle Fire 10 HD i 5-cio pak skarpety w renifery.
Gry planszowe:|- Domówka|- Czarne historie |Pieniążki |I MacBooka Air z M1, ale jeszcze nie doszedł :/
dostałem lego super mario
Z okazji ukończenia 40-tki wyprowadziłem się od rodziców, więc prezenty dostawałem już od dłuższego czasu. Pod choinkę dostałem szlafrok, narzutę na łóżko, bo go nie składam na co dzień, toster, bo uwielbiam tosty. Raz, ze super smakują, dwa, że proste do zrobienia, a nie zawsze chce mi się pichcić jakiś obiad. Poza tym dostałem biografię grupy Genesis + kolejną ich płytę, bo zbieram kolekcję. A na koniec jeszcze brat dorzucił elektroniczny notatnik, na którym również można rysować.
Co do potraw, to akurat najwięcej to sałatka z majonezem i szynka z jajkiem w galarecie. Oczywiście było więcej jedzenia, ale trudno tu określić czego było najwięcej. Na Wigilię podstawowo karp. Ciasta dość mało, bo się nie mieściło. Ogólnie nikt z nas nie jest żarłokiem, zwłaszcza w święta. O ile jeszcze normalnie mogę zjeść sporo, to w święta jem mniej niż bym chciał.
Skarpetki i śledzi.