Twórca Kingdom Come: Deliverance krytykuje fabułę GTA 6. Jason i Lucia to jego zdaniem „dwójka nieciekawych socjopatów”

Twórca Kingdom Come: Deliverance krytykuje fabułę GTA 6. Jason i Lucia to jego zdaniem „dwójka nieciekawych socjopatów”
Daniel Vávra kontrowersyjnie jak zawsze.

Daniel Vávra, de facto ojciec Kingdom Come: Deliverance i były dyrektor kreatywny w Warhorse Studios, nie jest znany z ugodowych wypowiedzi. Przeciwnie – lubi wyrażać swoją opinię w sposób, który doskonale wie, że zdenerwuje pół internetu. Tym razem na celowniku znalazła się pierwsza długa prezentacja wyczekiwanego GTA 6, która według Vávry zapowiada słabą fabułę skupioną na nieciekawych bohaterach.

Choć w samym tweecie zabrakło bezpośredniego odniesienia do gry Rockstara, w odpowiedziach na komentarze Vávra potwierdził poniekąd, że o nią właśnie chodzi. Wypowiedź zaczyna się od wymienienia aspektów, które według Vávry powinny znaleźć się w dobrym scenariuszu.

Moim skromnym zdaniem (i zdaniem każdego, kto kiedykolwiek napisał dobrą historię), porządna fabuła potrzebuje konfliktu wewnętrznego i zewnętrznego, złożonych postaci o ciekawych motywacjach, spójnego i logicznego świata, motywu, »przesłania« (w dobrym tego słowa znaczeniu), logiki, a przy tym ciekawych i dających się polubić bohaterów.

Daniel Vávra

Niestety ze słów Vávry wynika, że tych elementów zabrakło.

Zobaczyłem fantastyczne demo technologiczne, prawie że techniczny cud, świat otwarty jak jeszcze nigdy dotąd i dwójkę nieciekawych socjopatów bez ładu i składu mordujących niewinnych dla innych socjopatów, którzy im za to płacą. Dla mnie w tym nie ma nic ciekawego. Na pewno to będzie działać w multiplayerze i spodoba się ludziom, którzy chcą się wyszaleć. Ale wcześniej w tym było coś więcej. Hejtujcie mnie do woli – jestem przyzwyczajony.

Daniel Vávra

W odpowiedziach Vávra chwali historię GTA 5, mówiąc, że według niego stała za nią jakaś głębsza myśl (w domyśle: w przeciwieństwie do GTA 6). Wielu graczy zgadza się z jego uwagami, ale wielu uważa też, że na razie wiemy jeszcze zdecydowanie za mało, by wydać tak ostateczną ocenę. Fabuły Rockstara często mocno opierają się na bogatych tłach, które je uzupełniają i wiele rzeczy niejako dopowiadają – to coś, co trudno zaprezentować w ciągu 30 minut.

Vávra już w zeszłym roku żalił się na kiepski poziom scenariusza w większości gier, jako przykład podając Dragon Age: The Veilguard. Zobaczymy, czy GTA 6 rzeczywiście również będzie cierpieć na ten problem – oraz jak samemu Vávrze pójdzie ekranizowanie przygód Henryka

Skomentuj