Ta ładowarka kosztuje tyle, co mały obiad na mieście, a ładuje jak sprzęt trzy razy droższy. To numer 1 na polskim Amazonie
Do smartfonów obecnie praktycznie nie dodaje się już ładowarek w zestawie. W związku z tym warto rozejrzeć się za alternatywnymi opcjami. Najpopularniejszy wybór w tej kategorii na polskim Amazonie to aktualnie Xiaomi 67W HyperCharge i wydaje się, że jej popularność nie jest wynikiem przypadku.
Solidna ładowarka za niewielkie pieniądze
Xiaomi 67W HyperCharge Power Adapter to oficjalny produkt Xiaomi, a nie bezimienny zamiennik z Aliexpress. Ładowarka oferuje maksymalną moc 67 W, z regulowanym napięciem wyjściowym w zakresie 5,5-20 V przy natężeniu do 6,2 A, co pozwala mu dopasować się do podłączonego urządzenia. Według producenta, ładowarka zapewnia kompatybilnym smartfonom i tabletom Xiaomi oraz POCO pełną moc 67 W, natomiast pozostałym urządzeniom, w tym iPhone’om czy Samsungom, stabilne szybkie ładowanie w standardzie Quick Charge 3.0.

Producent zapewnia, że Xiaomi 67W HyperCharge posiada komplet zabezpieczeń, w tym przed przeciążeniem, przepięciem, zwarciem, przegrzaniem i zbyt niskim napięciem. Xiaomi twierdzi też, że obudowa jest ognioodporna, ale z racji, że jest to plastik, traktowałbym takie rewelacje z pewną dozą ostrożności. Całość waży zaledwie 102 gramy i mierzy 49,3 × 73 × 28 mm, więc swobodnie mieści się w kieszeni czy plecaku.
Najciekawsze jest chyba jednak to, jak Xiaomi 67W HyperCharge wypada na tle konkurencji. Ładowarki o zbliżonej mocy 65 W, jak Anker Nano II GaN, kosztują w polskich sklepach około 100 złotych. Model z wyższej półki, Anker 735 GaNPrime, bywa wyceniany nawet na 159 złotych. Podobnie jest z ładowarkami Baseusa o mocy 65 W, za które trzeba zapłacić zwykle około 100 złotych. Jeśli zaś chodzi o rozwiązania bezpośrednio od producentów smartfonów, to ładowarka Apple o mocy zaledwie 30 W (nie ma mocniejszych do iPhone’a) kosztuje aż 150 złotych, a za zasilacz Samsunga o mocy 60 W trzeba zapłacić porażające 199 złotych.
Trudno o lepszy wybór w tej cenie, ale pamiętajcie o kablu
Czy są jakieś minusy ładowarki Xiaomi? Trzeba pamiętać, że to wersja bez kabla w zestawie i tylko z jednym portem USB-A, więc pod względem wyposażenia nie dorównuje niektórym droższym, wieloportowym ładowarkom Ankera, Baseusa czy innych firm. Jeśli jednak zależy wam na odpowiedniej mocy, bezpieczeństwie i rozpoznawalnej marce za rozsądne pieniądze, to faktycznie trudno dziś znaleźć w tej cenie coś równie sensownego.
Xiaomi 67W HyperCharge ma aktualnie 387 opinii na Amazonie, z czego przytłaczająca większość z nich jest pozytywna, a średnia ocena użytkowników wynosi 4,5/5.
Ten materiał może zawierać linki afiliacyjne. Jeśli klikniecie w któryś z nich i coś kupicie, możemy dostać z tego tytułu drobną prowizję. Wy nie płacicie za to ani grosza więcej, a wspieracie pracę redakcji. Linki dobieramy sami, niezależnie od tego, czy są afiliacyjne, czy nie, więc nie wpływa to na to, co i jak polecamy.
Dalej wolę ten obiad
Jak nie gra to reklama. Ehh
Kupujmy dalej od Chińczyków i myślmy, że ograliśmy system…