Sony prawie całkowicie żegna się z pecetami, ale wita się z AI. Są też dobre wieści dla fanów produkcji singlowych
Cała branża gier wideo dryfuje w stronę sztucznej inteligencji i jest to raczej kierunek niezbyt dobry – niezależnie od tego, jakie zapewnienia będą płynąć z ust developerów, dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło. Nawet jeśli duża część twórców zamierza traktować AI tylko jako narzędzia pomocne w pracy, błyskawicznie znajdą się tacy, którzy będą tego świadomie nadużywać.
Niedawno dowiedzieliśmy się, że w Unreal Enginie 6 znajdzie się więcej miejsca na eksperymentowanie ze sztuczną inteligencją, a teraz do grona firm normalizujących korzystanie z niego dołączy Sony. W raporcie złożonym w Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd możemy dowiedzieć się nieco więcej o tym, jaka przyszłość czeka PlayStation. Dokument jest bardzo obszerny i nie ma sensu omawiać go w całości. Jeśli chodzi o AI, Sony widzi to w taki sposób:
Wykorzystujemy sztuczną inteligencję, by wspomóc kreatywność developerów i rozszerzyć doświadczenia z obcowania z PlayStation. W ramach działalności produkcyjnej dążymy do usprawnienia produktywności oraz wydajności pracy poprzez wykorzystanie narzędzi AI, co pozwoli twórcom skupić się na tworzeniu lepszych światów oraz dostarczaniu bogatszych wrażeń z rozgrywki.
Sony o rozwoju PlayStation
Oprócz tego Sony wspomina o standardowych kwestiach, czyli używaniu AI w celach personalizacji rekomendowanych użytkownikom treści oraz „poprawianiu jakości oprawy wizualnej”, czyli dalszych inwestycjach w PSSR. Problem polega na tym, że nie ma ani słowa na temat tego, jak firma zamierza informować (ostrzegać?) przed tytułami używającymi AI, a przecież w przeszłości zdarzały się problemy wymagające czystki setek produkcji typowo shovelware’owych. Kwestie komunikacyjne to coś, co powinno zostać usystematyzowane już teraz, bo żaden z wielkich wydawców, producentów konsol czy sklepów sobie z tym nie radzi – wystarczy spojrzeć na trwający właśnie Steam Next Fest, gdzie około 1/5 wszystkich dostępnych wersji demo otwarcie korzysta z AI.

Żeby nie było tak mrocznie, to dla równowagi są też wiadomości dobre lub odrobinę lepsze, jeśli zależało wam na grach Sony na pecetach. „Niebiescy” w maju oficjalnie wycofali się z wydawania swoich gier na PC, natomiast niedawno Hermen Hulst, CEO Sony podobno przyznał, że powrót do ekskluzywności wymusiły kwestie finansowe. Gry z PlayStation po prostu nie zarabiają odpowiednio dużo na blaszakach, a że firma dopiero dzięki Ghost of Yotei zaczęła odbijać sobie czas pandemii, to w kolejnych latach będą działać bezpieczniej. Potwierdzenie tego znajdujemy w oficjalnym raporcie:
Jeśli chodzi o gry first-party, Sony dąży do stworzenia stabilnej bazy przychodów poprzez konsekwentne, coroczne premiery gier dla pojedynczego gracza, które zawsze stanowiły jej główną siłę, a ponadto także rozbudowy portfolio gier-usług.
Sony o rozwoju PlayStation
Tytuły singlowe będą wydawane tylko na „niebieskich” konsolach, natomiast gry-usługi także na innych platformach. Patrząc na to, jak radzą sobie tego rodzaju produkcje jest to raczej marne pocieszenie i potencjalnie niezbyt duży zastrzyk gotówki, ale kto wie – może coś spotka się wreszcie z tak dobrym odbiorem, jak Helldivers 2.
„Żegnamy się z rynkiem pecetowym, ale nie martwcie się, z chęcią sprzedamy wasze dane osobowe które dobrowolnie podaliście przy rejestracji w naszych portalach”.