Wolfenstein 3 i serial na podstawie serii będą ze sobą ściśle związane. Mamy spodziewać się czegoś na wzór adaptacji Fallouta
Od premiery ostatniej części serii Wolfenstein o podtytule Youngblood minęło już 7 lat, ale nie ma tego złego – kolejna odsłona już jest podobno w produkcji, co potwierdzały dwa sprawdzone źródła. Nieco wcześniej zaś Amazon oficjalnie ogłosił, że szykuje serial bazujący na przygodach Blazkowicza. Teraz natomiast okazało, się, że oba dzieła będą miały ze sobą dużo wspólnego.

Według źródeł Jeza Cordena z Windows Central, gra i serial mają być niczym puzzle, dopełniając siebie nawzajem na wzór „Fallouta” Amazonu i jego pierwowzoru. Nie jest to nic zaskakującego, jeśli spojrzymy na to, jak dużym sukcesem okazała się serialowa adaptacja postapokaliptycznego uniwersum. Dziennikarz nie podał jednak żadnych szczegółowych informacji na temat tego, co będzie łączyć obie produkcje. Patrząc jednak na to, że to właśnie „Fallout” jest tu stawiany jako wzorzec, możemy spodziewać się (przynajmniej do pewnego stopnia) wielu powiązań fabularnych z oryginałem.
Sytuacja Wolfensteina jest też inna niż Fallouta – w przypadku tego drugiego nie powstała żadna nowa gra, a więc twórcy serialowej adaptacji mogli sięgać tylko do gier sprzed wielu lat. W przypadku pierwszej z serii zaś produkcja zarówno gry, jak i serialu są ze sobą sprzężone, co pozwala lepiej skoordynować to, jakie elementy Wolfensteina jako całości zostaną rozdzielone między oba dzieła.
Same informacje przychodzą wraz z wieściami o zmianach w Arkane Studios, obecnie zajmującym się produkcją Marvel’s Blade. Studio miało być na liście tych, które Microsoft może zamknąć, a powiązanie z Wolfensteinem zasadza się na tym, że rok temu Jerk Gustafsson, były dyrektor MachineGames, stał się prezesem rzeczonego Arkane.
Nie jestem fanem tych pomysłów, żeby gry i ich adaptacje były ze sobą ściśle związane.
Niejednokrotnie próbowano połączyć serial z grą komputerową w taki sposób żeby obie formy się dopełniały. Nigdy niewychodzi to grze na dobre bo serial jest po prostu nudny i przegadany.
Zwłaszcza, ze Fallout, który „stawiają za wzorzec” jest akurat przykładem raczej luźnego powiązania…