Genesis Zircon 880 Pro to zaskakująco ciekawa mysz za niecałe 300 złotych, ale nie dla każdego

Genesis Zircon 880 Pro to zaskakująco ciekawa mysz za niecałe 300 złotych, ale nie dla każdego
Genesis Zircon 880 Pro to mysz, która na papierze wygląda jak sprzęt z wyższej półki. Solidny sensor, trzy tryby łączności, optyczne przełączniki i szklane ślizgacze tworzą bardzo solidne połączenie. Moim zdaniem to faktycznie dobra propozycja w swojej cenie, choć niepozbawiona kilku kompromisów.

Nie jestem fanatykiem myszek gamingowych, ale nie lubię pracować ze słabym sprzętem. Genesis Zircon 880 Pro jest jednym z tych produktów, które budzą moją nieufność. Bo jeśli mysz kosztuje 299 zł, a producent obiecuje świetny sensor, bezprzewodowe 8000 Hz, optyczne przełączniki, niską wagę, komplet akcesoriów i jeszcze łączność Bluetooth, to gdzie jest haczyk? W przypadku Zircona 880 Pro odpowiedź nie jest wcale taka prosta, bo Genesis naprawdę dostarczył solidny sprzęt, który kojarzy się z dużo droższymi modelami konkurencji.

To nie jest jednak mysz idealna. Po pierwsze, jej charakter jest wyraźnie określony: mamy do czynienia z konstrukcją szybką, lekką, mocno gamingową – taką, która najlepiej odnajduje się w dynamicznych grach i przy wysokich częstotliwościach odświeżania. Po drugie, szklane ślizgacze robią ogromne wrażenie, ale mogą też okazać się przesadą dla osób przyzwyczajonych do plastikowych (więcej o tym za chwilę). Po trzecie, w moim przypadku Bluetooth potrafił irytować, bo kilka razy mysz po prostu nie chciała połączyć się z komputerem.

Lubię ten minimalizm

Pierwszy kontakt z Zirconem 880 Pro jest bardzo przyjemny. Mysz wygląda prosto, czysto i nowocześnie. Nie ma tu przesadzonego RGB czy innych pstrokatych dodatków, dzięki czemu sprzęt pasuje nie tylko do stanowiska gracza, ale też do biurka, przy którym normalnie można pracować.

Obudowa jest przyjemna w dotyku i dobrze leży w dłoni, przynajmniej przy moim claw gripie. To profilowana konstrukcja dla praworęcznych użytkowników, z przyciskami bocznymi po lewej stronie, nastawiona na wygodny chwyt i stabilne prowadzenie. Przy masie 64 g Zircon 880 Pro nie bije rekordów lekkości, ale nadal jest wystarczająco „filigranowy”, aby w grach FPS pozwalać na bardzo szybkie poruszanie kamerą.

Mam natomiast zastrzeżenia do samego plastiku. Jest miły pod palcami, ale nie sprawia wrażenia materiału z najwyższej półki. Co prawda nic nie trzeszczy i nic nie sugeruje, że sprzęt rozpadnie się po kilku tygodniach, ale sama powierzchnia mogłaby być bardziej „premium” w dotyku. Da się to częściowo obejść, bo w zestawie są gumowe gripy, ale nie jest to rozwiązanie dla każdego. Nie jestem też przekonany, czy charakterystyczne wykończenie „piano black” na środku to dobry pomysł, bo potrafi rysować się dosłownie od wszystkiego.

Zestaw akcesoriów jest lepszy, niż sugeruje cena

Genesis zasługuje na pochwałę za bogate wyposażenie. W pudełku dostajemy mysz, przewód USB-A do USB-C, odbiornik 8K, zapasowe ślizgacze oraz gripy antypoślizgowe. To naprawdę dobry zestaw w tej cenie, szczególnie że mówimy o rzeczach, które faktycznie mogą przydać się w codziennym użytkowaniu.

Najważniejszym elementem jest tu jednak bez wątpienia adapter 2,4 GHz, bo to właśnie on pozwala korzystać z wysokiego raportowania 8000 Hz bez kabla, choć można też zrobić to przewodowo. W moim egzemplarzu działał bez zarzutu, połączenie było stabilne, opóźnienia w zasadzie zerowe, a sama mysz zachowywała się dokładnie tak, jak powinna zachowywać się nowoczesna, bezprzewodowa konstrukcja gamingowa.

Mniej udany okazał się Bluetooth – ale może tylko w moim przypadku. Teoretycznie to świetny dodatek, bo pozwala używać myszy z laptopem, tabletem albo drugim komputerem bez zajmowania portu USB. W praktyce miałem z nim problemy przy parowaniu – kilka razy mysz nie chciała się połączyć, mimo że stosowałem się do instrukcji. Udało się dopiero za czwartym razem. Nie jest to wada, która przekreśla cały sprzęt, bo do grania i tak lepiej używać adaptera 2,4 GHz albo kabla, ale warto mieć to na uwadze.

Sensor i 8000 Hz robią wrażenie

Największą gwiazdą Zircona 880 Pro jest sensor PixArt PAW3950. To bardzo mocny układ, oferujący rozdzielczość do 30 000 DPI, akcelerację do 50 G i pracę z raportowaniem do 8000 Hz. W praktyce oznacza to mysz bardzo precyzyjną, szybką i gotową do grania na wysokim poziomie. Możecie poczuć się naprawdę pewnie i konkurencyjnie w Valorancie, Counter-Strike’u, Apexie, Call of Duty czy innych shooterach.

Oczywiście muszę uczciwie przyznać, że 8000 Hz nie jest czymś, co każdy „zwykły” gracz od razu poczuje. Różnica względem 1000 Hz jest widoczna przy bardzo szybkich monitorach – ja testowałem ją przy 480 Hz – przy odpowiednio mocnym komputerze (w moim przypadku z RTX-em 5070 Ti i Ryzenem 7 9800 X3D) oraz w grach, w których liczy się minimalne opóźnienie. Dla większości osób będzie to raczej komfortowy zapas niż coś, co nagle drastycznie poprawi celność – ale sam fakt, że Genesis daje takie możliwości za około 299 zł, robi wrażenie.

Zbliżenie na wewnętrzne elementy myszy komputerowej, ukazujące dwa chipy.

W oprogramowaniu Genesis możemy regulować DPI, ustawiać przyciski pod własne preferencje, tworzyć makra, zmieniać tryby pracy sensora, polling rate i LOD, czyli odległość, po której mysz przestaje rejestrować ruch po podniesieniu z podkładki. To ważne, bo przy tak szybkich ślizgaczach i lekkiej konstrukcji dopasowanie ustawień ma większe znaczenie niż zwykle.

Szklane ślizgacze są genialne, ale nie dla każdego

Osobny akapit należy się też szklanym ślizgaczom, bo tutaj Genesis naprawdę zrobił coś magicznego. Są świetne i myszka dosłownie płynie dzięki nim po powierzchni podkładki, bez wyczuwalnego oporu. W grach może to dawać kapitalne wrażenie szybkości i lekkości.

Warto jednak pamiętać, że np. na zwykłej, materiałowej podkładce Zircon 880 Pro po wyjęciu z pudełka potrafił być u mnie strasznie czuły, i to nie tylko podczas rozgrywki. W trakcie zwykłego przeglądania internetu zdarzało mi się mieć problem z kliknięciem konkretnego przycisku, bo nawet mikroruch myszy sprawiał, że kursor lekko uciekał. Szklane ślizgacze są świetne, jeśli chcecie dostać bardzo szybki, lekki ruch w grach. Jeśli jednak jesteście przyzwyczajeni do większego tarcia i standardowych wrażeń z użytkowania, Zircon 880 Pro może wymagać przyzwyczajenia i trochę grzebania w ustawieniach.

Bateria i kabel

Pod kątem czasu pracy na baterii jest bardzo przyzwoicie. Akumulator ma 500 mAh, a producent podaje do 120 godzin pracy w trybie Bluetooth. To dobry wynik, choć trzeba pamiętać, że w trybie 2,4 GHz i szczególnie przy 8000 Hz czas działania będzie wyraźnie krótszy – wtedy można liczyć na maksymalnie 20 godzin. To normalne, bo wysokie raportowanie intensywnie drenuje baterię, więc jeśli zależy wam na maksymalnej responsywności, będziecie ładować ją częściej. W zwykłym trybie 1000-2000 Hz grynoń będzie jednak działać dużo dłużej.

Kabel jest długi i solidny, ale dość sztywny. Da się to zrozumieć, bo przy przewodowym 8000 Hz i stabilnym przesyle danych producent ewidentnie chciał dostarczyć „mocny” przewód. Mimo wszystko szkoda, bo dla osób, które często grają przewodowo, jest to nieco niewygodne.

Dobra mysz z charakterem

Największą zaletą myszki Genesis Zircon 880 Pro jest stosunek ceny do możliwości. Za 299 zł dostajemy sensor z górnej półki, Bluetooth, adapter 8K, optyczne przełączniki, rewelacyjne ślizgacze i niską wagę. Generalnie wszystko, co liczy się w myszce do grania, jest na swoim miejscu.

Interfejs oprogramowania z ustawieniami dla myszy gamingowej w czerwono-czarnym stylu.

Największe wady? Krótszy czas pracy na baterii przy 8000 Hz – co jednak jest branżowym standardem – i nie najwyższa jakość plastiku. Dla niektórych pewnie także sztywny kabel i brak podświetlenia RGB. W moim przypadku – proces parowania przez Bluetooth. Trzeba też pamiętać, że szklane ślizgacze wymagają trochę praktyki i przyzwyczajenia.

Generalnie Zircon 880 Pro w moich oczach wypadł bardzo pozytywnie, i to pomimo początkowych obaw. Jeśli chcecie postawić na lekką, bardzo szybką, dobrze wyposażoną mysz gamingową za rozsądne pieniądze, Genesis ma tutaj sprzęt, którego trudno nie polecić.

Genesis Zircon 880 Pro – ocena i podsumowanie

OCENA: 8

PODSUMOWANIE: Genesis Zircon 880 Pro oferuje sporo funkcji i naprawdę ma się wrażenie obcowania ze sprzętem droższym niż 299 złotych. Mysz jest precyzyjna, szklane ślizgacze są niesamowicie płynne, choć nie każdy je pokocha. W zasadzie wszystko jest tu na swoim miejscu, ale jakość wykonania nie jest aż tak dobra, jak w topowych modelach konkurencji.

PLUSY:

  • fantastyczne ślizgacze
  • bardzo duża precyzja
  • bardzo dobry sensor
  • 8000 Hz
  • przyjemny design
  • niska waga
  • dobra cena

MINUSY:

  • jakość materiałów mogłaby być nieco lepsza
  • szklane ślizgacze nie są dla każdego
  • krótki czas pracy w trybie 8000 Hz

Jedna odpowiedź do “Genesis Zircon 880 Pro to zaskakująco ciekawa mysz za niecałe 300 złotych, ale nie dla każdego”

  1. W razie czego to podkreślę, że 8000Hz nie działa we wszystkich grach i ekran będzie „skakać”’. BF1 ma problemy, Call of Duty bodajże od WW2 to obsługuje. Poczytajcie opinie na ten temat i nie dajcie się wciągnąć w „większe cyferki”.

Skomentuj