Współzałożyciel Ubisoftu nie żyje. Claude Guillemot zmarł w katastrofie samolotu
Niezależnie od sympatii lub jej braku do działań niektórych firm, niektóre sytuacje wymagają zgaszenia pochodni i odłożenia wideł. 19 czerwca w wieku 69 lat zmarł Claude Guillemot, jeden z założycieli Ubisoftu. Jego Cessna 421 rozbiła się popołudniu w pobliżu lotniska w gminie La Baule-Escoublac.
Przyczyny katastrofy nie zostały oficjalnie podane, ale Franck Louvrier, burmistrz La Baule-Escoublac wydał oficjalne oświadczenie dotyczące tego zdarzenia. Jego zdaniem maszyna podchodziła do lądowania, po czym, posiłkując się słowami świadków, gwałtownie skręciła i rozbiła się. Po katastrofie samolot stanął w ogniu, a do akcji gaszenia pożaru skierowano aż sześćdziesięciu strażaków wspieranych przez trzydzieści karetek pogotowia. W wypadku, oprócz Claude’a Guillemota, zginął także Marc Guillet, instruktor lotnictwa.
Chociaż Ubisoft aktualnie nie do końca jest firmą, którą pamiętamy z jej najlepszych lat, dał nam wiele pamiętanych do dzisiaj produkcji. Historia firmy zaczęła się w latach 80., kiedy pięciu braci – Christian, Claude, Gerard, Michel oraz Yves – postanowiło wejść na rynek sprzętu i oprogramowania. Wkrótce po otwarciu Guillemot Informatique przemianowano na Ubi Soft Entertainment S.A. Przez kolejne dekady firma tworzyła głośne i zazwyczaj dobrze oceniane gry wideo, choć w ostatnich latach boryka się z licznymi problemami.

W chwili śmierci Claude Guillemot pełnił funkcję prezesa oraz CEO Guillemot Corporation – firmy, która od 1985 roku zajmuje się tworzeniem akcesoriów audio oraz gamingowych.
Kondolencje dla najbliższej rodziny.
Okoliczności wypadku niestety brzmią jakby się uczył pilotować z instruktorem i coś nie wyszło, ale jeszcze się nie przekwalifikowałem z eksperta tenisa na eksperta od wypadków lotniczych.
Wiecej kondolencji w płatnym DLC.
ohohoho ale jestem błyskotliwy ohohoho
ohoho ale mam kija w zadzie ohohoho. Nie wyłapałbyś autoironii nawet jakby wyskoczyła z krzaków i Cię w rzyć kopnęła.
Nie uważacie, że jednak ten wstęp i wstawki o polityce firmy itd., są jednak niestosowne w tym newsie? Nie jest mi oczywiście obojętna polityka dużych wydawców, ale w przypadku tak tragicznego zdarzenia wypadałoby po prostu dać suchego newsa i zwykłą informację o zdarzeniu, funkcji danej osoby w firmie. News nie powinien być nacechowany emocjami, bo to jest nieprofesjonalne.
Powyższy człowiek chyba nawet nie robił nic takiego w ubisofcie od lat, więc wszelkie narzekanie na ubi i heheszki odnośnie katastrofy, są bardzo nie na miejscu (co widziałem na innych stronkach)
Sam Goldman to dyżurny farmer negatywnych emocji, więc zero zaskoczenia. Z drugiej strony, przecież nie możemy wszyscy wyzbyć się cynizmu na rzecz empatii, inaczej świat nie byłby tak gównianym miejscem jakim jest.
Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.
Powinno być raczej „zginął”…. Zarówno umrzeć w wypadku, jak i zginąć na raka brzmi bardzo dziwnie….