Szpile: Wyklęty powstań ludu Vice City!
📍 PS5 ma ponoć miażdżyć Xboksa w przedsprzedaży GTA 6 stosunkiem 8 do 1. Microsoft broni się, że to nieprawda, i każe czekać na „twarde dane”. Mhm. To będzie jak w tym żydowskim dowcipie:
– Icek, podobno Goldberg dał ci w pysk w samym centrum miasta?
– Też mi miasto, dwie ulice na krzyż!
…Czyli będzie co najwyżej 5:1.
📍 „Jesteśmy traktowani jak zbędni, doceniani w jednym tygodniu, a w następnym zwalniani. Dlaczego twórca gier miałby w takich warunkach dawać z siebie wszystko? Ciężka praca i świetne gry i tak nie uchronią cię przed zwolnieniami” – twierdzi jedna z zatrudnionych w Microsoft Xbox osób. Gorzkie słowa, ale od lat przecież obowiązuje w tej branży zasada, że twórcy są tylko zasobami, z których się rezygnuje, gdy projekt dobiegnie końca – niezależnie od tego, czy był to sukces, czy porażka. Taki mamy klimat. Ale pomyślcie, jak to musi być bolesne dla gościa, który was zwalnia, jak on musi cierpieć…
📍 Twórcy GTA 6 chcą się szybko „uzwiązkowić” przed premierą gry. Bo wiadomo, że zaraz potem zaczną się zwolnienia… „Wyklęty powstań ludu Vice City! Crunch to będzie ostatni, krwawy skończy się trud, gdy związek wasz bratni ogarnie developerski ród!” (No co, ze szkolnych akademii to pamiętam).
📍 Sony nie zamierza już dopłacać do konsol. „Nie możemy przyjąć na siebie całego wzrostu kosztów komponentów” – twierdzi. Cóż, od wielu lat obowiązywała zasada „konsola poniżej kosztów lub po kosztach, odbijemy sobie na cenach gier”. Dlatego edycje konsolowe były zwykle droższe od pecetowych. Mogę się założyć, że teraz wprawdzie konsole będą droższe, ale za to gry nie stanieją. A może i nawet podrożeją. Bo jak stać was na drogi sprzęt, to na drogie gry też.
📍 A propos – wedle przecieków same komponenty potrzebne do powstania jednej konsoli PlayStation 6 mają kosztować około 960 dolarów. Dołóżcie do tego koszty produkcji, marżę producenta, marżę pośrednika i otrzymacie kwotę końcową, którą można precyzyjne określić jako „drogo w… sklepie”.

📍 Z Bungie pożegnała się znaczna liczba pracowników, w tym większość zespołu Destiny i niektórzy członkowie zespołu Marathonu. A oto uzasadnienie CEO Sony Interactive Entertainment: „W ciągu kilku ostatnich miesięcy wspólnie z kierownictwem Bungie przeprowadziliśmy przegląd długoterminowego kierunku studia, priorytetów produkcyjnych, potrzeb kadrowych oraz jego roli w szerszej strategii naszego portfolio. Rozważaliśmy wiele alternatyw, zanim doszliśmy do wniosku, że redukcja jest konieczna, aby dostosować zasoby studia do jego obecnych priorytetów i długoterminowych celów”. Kurczę, czujecie to? Siedzieli miesiącami nad Excelem, by w końcu stwierdzić: „Ej, mamy świetny i nowatorski pomysł, jak z tego wybrnąć – wywalmy ludzi, żeby się nam cyferki zazieleniły”. A potem pewnie przyznali sobie premię za kreatywność.
📍 Fizyczna edycja GTA 6 bez fizycznej edycji. Zablokowane/ukryte za paywallem elementy, które wcześniej były integralną częścią gry. A wszystko tylko za 80 dolarów, ale tak naprawdę płać 100, jak chcesz mieć całość. Całkiem nieźle się zaczyna. Ale spoko, gracze i tak kupią, miliardy popłyną wartką strugą, więc czemu tego nie robić. Może nie?
📍 Akcjonariusze domagają się odejścia szefa spółki matki FromSoftware. Powód? Niewystarczające ich zdaniem wykorzystanie sukcesu Elden Ringa. Czyli: „Spadaj, za mało wycisnąłeś kasy z tych głupków, co kupują gry, chcemy kogoś lepszego w te klocki”.

dzieńki!