Bungie uspokaja fanów i twierdzi, że nie powinni obwiniać się za zamknięcie Destiny 2. „Zrobiliście dla tej gry więcej, niż mogliśmy sobie wymarzyć”
Kilka tygodni temu pewna informacja uderzyła prosto w serca fanów Destiny 2. Bungie postanowiło bowiem porzucić rozwój gry, a niedawna aktualizacja o tytule Monument Triumfu była ostatnią, jaka kiedykolwiek trafi do produkcji. Fanów ogarnął (moim zdaniem – słuszny) gniew i zaczęli domagać się od Bungie dokładniejszych wyjaśnień takiej, a nie innej decyzji, przy okazji zalewając różnorakie transmisje na żywo prośbami o stworzenie Destiny 3.
Cóż, z zapewnień Bungie wiemy, że tak się nie stanie, a studio aktualnie skupi się w pełni na Marathonie. O ile oczywiście przetrwa prognozowaną na najbliższe miesiące falę zwolnień. W nastroju ogólnej żałoby niektórzy fani zaczęli zastanawiać się, czy może problem nie leżał po ich stronie i czy mogli zrobić coś więcej, by uratować Destiny 2 przed zamknięciem. Jeden z pracowników Bungie postanowił odnieść się do tego typu rozważań.
Dylan „dmg04” Gafner – czyli osoba odpowiedzialna w Bungie za kontakty ze społecznością – odpowiedział na wpis streamerki Shez, w którym twórczyni wyraża swój głęboki smutek spowodowany decyzją o porzuceniu Destiny 2. W pewnym momencie Shez zadaje pytanie, czy mogła zrobić coś więcej. Gafner uspokoił ją i całą społeczność twierdząc, nie powinna ona obwiniać się o koniec Destiny 2.
Wszyscy zrobiliście dla tej gry oraz dla naszego studia więcej, niż mogliśmy sobie wymarzyć, i żadne słowa nie są w stanie wyrazić, jak wielkie szczęście mieliśmy, że mogliśmy dzielić te światy z wami. Nie obwiniajcie się i nie myślcie, że mogliście/powinniście byli zrobić więcej. Czasem sprawy tak się po prostu mają. Niezależnie od tego, co nadejdzie w przyszłości, zawsze będziemy mieli te wspomnienia. Dziękujemy. Za wszystko.
Choć informacja o porzuceniu Destiny 2 trafiła do graczy kilka tygodni temu, to problemy marki oraz studia zaczęły się już dużo wcześniej. Destiny 2 od czasu ostatniego dodatku szorowało po dnie, jeśli chodzi o liczbę graczy, a Bungie przyniosło Sony ponad 700 milionów dolarów straty. Zamknięcie Destiny 2 jest zatem bardzo smutnym, ale nie aż tak niespodziewanym ruchem.