Znamy datę premiery Elden Ring: Tarnished Edition. Już niedługo Ziemie Pomiędzy otrzymają nową zawartość
Równy rok temu na rynek trafiła nowa konsola Nintendo, czyli Switch 2. Każdy, kto oglądał pierwsze prezentacje tego sprzętu, z pewnością pamięta, że wśród zapowiadanych gier znalazł się także Elden Ring, a konkretnie wydanie zbiorcze o nazwie Tarnished Edition. Początkowo tytuł ten miał trafić na Switcha 2 jeszcze w 2025 roku, jednak wydawca i twórcy gry – Bandai Namco i FromSoftware – podjęli decyzję o przesunięciu premiery z powodu problemów z optymalizacją, na które narzekali dziennikarze, mający okazję sprawdzić Tarnished Edition podczas zamkniętych pokazów.
Po miesiącach ciszy w końcu wiemy, kiedy tytuł trafi na rynek. Elden Ring: Tarnished Edition ukaże się 28 sierpnia, co w sumie powinno zainteresować nie tylko entuzjastów Switcha 2, ale także pecetów, PS4 i PS5 oraz Xboksów One i Series X/S. Wszak osoby posiadające już starsze wersje gry będą mogły wówczas dokupić dodatkową zawartość (Tarnished Edition DLC), obejmującą dwie nowe klasy postaci, zestawy zbroi oraz opcję personalizacji pancerza wierzchowca.
Miejmy jednak nadzieję, że twórcom nintendowego wydania udało się opanować wspomniane problemy z optymalizacją, bo – co by nie mówić – Elden Ring i inne soulsliki potrafią być na tyle wymagające, że nawet drobne spadki płynności mogą skutecznie psuć komfort rozgrywki. Ciekawe tylko, co było powodem przycinek na Switchu 2. Wydawać by się przecież mogło, że skoro Elden Ring ukazał się na PlayStation 4 i Xboksie One, to powinien bez problemu działać także na znacznie mocniejszym NS2. Niewykluczone, że developerom zależało na jak najszybszej premierze w okolicach debiutu nowej konsoli, przez co nie mieli wystarczająco dużo czasu na dopracowanie portu. Tak czy siak, teoretycznie lepiej jest przełożyć premierę i wydać skończony produkt, niż sprzedawać bubla i później go łatać.
„Wydawać by się przecież mogło, że skoro Elden Ring ukazał się na PlayStation 4 i Xboksie One, to powinien bez problemu działać także na znacznie mocniejszym NS2”. Widzisz, na tym polega cały żart: ta gra działała fatalnie na każdej platformie.
No, ale za DLC całkiem dosłownie zawierające zbroję dla konia, to From jednak szanuję. Trzeba umieć wykorzystywać bezgraniczne uwielbienie fanów. 🙂