Dziadek Quake doczekał się nowego dodatku. Dawn of the Machine jest już dostępny

Dziadek Quake doczekał się nowego dodatku. Dawn of the Machine jest już dostępny
Czas odkurzyć super shotguna.

QuakeCon 2026 już się rozpoczął i jeśli liczyliście na wejście smoka… Znaczy Blazkowicza, to muszę was jeszcze rozczarować – potencjalny remaster Wolfensteina z 2009 jeszcze nie został zaprezentowany. Za to odrobinę miłości dostał staruszek Quake, który kończy w tym roku 30 lat. Dotychczasowe obchody 30-lecia marki nie należały do najbardziej hucznych, ale teraz się to minimalnie zmieniło.

Pierwsza część gry otrzymała dodatek Dawn of the Machine, czyli zupełnie nowy epizod. Podobnie jak Dimension of the Past i Dimension of the Machine wypuszczone przy okazji odświeżenia gry 5 lat temu, tak i Dawn of the Machine jest dziełem MachineGames. Firma aktualnie jest zajęta zwieńczeniem swojej trylogii Wolfensteina, jednak najwyraźniej wystarczyło im też czasu na Quake’a. Czego możemy się tym razem spodziewać? Tego samego, co wcześniej, tylko bardziej i więcej – Ranger jest uwięziony w wymiarze iluzji, przeżywając swój własny Dzień Świstaka, ale podobno gdzieś tam, hen, daleko za hordami wrogów znaleźć można maszynę, której zniszczenie zatrzyma ten koszmar. Zgodnie z prostymi jak budowa cepa założeniami gatunku bierzemy giwerę w dłoń i próbujemy wyrwać się na wolność.

Dawn of the Machine to 19 nowych poziomów, nowi wrogowie, nieco przerobione narzędzia mordu i… to w zasadzie tyle. Zwiastun jasno wskazuje, że to po prostu więcej „quake’owania”, co mnie w zupełności satysfakcjonuje, a do tego za darmo – pachnący świeżością epizod jest już dostępny na wszystkich platformach, na których zagramy w Quake’a.

Dziadek Quake doczekał się nowego dodatku. Dawn of the Machine jest już dostępny

Tylko troszkę złośliwie wstawiłem trailer z kanału PlayStation, bo jak zajrzyjcie w komentarze, to zobaczycie, że gracze ciągle nie dają zapominać Sony o tym, że chcieliby dostawać gry na nośnikach fizycznych. Nie mam wątpliwości, że niewiele to zmieni, ale miło dla odmiany widzieć pęd w dobrym kierunku.

Wracając do Quake’a, to już ponad 2 lata temu pojawiły się pierwsze przesłanki odnośnie do tego, że nadchodzi zupełnie nowa odsłona. Plotki zintensyfikowała zawartość ostatniego Dooma, do którego trafiły treści odnoszące się do Cthulhu, a przecież pierwszy Quake także czerpał pełnymi garściami z mitów pióra Samotnika z Providence. Po wydaniu dodatku do The Dark Ages id Software zostało znacząco zredukowane i z firmy wyleciało podobno nawet 70% pracowników, natomiast rozwój id Tech został bardzo utrudniony. Trochę ciężko sobie wyobrazić to, jak we współczesnych realiach microsoftowej strony gamedevu miałby powstać nowy Quake, ale podobno szanse jeszcze są.

Skomentuj