Twórcy sequela Lies of P stawiają na AI. Najnowsza oferta pracy Round8 nie pozostawia złudzeń
Korea Południowa nową nadzieją branży gier! Lies of P, Stellar Blade i Crimson Desert pokazują, że jeszcze nie wszystko stracone, a zachodni, przesiąknięci lewactwem recenzenci w końcu dowiadują się, jak powinny wyglądać porządne gry wideo.
Zostawmy jednak ironię, prowokacyjne wstępy i uogólnienia oraz przejdźmy do rzeczy, bo twórcy wspomnianego Lies of P szukają nowych pracowników. W sumie nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że chodzi o specjalistów od… a jakże – sztucznej inteligencji.
W ofercie studia Round8 znaleźć możemy informację, jakoby poszukiwani byli kandydaci łączący „kreatywność artysty oraz produktywność AI”. Do zadań nowych pracowników należałoby tworzenie grafik koncepcyjnych postaci oraz teł, a także rozbudowa ich wariacji z wykorzystaniem programów obsługujących generatywną SI. Round8 wspomina także o umiejętnościach teksturowania, modelowania i tworzenia zasobów w oparciu o AI, skalowaniu produktów w wysokiej rozdzielczości do poziomu odpowiedniego dla gier osadzonych w świecie rzeczywistym oraz rozeznaniu w najnowszych trendach z dziedziny sztucznej inteligencji.
Pytanie tylko, co na to wszystko gracze. Nie bez powodu wstęp tego newsa wygląda, jak wygląda – pierwsze Lies of P cieszy się bardzo wysokim uznaniem wśród użytkowników Steama, a jak wiadomo, z reguły nie przepadają oni za korzystaniem z AI w grach. Niewykluczone więc, że tworzony przez Round8 sequel Lies of P może zmierzyć się z krytyką podobną do Crimson Desert czy prezentacji DLSS 5. No chyba że gracze okażą się niekonsekwentni, o czym w sumie już nie raz mogliśmy się przekonać.
Gracze będą oburzeni, a nawet wściekli, ale i tak kupią
Niestety.
A czy gracze mają przed premierą informację o tym czy została gra stworzona z wykorzystaniem generatywnej AI? Jak nie wiedzą to kupują, gdyby wiedzieli to by nie kupili. Dlatego ta informacja jest przez wydawców ukrywana tak długo, dopóki się sami nie zorientujemy. A potem „ojoj, skąd się to tu wzięło, tego nie miało być, to tylko placeholder, zaraz zastąpimy pracą jakiegoś grafika” (pewnie wynajętego, bo własnych zwolnili).
Nie ma już softu tworzonego bez AI.