Zwolnieni twórcy GTA 6 postawią Rockstarowi na procesie wszystkie zarzuty. Sąd nie pozwolił studiu wyciąć najcięższego z nich
Jesienią 2025 roku Rockstar zwolnił z dnia na dzień 34 osoby pracujące przy Grand Theft Auto 6. Była w związku z tym niemała afera, bo związek zawodowy uznał to za próbę rozbicia tworzącej się inicjatywy pracowniczej. Sprawa trafiła do sądu pracy, który postanowił się przyjrzeć zarzutom, łącznie z tym, którego Rockstar obawia się chyba najbardziej: prowadzenia czarnej listy związkowców.
Po kolei jednak, bo sprawa kręci się wokół kilku pojęć. Sąd pracy (czy trybunał pracy, gdyby tłumaczyć dosłownie) to brytyjski organ rozstrzygający spory między pracownikiem a pracodawcą – od bezprawnych zwolnień po dyskryminację. Blacklisting, czyli czarna lista, to praktyka w brytyjskim prawie surowo zakazana: spisywanie osób zaangażowanych w działalność związkową po to, żeby je za nią karać (zwalniać, nie dawać premii, nie zatrudniać, tym podobne). Na posiedzeniu 17 czerwca Rockstar próbował wyrzucić ten zarzut z procesowania i się nie udało.
Wróćmy na chwilę do października 2025. Studio zwolniło wtedy 34 osoby – 31 w brytyjskich biurach Rockstar North i kolejne trzy w Rockstar Toronto. Wszyscy byli członkami związku Independent Workers’ Union of Great Britain (IWGB) albo próbowali się organizować. Rockstar tłumaczył zwolnienia wyciekiem poufnych materiałów na wewnętrznym serwerze Discorda. Związek odpowiedział, że to była podręcznikowa próba rozbicia związku zawodowego, bo Discord był prywatną przestrzenią organizacyjną, a wyrzucono z niej jedynie aktywnych członków.
Sprawa szybko urosła. Ponad 200 pracowników podpisało listy do zarządu z żądaniem przywrócenia kolegów, pod biurami w Londynie i Edynburgu stanęły pikiety, temat trafił do parlamentu i zainteresował się nim nawet premier Keir Starmer. W maju pracownicy finalnie założyli własny związek.
Nie jest to jednak pasmo samych zwycięstw: w styczniu trybunał w Glasgow odrzucił wniosek IWGB o tymczasowe zabezpieczenie finansowe, które zmusiłoby Rockstara do wypłat przed procesem. Teraz z kolei firma dostaje po nosie.

Pełny proces zaplanowano od 10 września do 15 października tego roku. GTA 6 wychodzi w listopadzie, więc Rockstar może mieć problemy z zapanowaniem nad narracją. Problem jednak w tym, że nie musi to obchodzić – i pewnie nie obchodzi – przeciętnego zjadacza chleba, który w prawie pracy nie siedzi. Tym niemniej jest to istna walka Dawida i Goliata, której wynik nie jest do końca przesądzony – i który może zdecydować o przyszłości związków w branży.
Och nie, kolejny news o GTA 6! I to w tak krótkim czasie! Gracze zaczynają odczuwać oburzenie.